Forum INEDIA, NIEJEDZENIE, POST I INNE TEMATY Strona Główna INEDIA, NIEJEDZENIE, POST I INNE TEMATY
Dyskusje o inedii, niejedzeniu, poszczeniu, dietach i inne.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Inedia - moja droga do zdrowia
Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum INEDIA, NIEJEDZENIE, POST I INNE TEMATY Strona Główna -> Inedia, Niejedzenie, Post.
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Muuman882



Dołączył: 12 Kwi 2014
Posty: 155

PostWysłany: 2014 04 12 15:43    Temat postu: Inedia - moja droga do zdrowia Odpowiedz z cytatem

Witam

Postanowiłem opisywać swoje przejście na niejedzenie, swoje doświadczenia na mojej stronie. http://www.muumanroweremdoindii.r-ce.net/
Może kogoś to zainteresuje.

Przyznaje się że prawie nie zaglądam na to forum. Popełniłem masę błędów w swoim życiu, ale odnoszę wrażenie że teraz już mam z górki. Więc dalej będę kierował się własnymi przekonaniami, choć książka "SZBJ" miała duży wpływ na mnie.

Pozdrawiam
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Muuman882



Dołączył: 12 Kwi 2014
Posty: 155

PostWysłany: 2014 04 16 13:58    Temat postu: Inedia - moja droga do zdrowia Odpowiedz z cytatem

4 dni i 40 wyświetleń
Widzę spory ruch tutaj.
Mam nadzieję że moja strona wam się spodobała.
Większej reakcji z waszej strony nie ma, może tak jest lepiej.
Tu na forum posty są anonimowe.
Na stronie wolałem użyć FB.

Pozdrawiam
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Muuman882



Dołączył: 12 Kwi 2014
Posty: 155

PostWysłany: 2014 04 17 11:50    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Cytuję wiadomość od mojej młodszej o 10 lat kuzynki ? Kaśka L.
"co???
Bodzio, co ty znowu pieprzysz?! "
Wiem że czyta moją stronę, http://www.muumanroweremdoindii.r-ce.net/ip widzę kto wchodzi na moją stronę. Skąd ta wulgarność w niej? wydaje mi się że jej umysł ma problem z zaakceptowaniem prawdy. Może nawet sama spróbowała pościć i jej to nie wyszło... jest trupożerką więc na pewno czuje głód. Jedzenie mięsa powoduje że później odczówasz głód.
Głód i łaknienie to 2 różne pojęcia.
Czując głód musisz jeść bo możesz umrzeć.
Czując tylko łaknienie lepiej jest pościć. Bo łaknienia nie da się zaspokoić jedzeniem. Będzie większe i większe.

Postanowiłem opisywać swoje przejście na inedię tutaj. W realu i tak mnie już mają za wariata xD

Mój nowy rekord był 7 dni bez jedzenia. Co się działo potem? 7 dni obżarstwa. Dziś zjadłem na śniadanie 6 talerzy barszczu bez jajka, kiełbasy czy chleba. Wsypałem w to 0,5kg płatków owsianych górskich i trochę chrzanu dla smaku. Wiem że się przejadłem, że sam sobie szkodzę. Źle się czuję po takiej ilości jedzenia. Łaknienie wcale się nie zmniejszyło dalej mam ochotę jeść. Mój organizm wariuje, okłamuje mnie ale ja to już wiem.

Długo nie jadłem mąki a po takiej ilości czuć od razu jak to działa na stawy i ścięgna zwłaszcza w nogach. Chodzi się trochę ociężale i pojawia się kłucie w łydkach.

Postanowiłem też skończyć z grami komputerowymi. Dlaczego? ...chcę zmienić swoje "słowa klucze" w życiu.

15 lat grania w Quake 1/2/3/4, Diablo 1/2/3, WOW, Muonline, Fallout 1/2
HoM&M 1/2/3/4/5/6 i masa innych tytułów.
Moje nicki, avatary? Fiurion, Hellmaker - hell's coming with me, Die4me.
Tak wyglądały moje słowa klucze. Siedziałem i grałem/zabijałem do kogo ja się modliłem? Medytacja czy modlitwa to też siedzenie i powtarzanie zdań. Afirmacja siedzenie w spokoju i nastawianie się na odbiór. Zresztą... czy to ważne? Najważniejsze żeby działało.

Pojawiło mi się nagle 10-20 godz dziennie więcej czasu dla Siebie? Zacząłem czytać wasze forum. Zauważyłem że macie problemy podobne do mnie. Jak to nazwaliście "słaba wola" jak ja sobie z tym poradziłem? Medytacja, modlitwa nazywajcie to jak chcecie. Codziennie powtarzam sobie zdanie "Panie Boże proszę pozwól poznać mi prawdę"
Wolę tą wersje, nawet nie wiem jaki to język "Om namah Shiva ma ha" Wypowiadane na 1 wydechu jest to dobre ćwiczenie oddechowe.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Muuman882



Dołączył: 12 Kwi 2014
Posty: 155

PostWysłany: 2014 04 17 15:57    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Zastanawiam się też nad robieniem zdjęć i ważeniem się czy zacząć to robić.
Wiadomo ciało będzie się zmieniać. Obawiam się też trochę ich publikacji.
Może zacznę tak robić, ale udostępnię je później.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Muuman882



Dołączył: 12 Kwi 2014
Posty: 155

PostWysłany: 2014 04 19 09:07    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Mój umysł w końcu się uspokoił. Sporo nad tym myślałem, analizowałem co poszło nie tak.
Dlaczego tak łatwo zniosłem swoje zakazy: jedz bez mąki, bez mleka i jego produktów, bez drożdży. Dlaczego tak się obżerałem przez tydzień, wnętrzności wciąż mnie bolą, trochę je ponaciągałem.

Post nie był aż taki ciężki, prawie 8 dni bez jedzenia, nie czułem głodu, osłabienie nie było aż takie duże, miewałem dużo gorsze osłabienia gdy przechodziłem na wegetarianizm (jadłem bardzo dużo warzyw, owoców a się przewracałem). Zgodziłem się na przerwanie postu przez smak dla grochówki. Licznik inedi na stronie bardzo pomógł mej motywacji podtrzymywać post. Fakt wyglądało to trochę jak zawody ale nic na siłę. Inedia nie jest dla mnie ważnym celem. Po prostu tyle lat uczę się o jedzeniu, a tu dowiaduję się o ludziach niejedzących. Dlatego postanowiłem to sprawdzić czy to jest mit czy fakt. Im więcej na sobie testuję tym coraz bardziej przekonuje mnie to że to prawda, ale jeszcze tego stanu nie osiągnąłem.

Moja analiza: zgodziłem się zjeść ziemniaka, grochy początkowo bez zupy i było ok.
Jednak wieczorem skusiłem się na zupę. Właśnie to zupa czyli słona woda, tak mi namieszała w głowie. Następny dzień była zupa ryżowa też słona. 3 paczki laysów (chyba wszyscy wiedzą że otwarte czipsy przez rok się nie zepsują bo nie ma tam już żadnych wartości odżywczych, mój słony nałóg, mógłbym nawet odważyć się nazwać sól pierwszym narkotykiem)

Nasz mózg składa się głównie z wody.
Na morzu ostrzega się marynarzy żeby nie pili słonej wody bo zwariują.
Picie słonej wody tylko przyśpiesza proces odwodnienia.
Siemianowa uczy w swojej książce o gospodarce wodnej organizmu.
Pij wodę a dopiero później połóż na język kilka kryształków soli.
Tombak uczy by nie mieszać ze sobą różnych składników, by jeść jak najprościej, bo też to może wywołać sensacje i wzmocnić łaknienie.
Pracując w nocnych klubach zauważyłem celowe działanie właścicieli lokali. Wystawiają tylko bardzo słone przekąski: paluszki, orzeszki, czipsy możnanjeść za darmo, ale za napoje już sporo bulisz.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Muuman882



Dołączył: 12 Kwi 2014
Posty: 155

PostWysłany: 2014 04 23 09:35    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

22-04-2014 Na śniadanie zjadłem barszcz biały 2 talerze z twarogiem (cała paczka, lubię jeść) i chrzanem, bez chleba. Na mieście kupiłem tabliczkę czekolady 100g, z początku chciałem gorzką ale było w niej jakieś E476, więc wziąłem mleczną. Gdy byłem dzieckiem nie zwracałem uwagi na takie detale. Dzień był bardzo ciepły kupiłem sobie lody włoskie małe śmietankowo truskawkowe, rożek wyrzuciłem. Po czekoladzie poczułem lekkiego powerupa przez jakieś 3 godz. Później zjadłem 2 bułki razowe z serem żółtym, pomidorem, ogórkiem, rzodkiewka, (normalnie nie jem takich warzyw o tej porze roku nie są naturalne, i nie w takim połączeniu, nie wyrobiłbym na nich to jedzenie jest niskowibracyjne, kłania się skala BSM) bez masła czy margaryny uważam że tłuszcze utwardzane to syf. Na obiad już ziemniaki były maszczone jakąś margaryną, zapomniałem uprzedzić mamę by mi odłożyła kilka na bok, ale niech będą zjadłem z mizerią (sól, ogórki, śmietana). Po 16tej jadłem jeszcze sporo żółtego sera po prostu z ketchupem. Pomarańcza, grejfruta, po 19tej poszedłem na frytki i mineralną. Skoro mam rzucać jedzenie, postanowiłem sobie dać trochę luzu. Chciałem przypomnieć sobie smaki. Czekolada była b.dobra i przyjemnie się rozpuszczała w buzi w 15min zjadłem całą. Przez te święta zjadłem z 6 rodzajów sera, smakowały mi. Gdy byłem mały pamiętam zmuszano mnie bym jadł, czasami mi się obrywało. Starałem się jeść wszystko byle nie mięso. Fajnie było sobie przypomnieć smaki, ale nie chcę być uzależniony od czegoś takiego: http://www.youtube.com/watch?v=o_8FRqkQpLM

Obserwacje: 22-04-2014 (czyli wczoraj) po barszczu czułem lekkie kłucie w prawej nerce, raz złapała mnie kolka choć nawet nie biegałem (na wszystkożerstwie to przecież norma, czyli nic poważnego) wczoraj było jakieś 25 stopni C w cieniu. Było mi gorąco, grzałem się na słońcu, to nie była gorączka. Rok temu w Turcji, gdy byłem na surowych owocach, warzywach bardzo lekko znosiłem 30-34 stopni C w cieniu. Bez problemu spędzałem całe popołudnia na pełnym słońcu, co bardzo dziwiło moich nowych znajomych. Co jest za to odpowiedzialne? Zboża(mąka), mleko? Czy może po prostu łączenie białek z węglowodanami utrudnia trawienie. Nie mogę tego stwierdzić, co dokładnie na to wpływa.
Zresztą nie interesuje mnie już to.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Muuman882



Dołączył: 12 Kwi 2014
Posty: 155

PostWysłany: 2014 04 27 08:23    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Gdy zaczniecie testować jedzenie na sobie. Bardzo ważne jest byście przygotowali sobie dużą kartkę papieru na notatki i powiesili ją w widocznym miejscu w kuchni. Możecie założyć sobie jakiś notatnik na pulpicie waszego kompa jeśli codziennie go używacie. Dlaczego? Zauważycie wtedy że umysł często robi wam psikusa. Możecie np napchać się jakimś jedzeniem, aż będziecie czuli się np ociężali, jeśli połączycie ze sobą złe składniki możecie poczuć się po zjedzeniu nagle senni. Posiłek - czy na pewno był waszym posiłkiem skoro tak na was podziałał? Dlaczego na następny dzień/kilka dni później już tego nie pamiętamy i popełniamy te same błędy? Łaknienie może nie dawać wam spokoju, kusić was. Głód a uczucie łaknienia (smaki na coś) to dwie różne rzeczy. Na dłuższym wegetarianizmie uczucia głodu nie ma. Jeśli przejdziecie z mięsożerstwa na wegetarianizm zauważycie że wasz głód będzie się zmniejszał. To może potrwać nawet kilka lat. Co powoduje głód? mięso, ryby. jajka? nie jestem pewien dawno jajek nie jadłem. Nie rozgryzłem tego. Co tak wpływa na moją pamięć.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Muuman882



Dołączył: 12 Kwi 2014
Posty: 155

PostWysłany: 2014 05 06 20:49    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Jeśli Was to interesuje to zapraszam na moją stronę, bo nie wiem czy ma to sens żebym pisał to samo tu i tam. Postanowiłem się ważyć i fotografować, jeszcze się waham czy publikować fotki czy nie. bo są drastyczne a temat nie jedzenia w Polsce to TABU. Myślałem że tu ludzie będą bardziej rozmowni ze względu na anonimowość. W sumie to rozumiem waszą ciszę i nie wypowiadanie się, nie przeszkadza mi to. Nie proszę też was o rady bo wydaję mi się że wiem co robię. Uczę się na błędach, najgorsze mam już za sobą tak mi się wydaje, więc się nie zniechęcam by dalej na sobie testować.
Może będę tu wklejał co tygodniowe spostrzeżenia.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
JMW



Dołączył: 13 Sty 2003
Posty: 1668
Skąd: Poznań

PostWysłany: 2014 05 06 21:25    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Muuman882 napisał:
nie wiem czy ma to sens żebym pisał to samo tu i tam.
Ma sens, choćby dlatego, że na stronie masz mieszankę różnych informacji, z których wiodąca jest twoja ciekawa i odważna podróż.
Tutaj możesz skoncentrować informacje dotyczące tematów forum. Nawet jeżeli będziesz kopiował, możesz spokojnie pisać także tutaj.

Ludzie nie odpowiadają na twoje tutaj opisy, ponieważ nie wiedzą co napisać, aczkolwiek podziwiają cię i czytają.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Numer GG
Muuman882



Dołączył: 12 Kwi 2014
Posty: 155

PostWysłany: 2014 05 12 16:00    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

5maj2014 jeszcze się obżeram dla lepszej pamięci, zjadłem już 2 talerze żurku, kostkę sera białego, 0,2kg sera żółtego, 300g suszonych daktyli i 2 gotowane ziemniaki i mógłbym jeszcze coś zjeść. Z brzucha znów baniak się zrobił. Waga 52kg i trzasnąłem fotki (motywacyjne, ciążowe)

06maj2014 nic dziś nie jadłem, wypiłem 400ml soku z grapefruta. Postanowiłem codziennie robić 25km bieg/chód. Dziś nie było takiej opcji by biegać po kilku krokach kolka mnie złapała, ale przeszedłem zamierzony dystans. Do tego zrobiłem jakieś 35km na rowerze. Gdy jestem na zewnątrz nie czuję zmęczenia. Ale po powrocie do domu. Gdy usiadłem przed filmem poczułem lekkie zmęczenie choć pokój mocno wietrzę. Dziś był ciepły i słoneczny dzień.

Śr 07maj2014 zjadłem 2xgrejpfrut, 6 suszonych daktyli, nic nie piłem, przeszedłem 25km, biegać nie dało rady bo kolka, zapomniałem się zważyć, samopoczucie dobre, lekkie zmęczenie od 15

Czw 08maj2014 zjadłem 2xgrejpfrut, 3 jabłka, 4 suszone daktyle, żółtego melona, 300g (zielony groszek, marchewka, oliwki zielone), nic nie piłem, przeszedłem 25km, chodząc powtarzam sobie swoje zdanie, wyraźnie czuję przechodzące mnie ciarki od czubka głowy przez tył głowy, aż po górną część szyi, mogłem już biegać ale słaba forma i więcej szedłem, 49kg, samopoczucie dobre, średnie zmęczenie

Pi 09maj2014 zjadłem 2xgrejpfrut, 4 jabłka, 2 talerze zupy warzywnej (śmietana), 5 słoików 0,5L (zielony groszek, marchewka, oliwki zielone, kapusta biała, cebula, papryka, ziemniaki, ogórek, fasola połowa tych składników na occie więc syf, zresztą...) 2 gruszki, daktyle, migdały lol wyszukane składniki ale miałem już smaki po zupie, przeszedłem 25km samopoczucie xD znów się obżarłem, boli mnie brzuch i jestem ociężały. Nic nie piłem. Waga 52kg

10maj2014 przejadłem się warzywami, owocami, orzechami, czuję jakby miał mi się rozerwać żołądek, ciężko mi się wracało do domu, czuję silne kłucie w prawej nerce, muszę płytko oddychać inaczej mnie boli, chcę leżeć ale to też sprawia mi problem. Znów, kolejny dzień to zrobiłem, czemu o tym zapominam... dalej mam ochotę jeść, kandydoza bawi się mną. Dalej mam ochotę jeść. Idę do kuchni sprawdzić co jeszcze mogę zjeść. Znalazłem płatki owsiane więc dalej jem... !!! 25Km odpuściłem sobie. Tak kończe gdy pozwalam instynktowi, smakom przejąć kontrole...
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Muuman882



Dołączył: 12 Kwi 2014
Posty: 155

PostWysłany: 2014 05 12 16:08    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

ZNÓW POPEŁNIAM BŁĘDY WIĘC...
ODŚWIEŻAM WIEDZĘ

AMA – przyczyną chorób. Według ajurwedy przejadanie się, pospieszne spożywanie posiłków przyczyniają się do wzrostu AMA. W ajurwedzie pojęciem AMA nazywane są toksyny, które powstają w przewodzie pokarmowym, w wątrobie lub tkankach ciała, gdy nasze trawienie zawodzi lub okazuje się niedostatecznie silne. Dosłownie AMA znaczy „niedojrzały, nieugotowany, niestrawiony” . AMA poprzez układ krwionośny krąży w całym organizmie i odkłada się w komórkach, osłabiając tkanki i w ten sposób przyczynia się do powstawania chorób. AMA ma do tego stopnia kluczowe znaczenie w leczeniu chorób, że medycyna ajurwedy zaleca rozpoczęcie jakiejkolwiek terapii właśnie od redukcji AMY.

Zjadając 2-3kg jedzenia w ciągu 2godzin na pewno NIE ZDĄŻYŁEM GO STRAWIĆ!
Żołądek dorosłego człowieka jest w stanie pomieścić tyle, co jego złożone dłonie. A co z resztą? Będzie fermentować (pierdnięcia, gazy, bączki), gnić, będą się w nim rozwijać pasożyty, nastąpi dezorganizacja pracy poszczególnych układów. W organizmie mamy kwasowo-zasadową równowagę. M. Tombak. Wzdęcia? Zastanów się co pomieszałeś. M. Gessler ulgix trawienie xD Ona i jej rewolucje wciąż miesza i gotuje. Taki mamy system społeczny zjeść ze smakiem u kucharza, a leczyć się u lekarza (Dałem im szansę, razem ponad 6500CHF nie liczę dojazdów).

Wielu działkowców wie, że niektóre owoce, warzywa czy zioła nie chcą, nie powinny rosnąć koło siebie, bo sobie przeszkadzają. Natura tak je stworzyła. My jedząc je również nie powinniśmy ich łączyć ze sobą. Natura sobie, a kuchnia i pogoń za smakiem sobie. „Dobry smak” i dobre zdrowie nie idą w parze.

Nie zjadłem nie umieszanego białego sera bo mi nie smakował, co zaprzecza teorii że organizm jest głodny i potrzebuje się odżywić, to tylko moje smaki zadecydowały ile w siebie jedzenia włożę. To już sobie udowodniłem.

Kandydoza moje objawy biały nalot na języku i łupież. Działa na smaki bardzo lubi słodki xD
Pamięć wody, moja pamięć (zapominanie, skleroza) sól... słony nałóg. Czy znasz jakieś danie bez soli?
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
hunab-ku



Dołączył: 11 Cze 2007
Posty: 1091
Skąd: Łódź

PostWysłany: 2014 05 12 18:11    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Mi 30 letni łupież przeszedł jak przestałem myć głowę jakimkolwiek detergentem ... a zacząłem myć tylko wodą Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Muuman882



Dołączył: 12 Kwi 2014
Posty: 155

PostWysłany: 2014 05 12 19:32    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Od ponad roku myje się tylko wodą, czasem z cytryną (burżuazja:), lubię prysznic naprzemienny.
Nie używam pasty do zębów, płuczę zęby wodą, czasami używam nici, czasami ssam olej. How To Do Oil Pulling https://www.youtube.com/watch?v=gQe8etKJ9a4 z tego co zauważyłem nasze zęby psują się od spożywania mięsa, albo zbyt dużej ilości jabłek w moim przypadku. Starłem sobie zęby, potrafiłem zjeść 2kg jabłek naraz.
Śpię na podłodze (prostuje plecy, wspomaga wątrobę), głową skierowaną na północ, nogami skierowanymi na południe (ma to coś z naszą energią, ale już nie pamiętam o co w tym chodzi)
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Muuman882



Dołączył: 12 Kwi 2014
Posty: 155

PostWysłany: 2014 05 22 19:43    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Tydzień padało więc sobie bieganie/chodzenie 25km odpuściłem. Przez ostatni czas pozwalałem smakom decydować. Porażka czyli obżarstwo (oprócz mięsa/ryb jajek), Źle na tym wychodziłem (przejedzenie, ociężałe, leniwe samopoczucie, kolki po serach). Sporo mnie to nauczyło. Organizm podpowiada (daje sporo różnych sygnałów) czego mu potrzeba, a czego nie. Sam zdecyduj czego mu dostarczysz i ile. Bardzo ważne jest zapisywanie sobie co jesz, czas (przerwy pomiędzy posiłkami) i jak się po tym czujesz (lepiej nie kładź się, nie idź spać zaraz po posiłku). Jeśli jesz dużo soli to raczej masz kłopoty z pamięcią.
Jedząc przez wiele lat przetworzoną żywność zmysł smaku się rozstroił, zaburzył, popsuł. Stał się wadliwy. Więc co jeść? Moja rada to jak najbardziej naturalnie się da. I powoli odzwyczajać organizm od soli. (tak zwane zdrowe zupki warzywne z magą czy innym glutamianem monosodowym czy wiesz co to jest? Czy możesz sobie szczerze powiedzieć że wiesz co jesz? Warto też dowiedzieć się czym się różni trawienie od autolizy.
______________________________

INDIE według wiki
1 210 193 422 - ludność dane z 2011r. 2. miejsce na świecie
40% Hindusów jest wegetarianami dane z 2007r. Najwięcej wegetarian spotyka się wśród dżinistów i braminów (55%). Nonteizm doktryna religijna, która nie afirmuje, ani też nie neguje istnienia Boga. Charakteryzują się przede wszystkim skupieniem dużej uwagi na właściwym życiu moralnym. Chciałbym poznać takich typów xD taka zwykła ciekawość.
Hinduizm - religia dominująca. Może o tym też czegoś się dowiem.

EUROPA a wegetarianizm według wiki
Włochy, Szwecja 10%
Niemcy 9%
Holandia 4,5%
Polska %? Poza sobą nie znam innych wegetarian. Może tak było lepiej dla mnie bo dokładniej poznałem sam siebie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Muuman882



Dołączył: 12 Kwi 2014
Posty: 155

PostWysłany: 2014 05 25 21:34    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Sprawdziłem to z czipsami, zostawiłem otwartą paczkę na szafie, po jakichś 2-3 miesiącach (nie pamiętam za dobrze kiedy je tam położyłem) zrobiły się szaro zielono niebieskie pleśń, grzyb, taki meszek. Więc chyba to nie jest prawdą że nie ma w nich jakichś wartości odżywczych bo się jednak zepsuły.

Kupowane warzywa z metalowych puszek, czy szklanych słoików pasteryzowane z wodą, solą, cukrem czy na occie to syf. Źle się czułem po nich i nie mam tu na myśli tego że się nimi przejadłem bo nie zawsze się przejadam. W każdym razie odradzam. To jest chyba tak jak z wyciskanymi sokami (M.Tombak) z owoców mogą stać max 4 godziny z warzyw 8 max godzin. Czy kupować sok w sklepie? Raczej nie dla zdrowia. Nie widzę też sensu by robić jakieś przetwory, chyba że kiszone. Wyjątek co do czasu przydatności soku to burak ćwikłowy i chyba winogrona (nie pamiętam musiałbym otworzyć książkę) zresztą ja jak piłem/pije to zazwyczaj świeże zaraz po wyciśnięciu. Nie pij soków duszkiem tylko długo i dobrze mieszaj ze śliną. Wolę pić soki bez miąższu. Wheatgrass juicer by Lexen (na korbę) czy Hurom slow juicer (elektryczna) obie są dobre. Manuala mniejsza cena, łatwo umyć, trudniej zepsuć i zajmuje mniej miejsca.

Od ponad roku czasu uważam że Inedia jest możliwa. "Post to radość z leczenia organizmu" (M.Werdin) Więc czemu tak długo zwlekam z postami? bo lubię jeść owoce i warzywa. Daję im jeszcze szansę, choć prawdę mówiąc lepiej czuję się gdy nie jem no i dręczą mnie jeszcze trochę smaki. Mój stan się poprawił (prawie 2 lata wypróżniałem się krwią, takie czynności jak chodzenie, stanie czy leżenie sprawiały mi problem, cały czas odczuwałem lekki ból, to potrafi zmęczyć, chudłem, słabłem. Czemu sobie nie strzeliłem w głowę albo nie przedawkowałem czegoś? (w Anglii przed chorobą przecież tak zrobiłem, wystarczyło zwiększyć dawkę albo wziąć coś mocniejszego, miałem pieniądze, dostęp)
Dostałem nadzieję. Wszystkim tym którzy mi pomogli odzyskać zdrowie. Dziękuję. To dlatego powstała moja strona by przekazać komuś dalej waszą wiedzę. By podać dalej komuś nadzieję. Życie za życie i to wszystko, spłacam dług. Nie obiecuję Wam że będę teraz lepszym człowiekiem. Lubię być dresem, chamem i prostakiem xD no i jeszcze muszę zrobić tą trasę.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Muuman882



Dołączył: 12 Kwi 2014
Posty: 155

PostWysłany: 2014 05 29 09:53    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

27 maj 2014 przed godzina 12:00 znowu zacząłem pościć. ...minęło 44 godz bez jedzenia. wypiłem z 6 butelek mineralnej 330ml w tym czasie, sam nie wiem jak długo będę pościł bo na działce rodziców za dzień albo 2 dni będą czereśnie xD nic na siłę xD ale zastanawiam się jak ja się wyrobię z tym moim wyjazdem. Jeśli mam iść do roboty albo na rower, to wolę iść na rower xD wczoraj ze znajomymi zrobiłem 35km po drogach polnych, kamieniach, łąkach, lasach, wąwozach miałem dość po 20km, dziś samopoczucie dobre, wstałem o 5 rano, co tu robić bo pada i chyba cały dzień będzie padać.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
krzysztof



Dołączył: 02 Lip 2007
Posty: 535
Skąd: zielona góra

PostWysłany: 2014 06 01 15:23    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Cześć Surprised

Muuman882 napisał:
Sprawdziłem to z czipsami, zostawiłem otwartą paczkę na szafie, po jakichś 2-3 miesiącach (nie pamiętam za dobrze kiedy je tam położyłem) zrobiły się szaro zielono niebieskie pleśń, grzyb, taki meszek. Więc chyba to nie jest prawdą że nie ma w nich jakichś wartości odżywczych bo się jednak zepsuły...

Tak znajdują się śladowe ilości a w zamian ogromne ilości akrylamidu neurotoksyny,powstającej podczas m.in.:przetwarzania żywności zwłaszcza pieczenia,smażenia, grillowania, itd. (wysoka temperatura)
Akrylamid
http://pl.wikipedia.org/wiki/Akrylamid
Reakcja Maillarda
http://pl.wikipedia.org/wiki/Reakcja_Maillarda#Zastosowanie_w_przemy.C5.9Ble_spo.C5.BCywczym
Polscy naukowcy dowiedli, że chipsy szkodzą sercu
http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,359122,polscy-naukowcy-dowiedli-ze-chipsy-szkodza-sercu.html
Toksyczne chipsy
http://wyborcza.pl/mlodziodwagi/1,128591,6290316,Toksyczne_chipsy.html

Inne ciekawostki to WWA czyli Wielopierścieniowe węglowodory aromatyczne
http://pl.wikipedia.org/wiki/Wielopier%C5%9Bcieniowe_w%C4%99glowodory_aromatyczne#WWA_w_.C5.BCywno.C5.9Bci
itd.itp

POZDRAWIAM
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Muuman882



Dołączył: 12 Kwi 2014
Posty: 155

PostWysłany: 2014 06 02 21:32    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Czesc
Dzieki za wyklad moze mnie to odstraszy od chipsow, choc wydaje mi sie ze juz na nie smaki mi przeszly. To post przerwalem po 3 dniach i 2 godz. Dla grochow(gotuje bez soli), czeresni, truskawek. xD
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Muuman882



Dołączył: 12 Kwi 2014
Posty: 155

PostWysłany: 2014 06 04 20:18    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Od czego tu zacząć.
Wytrzymałem 1,5 miesiąca bez gier komputerowych. Padał deszcz wróciłem do grania dlatego tak zaniedbałem wpisy na forum i nie tylko.

Cały dzień jem czereśnie, jadłem zupę jarzynową (słoną wodę z jakimś glutamianem mono... zupa "zapominajka") sałtaki 1 ze śmietaną 2 z jogurtem naturalnym i kupiłem sobie 4 rodzaje sera żółtego po 10 plasterków zjadłem z ketchupem. Nawet 2 banany dziś zjadłem czego normalnie też nie jem.
Sam się sobie dziwię czemu teraz tak często wracam do produktów mlecznych. Skoro kiedyś je tak bardzo łatwo rzuciłem na parę lat. Naprawdę szkoda mi się będzie rozstawać ze smakami. Inedia nie można mieć tego i tego trzeba się zdecydować, coś wybrać. Chcę, postanowiłem, muszę to sprawdzić... i to w tym roku, nie chcę odkładać też wyjazdu.

Dużo słucham muzyki (nawet do 3-5 godz dziennie), po prostu ją lubię, niby na otwarcie 3 oka, Te nuty uspokajają mnie, czuję się bardzo pozytywnie po nich. Wkręcają mi się różne myśli, nie wiem jak to opisać, gdy np rozmawiam z kimś innym to nie potrafię się skupić na rozmowie, zresztą ostatnio nie mam żadnych poważnych rozmów więc się na nich specjalnie nie koncentruję (bujam w obłokach). Swoje zapiski diety też zaniedbałem, ważenie się itd.
https://www.youtube.com/watch?v=tU3oAyin8W4
https://www.youtube.com/watch?v=yHTb4fUHUT4

Padało, odpuściłem sobie bieganie/chodzenie 25km ale dla czereśni pojechałem na działkę i wspinałem się po mokrym i śliskim drzewie xD stwierdziłem że jednak fajnie się jeździ w deszczu w ciepły dzień.

Jeszcze raz dzięki za info o czipsach.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Muuman882



Dołączył: 12 Kwi 2014
Posty: 155

PostWysłany: 2014 06 19 17:38    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Dawno się nie wpisywałem. O inedi sobie nie zapomniałem ale jeszcze ją odkładam. Jem czereśnie, agrest, truskawki, maliny, daktyle, rukole, szpinak, salate, rzodkiewki, gotowane młode ziemniaki, grochy, bób (z cebuchami, koprem, oregano, bazylia, cebulą, oliwą), migdały. Zostaje mi coraz mniej czasu, przed wrzesniem chce wyjechac.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Muuman882



Dołączył: 12 Kwi 2014
Posty: 155

PostWysłany: 2014 07 02 15:25    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Taka ciekawostka - Li Qing Yen
http://pl.wikipedia.org/wiki/Li_Qingyun
Legenda związana ze słynnym Li Qing Yen, który spopularyzował jagody goji oraz żeń szeń. Mówi się, że żył on 252 lat (1678-1930) i codziennie spożywał goji. Podobno jego ekstremalna długowieczność jest dobrze udokumentowana. Legenda mówi, że Li Qing Yen w wieku 11 lat spotkał 3 mędrców, którzy mieli ponad 300 lat. Nauczyli oni go sztuki długowieczności, odpowiedniej diety i zielarstwa. Później, gdy miał 50 lat spotkał innego mędrca, który żył 500 lat. Li nauczył się od niego, codziennego spożywania zupy z jagód goji.

A ja wciąż jem, ilościowo mniej i teraz więcej surowych owoców, warzyw. Zostało mi 1,5 miesiąca lol, jak ja się z tym wyrobię.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Muuman882



Dołączył: 12 Kwi 2014
Posty: 155

PostWysłany: 2014 07 02 15:37    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Księga Rodzaju, 5
1. Oto rodowód potomków Adama. Gdy Bóg stworzył człowieka, na podobieństwo Boga stworzył go;
2. stworzył mężczyznę i niewiastę, pobłogosławił ich i dał im nazwę "ludzie", wtedy gdy ich stworzył.
3. Gdy Adam miał sto trzydzieści lat, urodził mu się syn, podobny do niego jako jego obraz, i dał mu na imię Set.
4. A po urodzeniu się Seta żył Adam osiemset lat i miał synów oraz córki.
5. Ogólna liczba lat, które Adam przeżył, była dziwięćset trzydzieści. I umarł.
6. Gdy Set miał sto pięć lat, urodził mu się syn Enosz.
7. A po urodzeniu się Enosza żył osiemset siedem lat i miał synów oraz córki.
8. I umarł Set, przeżywszy ogółem dziewięćset dwanaście lat.
9. Gdy Enosz miał dziewięćdziesiąt lat, urodził mu się syn Kenan.
10. I żył Enosz po urodzeniu się Kenana osiemset piętnaście lat, i miał synów oraz córki.
11...

Ziemia podobno ma jakieś 6 tyś. lat. To nie ja tu chodzę do Kościoła, może to mój błąd.
http://www.youtube.com/watch?v=ZGv9RLTDFT0
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Muuman882



Dołączył: 12 Kwi 2014
Posty: 155

PostWysłany: 2014 07 04 06:30    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Chyba już wiem jak to działa mniej więcej.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Atmosfera_ziemska
Atmosfera Ziemska składa się z:
azot `78%
tlen `21%
argon `1%
dwutlenek węgla `0,4%
para wodna, nieuwzględniona w tym zestawieniu; jej zawartość przy powierzchni zwykle zmienia się w granicach 1-4%.

Atmosfera Ziemi zawiera także śladowe ilości gazów szlachetnych (hel, neon, krypton i ksenon)[3], oraz metan, wodór, tlenek i podtlenek azotu, ozon i związki siarki, a także (w znacznie mniejszych ilościach) m.in. radon, jod, amoniak i tzw. aerozole atmosferyczne, tj. pyły gleb, mikroorganizmy oraz substancje powstające w wyniku działalności gospodarczej człowieka.

http://nietuzinkowyblognaukowy.blogspot.com/2012/05/niezwyka-podroz-atomow.html
Zdecydowana większość ludzkiego ciała, to kombinacje zaledwie czterech pierwiastków, powszechnie występujących we Wszechświecie. Przeciętna osoba, ważąca około 70 kg składa się z :

43 kg tlenu
16 kg węgla
7 kg wodoru
1.8 kg azotu

Cztery z nich stanowią aż 96,3 proc. masy ciała człowieka. Tlen (65 proc.), węgiel (18,5 proc), wodór (9,5 proc.) oraz azot (3,3 proc.) stanowią podstawowy materiał budulcowy naszego organizmu, wchodząc w skład wody, węglowodanów, tłuszczy, białek, kwasów nukleinowych, witamin oraz hormonów. Pozostałe pierwiastki dzieli się na makro- i mikroelementy.

Gdy nasze ciało jest odpowiednio oczyszczone, chyba samo potrafi przyswajać sobie azot z powietrza, a nocny chłód codziennie struktułuje (strukturuje lol nie wiem jak to sie pisze) w nas wodę. W wielu wzmiankach o ludziach długowiecznych wspomina się o zimnie, chłodzie.
http://rowno-waga.blogspot.com/2013/05/struktura-wody-i-jej-niezwyke-wlasiwosci.html

Chyba zjadłem za dużo pączków w życiu bo jeszcze źle znoszę chłód. Przy 13 stopniach na zewnątrz. Okno przez całą noc otwarte na oścież. Przykryłem się 2 bawełnianymi kocami (bardzo przewiewne Smile nie mogłem zasnąć, ale rano gdy wstałem czułem się bardzo rześko, wypoczęty, trochę wychłodzony. Na szczęście lubię skakać na skakance to szybko rozgrzewa ciało.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Muuman882



Dołączył: 12 Kwi 2014
Posty: 155

PostWysłany: 2014 07 05 06:09    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

04-07-2014 Mój wujek ma pole ogórków. Postanowiłem do niego pojechać pomóc mu zbierać, zaczął się sezon. W południe zjadłem kilka małych ogórków czułem się po nich trochę jakby osłabiony zastanawiałem się dlaczego. 2-3 godziny później zjadłem dużego ogórka, od zaraz dużo lepsze samopoczucie. Jedzenie nie dojrzałych warzyw też jednak nie jest zdrowe, a jednak ludzie kupują tylko te małe ogóreczki. Mój wujek czy mama nie czują tego co ja, pewnie dlatego że jedzą zbyt dużo przetworzonej żywności. W połowie pola zostawiłem ich zbieranie ogórków to jednak nie moje zajęcie (krzaki gryzą, drapią ręce). 16-17 pojechałem na działkę zjadłem kilka malin, czarną i czerwoną porzeczkę, kilka liści rukoli. To był błąd, M.Tombak i JmW mają rację nie powinno się mieszać różnych owoców razem. Później już nie umiałem zapanować nad smakami (dużo łatwiej się pości gdy się je tylko jeden rodzaj owocu albo warzywa, sałatki - jeśli za dużo pomieszacie, pojawi wam się ten sam problem i złapiecie smaki) Wróciłem do domu ugotowałem sobie 3L garnek ziemniaków, doprawiłem cebulką i oliwą z oliwek zjadłem cały i zacząłem gotować następny garnek (bez cebulki bo już nie miałem) jak złapie smaki to napycham się do końca... uczucie przesyt, osłabienie, ociężałość, niezbyt wygodnie. Noc godz 23:00 z 4 na 5-07-2014, temperatura 13 stopni, według internetu (jak nie zapomnę kupię sobie termometr) postanowiłem leżeć w połowie odkryty (góra), wydaję mi się że całą noc nie zmrużyłem oka, to kłopotliwe, męczące, źle znoszę chłód. Leżałem, kręciłem się, ale się nie przykrywałem słuchałem jak coś mi w brzuchu bulgocze i się przesuwa. Rano samopoczucie jakby wypoczęty. Chcę, postanowiłem testować nocny chłód na sobie przez jakiś czas. Kto wie może w końcu się do tego jakoś przyzwyczaję.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Muuman882



Dołączył: 12 Kwi 2014
Posty: 155

PostWysłany: 2014 07 07 03:55    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

06-07-2014 zrobiłem 156 km rowerem, w dzien zjadlem jakies 0,5l borowek i 0,5l wisni, wypilem 0,3l zimnej wody moje ciało jest rozpalone. Jest 07-07-2014 godzina 3:37 siedze w samych slipach, okno otwarte na osciez. Według internetu na zewnatrz jest 15 stopni, cały się trzese, zle znosze chlod, chociaz mi pomaga, ale moje ciało jest wciaz rozpalone, moze zabraknac mi nocy zeby wytracic cieplote ciala.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum INEDIA, NIEJEDZENIE, POST I INNE TEMATY Strona Główna -> Inedia, Niejedzenie, Post. Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Następny
Strona 1 z 8

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group