Forum INEDIA, NIEJEDZENIE, POST I INNE TEMATY Strona Główna INEDIA, NIEJEDZENIE, POST I INNE TEMATY
Dyskusje o inedii, niejedzeniu, poszczeniu, dietach i inne.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Inedia - moja droga do zdrowia
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum INEDIA, NIEJEDZENIE, POST I INNE TEMATY Strona Główna -> Inedia, Niejedzenie, Post.
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Muuman882



Dołączył: 12 Kwi 2014
Posty: 152

PostWysłany: 2016 02 14 06:37    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

marzec-październik w Ugandzie pora deszczowa, ma to swoje plusy i minusy... mnóstwo świeżej bujnej trawy, ale cały sprzęt, ubrania moknie

Jeśli miałbym wybrać jedno lekarstwo dla swojego pacjenta, to byłaby to trawa pszeniczna. lek. med. Edward Brown
Trawa nie jest lekiem. Naturalny produkt trudno jest opatentować/sprzedać... z książki "Trawy zbóż. najcenniejszy lek natury" Steve Meyerowitz

Wiechlinowate, trawy – rodzina roślin należąca do rzędu wiechlinowców. Liczy ok. 11 tys. gatunków. Stanowi ona główny komponent roślinności stepowej, łąkowej i pastwiskowej. Należą do niej również ważne rośliny uprawne, w tym zboża. Bambus to też trawa. W Polsce występuje ponad 150 gatunków traw.
Według wielu ludzi, do życia wystarczy nam tylko trawa, sok z traw leczy raka i wiele innych chorób... wybieramy lekarzy, chirurgów którzy tak naprawdę znaczną część swej wiedzy zdobyli eksperymentując na jeńcach wojennych Książka: Rycerze Bushido: Krótka historia japońskich zbrodni wojennych http://ciekawostkihistoryczne.pl/2016/01/16/mordowal-setki-dzieci-i-kroil-ich-mozgi-dlaczego-swiat-pozwolil-by-na-zbrodniach-zbudowal-oszalamiajaca-kariere/

To musiała być przygoda
Dr. David Livingstone 1841-1872r. 40tyś km pieszo po Afryce. W czasie swoich lat podróży głosił chrześcijaństwo, a także opisywał przemierzane tereny i tworzył ich mapy. Był przeciwnikiem niewolnictwa i walczył o jego zniesienie... a jednak zajmował np. Livingstone zadecydował i podał do publicznej wiadomości, że "jezioro Ngami należy do misji", a co z resztą? Livingstone był bardzo rozsądnym człowiekiem, przeczuwał, iż musi uczyć się wielu rzeczy i umiejętności od ludów rdzennych, aby przeżyć w niebezpiecznej dżungli czy na pustyni czarnego lądu. Był to jednak nieprzeciętny samotnik, posiadający mało przyjaciół.

Kazimierz Nowak - polski podróżnik, w latach 1931-1936 przebył samotnie kontynent afrykański z północy na południe i z powrotem (40 tys. km rowerem, pieszo, konno, na wielbłądzie, czółnem oraz pociągiem) Kazimierz Nowak nie tylko jako pierwszy człowiek na świecie dwa razy przebył długość Afryki, ale podróżując samotnie i przez większość trasy rowerem załadowanym całym swoim ekwipunkiem, za to bez broni ani zapasu gotówki - dokonał tego w niebywałym stylu.

W tamtych czasach było więcej dzikich zwierząt. Jednak obawiam się spotkań ze zwierzętami lwami(Simba), hienami czy krokodyli bardzej niż chorób...
W Ugandzie nie są wymagane żadne szczepienia obowiązkowe. Zagrożenia zdrowia Malaria, bilharcioza (krwiomocz egzotyczny), HIV/AIDS Zalecane są szczepienia na żółtaczki A i B, żółtą febrę, błonnicę, tężec, polio oraz dur brzuszny. Należy stosować profilaktykę antymalaryczną oraz profilaktycznie repalenty. Nie należy pić wody niewiadomego pochodzenia, gdyż tak jak w większości krajów afrykańskich, istnieje duże zagrożenie amebą.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Muuman882



Dołączył: 12 Kwi 2014
Posty: 152

PostWysłany: 2016 02 24 14:34    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

takie tam notatki
Na każdą czynność wydajemy swoją energię. Energia podąża za uwagą (myślą) i kreuje rzeczywistość. Nie trać swojej many/oszczędzaj energię.

Ćwicz uwagę i skupienie świadomości, abyś się nie rozpraszał. Ile myśli pamiętasz z dnia codziennego? 5/10/20%? No właśnie świadomość nie jest świadoma, rozlatuje się, a doświadczenia są jak za mgłą. Poziom energii, to ile jej posiadasz na skupienie się? poziom jaki masz w sobie oddziałuje na oobe, na myślenie, etc

Jeśli chcesz osiągnąć sukces skup się na tym w 100%

Seks bez miłości niszczy pole energetyczne człowieka, cała energia przechodziła na kobietę, mężczyzna pozostawał pusty... Dodawanie energii jest niszczące w skutkach (niczego nie buduje, nie tworzy), chyba że coś wykorzysta tą energię/mamy coś do jej przyswojenia(miłość?)... Pewnego dnia Japończycy dostarczyli mnóstwa energii do Pearl Harbor 1941r. Nie zbudowali niczego... Amerykanie odwzajemnili się im i dostarczyli mnóstwa energii do paru ich miast, co stworzyli? https://www.youtube.com/watch?v=5VYrzLXA8yg
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Muuman882



Dołączył: 12 Kwi 2014
Posty: 152

PostWysłany: 2016 02 29 00:26    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Demon Magicians: Episode 1 - Reveal THIS - Dynamo, Angel, Hans Klok & More https://www.youtube.com/watch?v=mI7uHI1x09A
Demon Magicians: Episode 2 - Reveal THIS - (Cyril, Yif, Hans Klok, Dynamo) https://www.youtube.com/watch?v=O3YLneFhr60
Demon Magicians: Episode 5 - Led Zeppelin & Jimmy Hendrix https://www.youtube.com/watch?v=yD1PwOPlEfw
Chodzi mi o czary/moc/zdolności które trudno jest wyjaśnić


Ostatnio zmieniony przez Muuman882 dnia 2016 03 01 11:58, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Pablo1961



Dołączył: 27 Lis 2007
Posty: 1065

PostWysłany: 2016 02 29 10:07    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

https://youtu.be/Uosvswmf5Yk Twisted Evil
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Muuman882



Dołączył: 12 Kwi 2014
Posty: 152

PostWysłany: 2016 03 01 21:11    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Dzięki twojej intencji. Psychologia zasada Heisenberga.
Zobacz jakie to proste - tylko policz, ile tego jest i notuj.
Zwróć uwagę na faktyczny stan, zapisuj cierpliwie każdego dnia
– ile ważę, ile zjadam, ile się wściekam, ile przesypiam. Bez oceniania.
Świadomość sama z siebie będzie zmieniać to, co obserwujesz...
https://www.facebook.com/Mr.FeelGood.pl75/videos/444638185731018/?pnref=story
Wiele razy stosowałem tę zasadę nawet nie wiedząc o tym.

Człowiek musi nauczyć się formułować otwarte pytania do życia, które mają moc oddziaływania na umysł podświadomy. W ten sposób w każdym momencie mamy dostęp do siatki morficznej, w której jest nieskończenie wiele możliwości. Jesteśmy jednak najczęściej powiązani z tym, czego nie chcemy, skupiając się na problemie lub unikając go. Energia strachu wzmacnia problem, trzeba więc go odłożyć nieco na bok, a tym samym zneutralizować. Podłączamy się wówczas do innego pola morficznego, zgodnie z zasadą rezonansu. Jeśli znajdziemy się pośrodku dwóch przeciwieństw, przestają one dla nas istnieć. Określamy się natomiast – poprzez nasze przekonania, z którym miejscem rzeczywistości chcemy rezonować. Zawsze należałoby zacząć od zaakceptowania swojej aktualnej sytuacji i otworzyć się na nowe możliwości. Wszystkie wydarzenia naszego życia są bowiem wzorcami światła i informacji. Zmienić częstotliwość energetyczną, to – jak twierdzi autor – zmienić swoje życie w sposób alchemiczny. Samo myślenie o problemie z innej perspektywy, rozbija sztywną kalkę myślową. Pokornie poddając się stanowi niewiedzy na temat problemu, można otworzyć się na nową rzeczywistość, czyli podłączyć się do innego pola morficznego. Dopóki czegoś unikamy lub usiłujemy to zmienić, stajemy się tym. Im mniej robi się w tym zakresie, tym większą mocą się dysponuje. Płynąc z prądem wydarzeń, przestajemy stawiać opór potencjalnym możliwościom kwantowym. Im bardziej się poddajemy, tym bardziej pozwalamy, by rzeczy działy się same, każdy z nas jest bowiem zbiorem informacji. Zmiana jest niemożliwa, jeśli trzymamy się kurczowo stanu braku zmian i naszych wzorców postrzegania. Jednym zaś z największych sekretów alchemii duchowej jest umiejętność wyrażania intencji, a następnie poddania się i niedziałania. Tworząc intencję, trzeba skupić się na odczuwaniu. Sami wymyślamy sobie swój układ postrzegania świata, możemy zatem postanowić być bardziej świadomym tego, co wcześniej było dla nas niedostrzegalne i uruchomić swój umysł tak, by przyswajał więcej światła i informacji. Matryca energetyczna to specyficzna rzeczywistość, podtrzymywana przez przekonania dużej grupy ludzi, a gdy pole świadomości takiego systemu osiągnie masę krytyczną, powstaje unikalny rezonans pola morficznego. Dlatego tak ważne jest wybieranie ludzi i związanych z nimi przekonań, gdyż zawsze wkraczamy w orbity cudzych myśli i uczuć. Zmianę długotrwałego wzorca musimy rozpocząć od świadomej reakcji uczuciowej, która zaczyna się po prostu od zauważenia tego, co jest wokół. Potem należy zaufać temu, że cokolwiek się wydarza, jest w jakiś sposób dla nas korzystne.
http://asocjacje.pl/2014/01/20/czy-jestesmy-architektami-wlasnego-istnienia-richard-bartlett-fizyka-cudow-bruce-lipton-biologia-przekonan/
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Muuman882



Dołączył: 12 Kwi 2014
Posty: 152

PostWysłany: 2016 03 01 23:03    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Osaczają mnie hasła, informacje, prawdy, zasady i świętości i tak boleśnie czuję, że odstaję, że nie pasuję. To wszystko wiem tylko ja? Na zewnątrz, niby wciąż ten sam. Wpasowuje się, doganiam zmieniam całego siebie dla kogo/w imię czego? Ten przyklejony uśmiech, nienaturalny krok, fałszywe gesty. Bezsilność pojawia się najczęściej. Czuję się jak mała część chorego systemu - wymienialna w każdej chwili do zastąpienia przez nowy model. Posłuszny, oddany, przekupny i służalczy. Chcę wyrzucić z siebie to wszystko. Miliony niepotrzebnych pojęć i połączeń, słowa, które określiły i na zawsze ułożyły. Zablokowały myśli na wiele długich lat. Mój bunt jest świadomy i bolesny. Czuję go całym sobą, to rozdziera mnie na części - to stan wojny i chaosu. To tworzenie siebie od nowa, ucieczka i powrót, nienawiść i miłość. Kim jestem? Tak często czuję się nikim i wszystkim jednocześnie. Niewolnik w wirtualnych kajdanach - nie widzę ich, ale czuję. Zrywam je, aby zaraz dać sobie zapiąć nowe. Wiecznie porównuję, analizuję, rozgryzam - szaleństwo, kto to stworzył?
Ten system porządek i ład.
Ten system, ten porządek i ład.
Ten system, ten porządek, ten ład.
Odrzucam!!! Ten system porządek i ład!

Sweet noise "Patrz" https://www.youtube.com/watch?v=-2uPzmYtuLs
Guano Apes Open your eyes https://www.youtube.com/watch?v=SFvCx6w_ptE
Killswitch Engage - In The Unblind https://www.youtube.com/watch?v=MQbfzVpiarg
Ale tym razem bez emocji, bez gniewu, bez agresji.
Tym razem dam radę, rozwalę ten system, po prostu odpuszczam sobie
Czysta bezinteresowność, spokój i wewnętrzna równowaga.

...skoro tak mówisz
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Muuman882



Dołączył: 12 Kwi 2014
Posty: 152

PostWysłany: 2016 03 08 08:37    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ostrzegam w tym poście używam brzydkich słów...
Jest godzina 4:26 dzień 08/03/2016 Nie mogę spać jest to już 8 (świadoma/zanotowana w pamięci, ale wiem że moje problemy ze snem trwają już dłużej) noc z rzędu. Całymi dniami nie pracuje/prawie nie ćwiczę, czasami zmuszam się do jakichś aerobów gdy potrzeba ruchu wygrywa. Czemu nie mogę spać? Bo się nie męczę fizycznie praca/trening już tak jak kiedyś? Czy to przez weganizm? Nie wiem... W nocy często leżę i medytuję, powtarzam swoje mantry. Brak snu w nocy nie jest już taki męczący jak na początku.

Od 2dni swędzi mnie prawa stopa. Chyba początki grzybicy.. Zima była mokra a ja zostawiałem wilgotne buty na holu. Gdy mama zabierała je do łazienki i suszyła mi je na kaloryferze, pytałem się jej czemu to robi? Nie odpowiadała dlaczego... Zabroniłem więc jej to robić, mam 34lata całe dnie wolne, a mama chce czyścić i suszyć moje buty? Jakbym sam nie mógł tego robić, ale nie powiedziała po co (jest zabiegana i zestresowana ma i tak wystarczająco na głowie codzienne zakupy, pranie, gotowanie, sprzątanie) więc tego nie robiłem, bo ja nie widziałem takiej potrzeby.

Miałem taki zamiar/nie chciałem pisać źle ale zrobię to bo tak jest... bo chce o tym pamiętać. Jestem od roku w domu, z własnym ojcem zamieniłem w tym czasie z 20zdań. Mój stary (nie lubię słowa tata) jest już na emeryturze/rencie sam nie wiem co to jest w każdym razie regularnie dostaje pieniądze co miesiąc. Jest alkoholikiem potrafi pić po 6dni z rzędu. Nie ma prawa jazdy, bo mu już odebrali za jazdę po pijaku. Jakiś czas temu chciał wziąć auto i gdzieś jechać nawalony. Wjechał samochodem w kosz przed blokiem... Zenek (mój młodszy brat, wolę nazywać go Żaba. Na mnie w podstawówce też różnie mówili Bobek/Cykuś... śmiech) odebrał mu siłą kluczyki, po czym wrócili osobno do domu. Ojciec robił już jakiś czas awanturę chciał odzyskać kluczyki. Długo klną i zaczął się odgrażać do brata, ten mu jasno odpowiedział "Kluczyków ci nie dam bo jesteś pijany, a jak mnie uderzysz to ci przypier.dole!" Nie będę tu nikogo czarował i szukał grzeczniejszych słów. Ponieważ to ciągnęło się dalej, miałem już dość słuchania tego całego ich darcia/hałasu i krzyków... Wmieszałem się i ja ze swoją agresywną kulturą. Podszedłem do nich złapałem ojca jedną ręką za twarz, przycisnąłem go do ściany (dość mocno? ja 50kg on 80-90kg, mama mi później mówiła że po tym miał przez tydzień albo dwa ślady na policzkach) I prosto z mostu... Krzyczę do niego "CO CI KUR...A ODPIE.DALA. CO CI... kilka razy zwracam się tak do Niego trzymając go tak już na podłodze. "ZOBACZ CO ROBISZ, W JAKIM JESTEŚ STANIE!" Ani razu go nie uderzyłem (choć w duchu bardzo chciałem żeby on pierwszy mnie uderzył, bo naprawdę chciałem go uderzyć... On mnie nie raz bił gdy byłem mniejszy, czasami pierw mi się obrywało, a później mi tłumaczył za co) Mama z bratem odciągali mnie od ojca, on mnie też trzymał, więc mieli z tym problem. Puściliśmy się wszyscy... Poszedł zadzwonić na policje że go pobiliśmy. Jak to się skończyło... Panowie policjanci przyjechali wraz z pogotowiem ratunkowym, poprosili wszystkich o dowody osobiste, zadali nam kilka pytań. Chcieli polubownie załatwić sprawę, ale Ojciec nalegał że chce złożyć zeznania. Zabrali więc go na policje, zdał im swoją relację i zamknęli go na izbie wytrzeźwień. Podobno stawiał się też do policjantów. Dostał za to karę jakieś 5800zł. Nieuzasadnione wezwanie... Później miał żal do mamy, dlaczego go Ona nie powstrzymała... Babcia jego mama, leży sparaliżowana nie pojedzie jej odwiedzić (13km). Na święta do swojej rodziny też nie pojedzie bo tam od pewnego czasu już zabraniają mu pić. W lutym przyjechała do nas w odwiedziny moja siostra powiedział oczywiście nie przy niej "W du.. mam takie odwiedziny" ...bo nie było flaszki na stole? Gośka w jej klubie (jest współwłaścicielką), takich pijaków jak ojciec potrafi oskubać do ostatniego grosza często ratują ich limity na karcie... Mówi "Sami są sobie winni". Widzą cenny a Ona im przecież niczego nie obiecuje. Uruchamia im się taniec godowy/popisują się przed nią, chcą się bawić i pić. Taka butelka za 250-500chf Château de/Champagne la "Frajer" Ale są i tacy którzy twierdza że po takim drinku należy im się coś więcej... "Dziwko zapłaciłem za Ciebie! Jesteś moja! Kiedy kończy się zabawa? a zaczyna presja, przemoc i agresja! Tu jest tabledance jak chcesz mieć zagwarantowany sex to idź do burdelu, przyszedłeś tutaj czyli wiesz gdzie są drzwi". Wiem że to co robi nie jest dobre... ale jeśli nie przetestujesz człowieka? To jak mamy kogoś poznać? Taką mam atmosferę w domu rodzinnym.

Poniekąd rozumiem też swojego ojca czemu tak pije, mięso obniża/pogarsza nasz nastrój. Gnije w nas, a alkohol ma działanie dezynfekujące. Ma już swoje +60lat (dziwne bo ja miałem raka? guza na ręce już w wieku 24lat) Mama mi powiedziała, że ojciec jej powiedział że go wszystko boli, a jak się napije to tego nie czuje. Wydaje mi się że jakby przestał pić to by się przekręcił... teraz już wiem że są profesjonalne ośrodki pomocy zmiany diety np. HippocratesHealthInstitute... ja rodziców do tego nie potrafię przekonać. Przecież wciąż sam z sobą mam problemy...

Mój brat 32lata... gdy tak go obserwowałem przez ten rok w domu. Taki Nemo (jak ja i wielu innych) gra sobie w gry głównie w strzelanki, plany na przyszłość? przecież jak zabraknie rodziców to jak On sobie w życiu sam poradzi... głupia odzywka i tak do doła (bije od niego znajoma mi niechęć do życia)... czasami (3-4x w roku) pije, pytam się Go co Ty robisz? czemu pijesz alkohol chyba widzisz jak to działa na ojca... On "to nie jest takie proste... się nie napić" od roku nie je już mięsa ani ryb (sam nie wiem czemu? czy wziął ze mnie ten przykład? raczej nie, to moja znajoma na niego wpłynęła), ale je jeszcze nabiał. Dużo serów, jakieś 4-8 kromek dziennie po 2-3 plasterki żółty na kanapce albo umieszany biały, plus jakieś kluski z serem cynamonem albo spaghetti. Co jakiś czas zamyka się na dłużej w łazience, słyszę przez ścianę jak wymiotuje... przyznaje mi się że wymiotuje krwią, czasami też wypróżnia się krwią... miał 2x gastroskopie i 1 kolonoskopie... tu w Polsce. Tłumaczę Mu nieraz Typie żresz klej z kazeiny robi się kleje... a On dalej to je http://www.faceci.com.pl/r_mleko.html i http://www.art-konserwacja.pl/kleje-329/

Wiek 25lat Husaria/Duma/Ojczyzna. Dlaczego poszedłem do wojska? Nie musiałem, uniknąłem poboru idąc na wyższą... Miałem dość takiego życia/pracy. Byłem już po swojej przygodzie z efedryna? (połknąłem garść, Tu pomyliłem się w chronologii/czas wydarzeń. To się stało po wojsku. Mój drugi wyjazd do Anglii, Leeds, mieszkanie na rondzie). Chciałem nauczyć się zabijać ludzi. Odreagować jakoś. (Gdybym chciał katować zwierzęta, poszukałbym sobie pracy w rzeźni) Chciałem wyjechać za granicę na jakąś misję... ale ja potrafię być bardzo szczery, przyznałem się do spożywania narkotyków (Hej byłem w Holandii, co brałem paliłem marihuanę, 1xkokaina, kilka razy tabletki/dopalacze, od 7 lat zero alkoholu/palenia/proszków)... Dostałem szybką i bardzo jasną odpowiedź na misję nie pojedziesz... Wizja/kariera max stopień chorąży/logistyk w kraju to mi się nie spodobało. Dziękujemy my już mamy... Dość już mamy. Upadło moje i tak już niskie morale. Nauczyłem się (pare razy czytałem regulamin, aż znalazłem) jak unikać różnych rzeczy warty/rozkazów w woju...(odmowa wykonania rozkazu groziła aresztem i sądem wojskowym). ale nie byłem w stanie tego wykonać. Psycha mi siadła, chłopięce Rambo marzenia nie ziściły się. Choć nawet mój bezpośredni przełożony Chorąży interweniował. Szeregowy My po to tu jesteśmy. Ja tu jeszcze zrobię z ciebie żołnierza wzorowego. Będziesz codziennie biegał z ręczną wyrzutnią rakiet przeciwlotniczych wokół jednostki. Wiecie ile to waży? Ten starszy model. Często odwiedzałem medyków, gdzie dostawałem jakieś zastrzyki niby na wzmocnienie (nie pamiętam już czym mnie kłuli, gdybym miał dzisiejszą wiedzę na temat szczepionek to i tego bym unikał!). Moje strzelanie kałach 2/3 strzały w głowę z 200m do nieruchomego celu. SMG ledwo trafiałem w tarcze z 50m. Na szczęście w wojsku zachorowałem na różyczkę... Wydalili mnie 2-3 miesiące przed końcem zasadniczej służby. Może dostałem żółte papiery xD

Na swoim FB zamieściłem swoje zdjęcia, jak się moje ciało zmieniało w tym czasie 7lat... ale nie wszystkie, bo niektóre są b. drastyczne (np. zęby, większość zębów mam zniszczone) a nie chcę żeby znajomi się ode mnie odwrócili. Mogę potrzebować ich wsparcia/pieniędzy...
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Muuman882



Dołączył: 12 Kwi 2014
Posty: 152

PostWysłany: 2016 05 16 03:14    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

5 maj 2016 już planowałem wracać z Ugandy. Dostałem gorączki, biegunki, ból głowy, było mi bardzo zimno, pojechałem nawet zrobić badania na malarie. Wynik negatywny. 2 dni się wygrzewałem w łóżku, wszystkie objawy znikły. Dlatego więcej badań nie robiłem.
Wróciłem do Polski 10 maja lot, 11 maja wieczorem byłem już w domu. Bo i tak kończyły mi się pieniądze. W czwartek 12tego Objawy wróciły.

Owoce tam to zupełnie inny poziom, bez problemu żyłem tam wegańsko, Problemem było zbyt mocne słońce, nie wiem czemu zachorowałem. Dziś trafiam na samych lekarzy nielubiących wegan!

Po powrocie grejfruty? mam wrażenie że są zepsute, kupione w 4 różnych sklepach, cytryna opaliła mi buzię. W Ugandzie jadłem sporo limonek i ananasów ale mnie nie paliły. Piję dużo wody (przegotowana kranówka, ostudzona, a i tak pijąc ją jestem coraz bardziej spragniony, tak jakby, chlor w wodzie mnie coraz bardziej wysuszał zamiast nawadniał organizm, moi rodzice zdemntowali filtr do wody którym przez rok czasu pokazałem im jakość wody w domu jaką pijemy rdzawka, kamień, biały osad po przegotowaniu to chyba chlor). Moi rodzice za wszystko winią weganizm.

15maja, pluje krwią, mam bordowy język mój stan jest poważny. Jestem zmęczony, gorączki po 40stopni, dziś o 3:00 w nocy omało nie straciłem przytomności, telepało mną, zabrali mnie na badania, ale trafiłem na samych lekarzy antywegan. Nkłuli mi palec srawdzili tylko cukier na miejscu i odesłali do Dębicy na oddział chorób zkaźnych.

Pomocy znacie lekarzy w okoliach Ropczyc. Pomocy!

15maja, pluje krwią, mam bordowy język, mój stan jest poważny. Jestem zmęczony...
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Muuman882



Dołączył: 12 Kwi 2014
Posty: 152

PostWysłany: 2016 05 20 19:31    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Teraz już wiem co było problemem, na pewno nie pasożyty, a mianowicie brak elektrolitów.

Nie jadłem soli i nie piłem wody, a woda z samych owoców to zbyt mało!

Elektrolity to wodne roztwory jonów soli, które posiadają zdolność przewodzenia elektrycznego. Znajdują się w płynach ustrojowych naszego ciała, zarówno tych, otaczających, jak i wypełniających wszystkie komórki organizmu – we krwi, osoczu czy w płynach tkankowych. Zaliczamy do nich przede wszystkim sód, potas, magnez i wapń. Prawidłowe wartości elektrolitów w organizmie kształtują się następująco:

sód – 3250 mg/l, 142 mmol/l, więc sól kuchenna jest jednak potrzebna
potas – 156 mg/l, 4 mmol/l,
magnez – 24 mg/l, 1 mmol/l,
wapń – 100 mg/l, 2,5 mmol/l.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Wyspa



Dołączył: 21 Lip 2009
Posty: 242

PostWysłany: 2016 05 20 21:07    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Nie sól kuchenna tylko różowa sól himalajska (najzdrowsza sól na świecie bez "dodatków")... i czy jest potrzebna? Zdecydowanie tak. Pij wodę z różową solą himalajską - tak robił Genesis Sunfire i on twierdzi, że to bardzo pomaga, ja to potwierdzam bo też to stosuję. Na 1,5 litra daję około 2 małych łyżeczek tej soli... ale może być i lekko więcej... w sumie to wg. uznania.

PS. Zapoznaj się ze wszystkimi materiałami Genesis (Jericho) Sunfire:
http://www.vismaya-maitreya.pl/naturalne_leczenie.html#bretarianizm_/_inedia
Bo mam wrażenie, że krzywdzisz swoje ciało.

PS2. Jeżeli nie jesteś gotowy na weganizm to go zostaw.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Muuman882



Dołączył: 12 Kwi 2014
Posty: 152

PostWysłany: 2016 05 30 09:46    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Wyspa Dziękuję Ci za odpowiedź. Tak mam różową sól himalajską (kosztuje niecałe 4zł za 0,5kg w jubilatce) zacząłem ją stosować. Od 27 maja suplementuję wit B12 z Vegevit 5ug w 1 tabletce.
Materiały o (Jericho) Sunfire spotkałem się z nimi już wcześniej ale dziękuję za przypomnienie.
Poważnie się zastanawiam nad pozostawieniem weganizmu, włączeniem do diety jakichś:
kefirów, jogurtów naturalnych (tego pić już nie lubię)
jajek gotowanych (kiedyś jadłem surowe jajka całe blendowane ze skorupkami w energy drinku ala Bruce Lee, przepis z książki "Sztuka kształtowania ciała").
sery? Po serach (naprawdę bardzo lubię jeść sery, uważam że są bardzo smaczne) męczą mnie kolki i zatwardzenia...

Dziś jest 30.05.2016 a ja ważę niecałe 48kg na 172cm. Często ciemnieje mi w oczach przy wstawaniu, ciągłe zmęczenie, odrętwienie, trudności z chodzeniem, niepewny chód, plączą mi się nogi, obecnie 3km spacer jest dla mnie sporym wysiłkiem. Wciąż czekam na wyniki badań, ze szpitala wypisałem się na własne życzenie... (wyszedłem nie czekając do godziny 14 na wypis, nie lubię przebywać w tych instytucjach, po 2 dniach podpiętych do kroplówki wymiotowałem, słoną wodą, miałem ich dość, a oni ciągle mi je podpinali... po 3 albo 4 nocach spędzonych w szpitalu, zdążyli pobrać mi krew, mocz, kał do analiz, nie chciałem też naciągać państwa na dodatkowe koszty...)

Chciałbym być weganinem, ale ja chyba tego nie potrafię... obserwuję fora wegańskie, widzę ich wyniki np. w ultra maratonach, bieg na 160km. Oni dają radę... a mi to coś nie wychodzi... zresztą przed przejściem na weganizm też byłem słaby, ale nie aż tak...
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Wyspa



Dołączył: 21 Lip 2009
Posty: 242

PostWysłany: 2016 05 31 15:01    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Muuman882: jak nie potrafisz być weganinem to sobie to odpuść, no chyba, że chcesz skończyć w trumnie. Twój stan jest poważny, musisz odzyskać masę, najpierw przytyj z minimum 10 kg, później zacznij trochę ćwiczyć, wzmocnij mięśnie. Jak na coś nie jesteś gotowy to się za to nie bierz... jak na moje oko krzywdzisz swoje ciało i to bardzo mocno, to nie ma nic wspólnego z inedią, wiedz o tym... nie ma to też nic wspólnego z dążeniem do zdrowia.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Muuman882



Dołączył: 12 Kwi 2014
Posty: 152

PostWysłany: 2016 05 31 18:32    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Krzywdzę swoje ciało? Ja zacząłem się wypróżniać krwią w wieku 27lat (przez jakiś rok, dwa). Od małego jadłem to całe smażone/przypalone mięso i ryby (panierowane, ukryte zwłoki, nieładnie podane mogłyby zniechęcać do jedzenia), jaja, pizze, frytki, placki, naleśniki, chleby i inne tzw zdrowe jedzenie...
Druga sprawa to ja naprawdę polubiłem jeść kebaby, zack zacki (bułka, wieprzowina, ser, ananas, cebula i sałata) bekon na jajkach, pizze, sery czy wegańskie frytki, pieczone ziemniaki, chipsy, słodkie wafelki, pączki, ciasta drożdżowe i chleby zmiana stylu odżywiania, rezygnacja ze smażonego/pieczonego nie była taka łatwa...
Fakt jest taki że mam 34 lata i nie umiem się zdrowo odżywiać. Nawet gdybym jadł mięso, ale go nie solił, też zabrakło by mi elektrolitów i pewnie doprowadził się do takiego samego opłakanego stanu... Dlaczego postanowiłem nie jeść soli? Uważałem że jest to nienaturalne, słonej morskiej wody się nie pije, a sól kamienna jest głęboko pod powierzchnią ziemi w kopalni. Czyli tak jakby nie wszędzie naturalnie dostępna? Teraz już wiem że sód jest ważnym elektrolitem i gdy jest go zbyt mało w organizmie to zaczynają się kłopoty...

Przejście na bardziej naturalne odżywianie, owoce, warzywa, zielenina pozwoliły mojemu układowi pokarmowemu się jakoś zregenerować. Naprawdę czułem ulgę od tych wszystkich ciężkich posiłków po których często czułem się senny i zmęczony (tzw sjesta po obiedzie, dlaczego czujemy zmęczenie po posiłku, po czymś co powinno nas posilać/wzmacniać?)

Oglądałem sobie ostatnio program o gorylach (duże małpy, rodzina człowiekowate https://www.youtube.com/watch?v=RK6qjnTxNDc) Mają kły większe od ludzkich, ale nie jedzą mięsa a ich waga dochodzi do 150kg? W ogrodach zoologicznych suplementują im B12 (brudna witamina), bo jedzenie jest zbyt czyste... A w przyrodzie np.: w kotlinie kongo, lasy deszczowe żyją tam sobie jedzą różne owoce banany, mango i inne (wydaje mi się że są czyste duże opady deszczu myją je), ale one schodzą na bagna/mokradła jedzą brudną trawę, próchno (może zawierać termity jakieś robaki)

Obecnie jak wyglądają uprawy? goła, sucha ziemia, wystawiona na słońce naturalną lampe UV (brak ściółki, kompostowania) nawożenie, opryski, orka (Mam w rodzinie rolników, nie raz byłem na wsi w różnych krajach. Coś tam widziałem) porównać to do tego https://www.youtube.com/watch?v=yGxzIE8eicU żywej ziemi pełnej życia... B12? jaka jest nasza natura? chcemy być czyści, kupować wszystko ładnie zapakowane? Ok, ale pewnie dlatego powinniśmy rozważyć suplementację B12? zresztą wciąż czekam na wyniki.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Muuman882



Dołączył: 12 Kwi 2014
Posty: 152

PostWysłany: 2016 05 31 20:45    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ciekawostka, Matt Stonie duży człowiek? Dużo je? Jedzenie, a rzeczywista potrzeba organizmu? I wiele innych pytań pojawiało się oglądając to...
https://www.youtube.com/watch?v=tiZICr2Ktso
16lb (7,2kg) jedzenia w 45min 10,700cal
https://www.youtube.com/watch?v=KQ0uDYdpHfs
25 Big Macs w 22min 13,250cal
https://www.youtube.com/watch?v=PeqRaS6YrcU
Burrito 5lb (2,26kg) w 2min
https://www.youtube.com/watch?v=rVkjf5GRgIs
14lb (6,35kg) "Big Mac" Burger w 1godz 31min
https://www.youtube.com/watch?v=XBKHjB1_uiQ
62hot dogs w 10min
https://www.youtube.com/watch?v=VfgnE2uqsqY
9kg (19.6lb) Japanese Curry Rice 55min
https://www.youtube.com/watch?v=YH338giTiv4
4,5kg (10lb, 20 talerzy) makaronu w 8min
https://www.youtube.com/watch?v=mElhYvXbWHo
6.8kg 15lb ziemniaków 9min 33sek
https://www.youtube.com/watch?v=m0eZTtpIQbI
Cały 5lb Iron Mass Gainer w 2min 6sek 12,000cals
Jak on się czuje gdy tak je? ...ale wciska w siebie więcej! mało tego ludzie mu kibicują! wspierają go w tym.

Czy to jest zdrowe? Nieumiarkowanie w jedzeniu i piciu (przepych!). Czy to jest legalne? Co na to społeczeństwo, ludzie? Głód na świecie też jest legalny. Produkują bomby i czołgi (kto?) zamiast jedzenia dla głodnych i bezdomnych. Ludzie rozmnażają się... dyskoteki, kluby nocne, burdele, prostytucja, przemoc, gwałty, bez samokontroli? bezmyślnie, a może jednak umyślnie używają afrodyzjaków, kosmetyków. Chcą oczarować wszystkich, zabłysnąć albo po prostu sprzedać się..? często nietrzeźwo (alkohol też jest afrodyzjakiem) Jak im pomóc? Jak sobie mogę pomóc? Niewolnik pieniądza! (Mam 1500chf długu u siostry, pasuje to odpracować/oddać. A nie jestem w stanie iść do żadnej pracy? Nie wiem czy dam rade wystać na djce od 21:30 do 4:00 w tyg do 7-9-11? w weekendy. Jak mam przeżyć?) Jak zapanować nad tym wszystkim? Kto to stworzył?


Ostatnio zmieniony przez Muuman882 dnia 2016 06 01 08:45, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Wyspa



Dołączył: 21 Lip 2009
Posty: 242

PostWysłany: 2016 05 31 21:37    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Skoro ważysz tak mało to chyba jest coś nie tak. Chyba za mało kalorii jesz.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Kobra



Dołączył: 28 Mar 2013
Posty: 197
Skąd: Stargard

PostWysłany: 2016 05 31 23:07    Temat postu: sól i goryle Odpowiedz z cytatem

Cytat:
Dlaczego postanowiłem nie jeść soli? Uważałem że jest to nienaturalne, słonej morskiej wody się nie pije, a sól kamienna jest głęboko pod powierzchnią ziemi w kopalni. Czyli tak jakby nie wszędzie naturalnie dostępna?


Oczywiście, Muuman. 'Sól' wywodzi się z tego samego rdzenia, co 'Słońce' (łac. 'Sol', ros. 'Солнце' [solnce]) i stanowi jego substytut w epoce ciemnoty. Soli potrzebują ludzie, którzy odwrócili się od Słońca. Temu, kto odnawia więź ze słonecznym Rodzicem, sól jest coraz mniej potrzebna. Ale wiadomo - wszystko stopniowo.

Cytat:
Oglądałem sobie ostatnio program o gorylach (duże małpy, rodzina człowiekowate). Mają kły większe od ludzkich, ale nie jedzą mięsa a ich waga dochodzi do 150kg?


Ciekawostka: małpy człekokształtne pochodzą od ludzi (a nie odwrotnie, jak bezczelnie próbuje nam się wmawiać). Embrion goryla do ósmego miesiąca wygląda tak samo jak embrion człowieka.
Małpa - ros. oбезьян [objezjan] = 'on bez jang' (on bez energii ewolucji). Nasi Przodkowie nazwali tak odnogi rodu ludzkiego, które przestały się rozwijać i uległy degradacji, spadły do poziomu zwierzęcia.
Nie zmienia to faktu, że ich sposób odżywiania się cały czas wiele mówi o tym, jaki pokarm jest najbardziej odpowiedni dla człowieka.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Wyspa



Dołączył: 21 Lip 2009
Posty: 242

PostWysłany: 2016 06 01 00:00    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Genesis Sunfire pił wodę z różową solą himalajską... i nie raz podkreślał, że jest to bardzo ważne w procesie oczyszczania.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Muuman882



Dołączył: 12 Kwi 2014
Posty: 152

PostWysłany: 2016 06 01 09:38    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Kobra to co piszesz jest ciekawe! To o soli...
'Sól' wywodzi się z tego samego rdzenia, co 'Słońce' (łac. 'Sol', ros. 'Солнце' [solnce]) i stanowi jego substytut w epoce ciemnoty. Soli potrzebują ludzie, którzy odwrócili się od Słońca. Temu, kto odnawia więź ze słonecznym Rodzicem, sól jest coraz mniej potrzebna. Ale wiadomo - wszystko stopniowo. Nie umiem cytować.
Mógłbyś dopisać źródło? Dzięki wielkie! sol invictus – słońce niezwyciężone
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Kobra



Dołączył: 28 Mar 2013
Posty: 197
Skąd: Stargard

PostWysłany: 2016 06 01 23:30    Temat postu: źrodło Odpowiedz z cytatem

Ostatnio jestem dość monotonny w swoich źródłach, Muumanie. Ale cóż począć, skoro źródło dobre?

Lewszunow o surojedzeniu: (fragment o soli i Słońcu od 6:00):

https://www.youtube.com/watch?v=otT0pnBGSJg

Życzę Ci szybkiego powrotu do formy i pełnego zdrowia!
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Muuman882



Dołączył: 12 Kwi 2014
Posty: 152

PostWysłany: 2016 06 02 00:37    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Dzięki za link i życzenia!

Przyznaje nie oglądałem jednak wszystkich materiałów o Jericho Sunfire, jest tego sporo więcej. O soli kilka osób mnie kiedyś ostrzegało, wdałem się w dyskusję na jakiejś grupie na FB już nie pamiętam której, jakoś temu niedowierzałem, postanowiłem sam to przetestować/doświadczyć...
Wciąż o tym myślę, analizuje sobie wszystko...
W Polsce jadłem domowe kiszonki (dobre na candidę) ogórki, kapustę, kupowałem oliwki zielone np. 5 1L słoików codziennie jeden, miałem jednak napady na słone, ale w tedy tego tak nie kojarzyłem że organizm domaga się soli... Tłumaczyłem sobie to raczej tęsknotą za smakami... W zimie trudno jest o naturalną żywność. Pełnym weganinem byłem teraz coś ponad pół roku. Pamiętam że rok temu na święta wielkanocne u rodziny dałem sobie dyspensę na produkty mleczne... śmietanę, mleko, sery i takie tam. Zwróciłem uwagę ciotce o to że skłamała/zataiła fakt o majonezie w sałacie. Później po świętach miałem tygodniowy okres jedzenia serów: żółtych sam albo z ketchupem, biały (umieszany bo sam jest niesmaczny) z żurekiem (bez jaj, mięsa). Kolejne napady na coś słonego? albo B12? sam nie wiem na co? bo nie robiłem badań... Po maju do listopada czasami jadłem mamy zupy warzywne solone, zabielane łyżką mąki i łyżką mleka/śmietany coś z mleka, przeważnie jednak sam gotowałem bez soli, mąki, nabiału... Na początku grudnia 2015 zadeklarowałem przejście na weganizm i się tego trzymałem. W Polsce też było mi zimno ubierałem się znacznie grubiej od brata...

Afryka 23marzec-10maj 2016 w tym okresie zjadłem
06.04 - 1 słoik niecałe 0,5L zielonych oliwek pasteryzowanych z Reyem,
2 ugotowane ziemniaki u Anishy, nie ma wpisu ale to było jakoś na początku
17.04 - 1 mała porcja białego ryżu z marchewka, brokułem i ziel groszkiem w szkole Nikol
(27.03 - 04.04 - 16.04 - 01.05) 3 albo 4 razy jadłem 1-2 ogórki małosolne w odwiedzinach u moich polskich znajomych i to by było tyle soli w Ugandzie i zjadłem to raczej z grzeczności/namawiany jak z własnych chęci, a może tak mi się tylko wydaje... Ostatni tydzień mieszkałem u nich... 1 dzbanek ogórków sam nawet u nich zrobiłem, chciałem im po prostu zwrócić... i sam go później zjadłem 6maja1 i 7maja 2nawet cebule kiszoną ze słoika zjadłem, w Ugandzie prowadziłem zeszyt co kiedy jem... (Dzięki twojej intencji. Psychologia zasada Heisenberga) i to pod koniec przed wyjazdem... bo mi się skończyły owoce, na market starałem się chodzić codziennie dla świeżych owoców...
Reszta jedzenia to były surowe, nieprzyprawione owoce, warzywa, zielenina i orzechy. Zero jakichkolwiek napojów czy wody.

wtorek 5 rano w w Sędziszowie na izbie przyjęć, nie miałem nawet 36,6 stopni skierowanie do...
Szpital w Dębicy (wt17-piąt20? maja, pytam mamy, mama mówi nawet że czwartek 19 albo piątek 20, że byłem tam za krótko, byli na mnie źli za ten wypis... sam nie potrafię policzyć dni spędzonych w szpitalu. Czułem się fatalnie. Liczę dni...

05.05.2016 Uganda. Tego dnia bolała mnie głowa, miałem gorączkę, ale było mi bardzo zimno, (zresztą często było mi zimno, ale od siedzenia na słońcu starałem się uciekać, miałem poparzenia słoneczne, zbyt mocne słońce) biegunka, poważne osłabienie. Dla pewności zrobiłem test na malarie (zimnica). Wynik negatywny 07.05.2016 poprawa proszę siostrę o bilet do Polski...

Miałem bilet lotniczy 10maj w domu byłem 11maja w środę w nocy 21-22? 12maj piątek chodziłem po warzywniakach, siedziałem w domu, na działce jeszcze nic nie ma, wcześnie poszedłem spać, byłem zmęczony
następne dni 13 maj sobota 14 niedziela miałem już gorączkę 39 i 40 stopni, wygrzewałem się w łóżku prawie nie jadłem, grejfrut
poniedziałek 15 bratem z kolegą zabrali mnie do biura pracy zarejestrować się zdobyć ubezpieczenie. Ale strach... bez pieniędzy! na minusie bez ubezpieczenia. Obawy i strach to były już w Afryce gdy chciałem bilet zamawiać a tu 2 dni choroby... gorączka prawie spadła myślałem że mi się poprawia i wznowienie w Polsce... ---- ..... brat mi właśnie pisze że ma dziś ma na 100% operację na ucho, ma dziurę w uchu, często leje mu się ropa, czasami krew, mama mówi że już nie słyszy na to ucho 02czerwiec2016.... sporo się dzieje... będę pisać/uzupełniać później.......----

Dębica dostałem tam
kroplówki z 6-7x? NaCl i 1xSterofundin (elektrolity)
do jedzenia tylko kleiki ryżowe, plus 2x pieczywo jakieś tosty czy grzanki (unikam smażonego nie jadłem)
do picia herbaty bez cukru
innych leków mi nie proponowali, suplementacji B12 tabletek/zastrzyków też nie, a podstawowe wyniki powinni mieć już po 24h ale mi ich nie pokazali, rozmowy nam się nie kleiły... starałem się być miły Wink
pobrali mi z 10? próbek krwi, 2 słoiczki z moczem, 3 słoiczki i 5? patyczków ze stolcem
zrobili ekg
?- oznaczają niepewność...
przez brak sodu, tyle problemów...


Ostatnio zmieniony przez Muuman882 dnia 2016 06 03 19:22, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Wyspa



Dołączył: 21 Lip 2009
Posty: 242

PostWysłany: 2016 06 02 14:24    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Muuman882: ile średnio kalorii jesz dziennie? ... oraz ile średnio pijesz wody z innych źródeł niż owoce czy warzywa?
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Muuman882



Dołączył: 12 Kwi 2014
Posty: 152

PostWysłany: 2016 06 03 20:37    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Kalorii nie liczę, Czasami jem ziemniaki gotowane ale wolę unikać...
Staram się jeść kasze jaglanką, gryczaną, jęczmienną (2-3moje garści na porcję zazwyczaj 2x dziennie gotowanego) soczewicę, 1x biały groch jadłem, dużo zieleniny, 1 sałata (ze sklepu) na dzień albo talerz rukoli, szpinak, koper mamy już na działce z owoców czereśnie wczesne też już mamy no i tabletki B12 jakieś 2 na dzień na wszelki... (kupne banany, daktyle, jabłka zanim pojawiły się czereśnie)
wody piję 1-1,5L z kranu przegotowana, sól himalajska ssam kryształki gdy piję, lub dosypuję w proszku po przestygnięciu do kaszy, staram się je jeść takie bardziej wodniste razem z surową zieleniną
Dziś się ważyłem 49kg, czyli przytyłem 1kg, Mój stan się poprawia
Chodzę już więcej nawet 2x na działkę czyli 6km, 2 ostatnie dni nawet wchodzę sam na czereśnie! niska jest, coraz mniej ściemnia mi się przed oczami, wyników wciąż nie mam... dzwonić w poniedziałek dziś pierwszy raz zadzwoniłem po nie wcześniej jakoś nie znalazłem czasu.

pon 06.06.2016 dzwoniłem, podobno mam nieżyt żołądka, nieprzyszły im jeszcze wynik z Warszawy na salmonelle, dzwonić i pytać na dniach, wciąż nic nie wspominali o brakach Wit B12 Wink i tak już mój stan się poprawia! SÓL!
*Nieżyt żołądka, więcej dowiem się na miejscu. To chyba przez ten brak elektrolitów. Ciało potrzebuje soli aby odpowiednio trawić węglowodany. W obecność soli naturalnej, ślina i wydzieliny żołądkowe mogą rozkładać włókniste części pożywienia węglowodanowego. W formie rozpuszczonej i zjonizowanej, sól ułatwia przebieg procesów trawiennych i oczyszcza przewód żołądkowo-jelitowy. http://swiadomosc-ziemi.org/index.php/strony/tekst/860/szkodliwa-sol-rafinowana Wyprodukowana przemysłowo sól stołowa wywiera dokładnie odwrotny skutek. Aby sól nie mogła wchłaniać wilgoci, a tym samym aby była dłużej dostępna dla konsumenta, producenci dodają do końcowego produktu substancje chemiczne takie jak środki suszące, a także wybielacze. Po przetworzeniu, sól nie może już mieszać się i łączyć z ludzkimi płynami ustrojowymi. To niezmiennie powoduje zaburzenie podstawowych procesów chemicznych i metabolicznych w ciele. Zatrzymanie wody oraz problemy z nerkami i ciśnieniem krwi są najbardziej oczywistymi konsekwencjami spożycia soli rafinowanej. Sól ta jest również dodawana do tysięcy innych produktów.


Ostatnio zmieniony przez Muuman882 dnia 2016 06 06 13:10, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Wyspa



Dołączył: 21 Lip 2009
Posty: 242

PostWysłany: 2016 06 03 21:06    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Powinieneś dojść do jakichś 58-60kg... dorzuć trochę więcej jedzenia.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Muuman882



Dołączył: 12 Kwi 2014
Posty: 152

PostWysłany: 2016 06 04 07:09    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Chyba chciałbym mieć nawet 65-70kg (mój max to było 65kg na 172cm)
http://natemat.pl/118187,mierz-jedzenie-swoja-miara
Żołądek człowieka jest wielkości? Wiesz jak duży jest twój żołądek? Jeśli nie, to niestety, nie masz pojęcia ile powinieneś jeść. Według wikipedi Pojemność: 1000-3000 ml
Niezależnie od tego, czy jesteśmy dzieckiem, nastolatkiem czy dorosłym, miernik wielkości naszego żołądka mamy zawsze pod ręką; są to dwie złożone dłonie... tak też pisze M.Tombak...
Naciąganie go/przejadanie się, pośpieszne spożywanie posiłków, przyczniają się do:
*wzrostu ama, samozatruć prowadzi do powstawania chorób według ajurvedy
*po prostu niestrawiony pokarm w raz płynami trawiennymi popychamy w dalszą część układu pokarmowego, późniejsze bóle brzucha, kolki
*osłabiają jego trawienie/działanie i późniejsze przyswajanie w dalszej części układu pokarmowego

Dwie dłonie złożone w kształt miseczki pokazują, jak dużą porcję warzyw i owoców powinno się zjeść... Ja czuję że 3 garści kaszy w 1 porcji to już dla mnie za dużo... lepiej jeść mniej a częściej, oczywiście zwracać uwagę na odpowiednie łączenie składników w posiłku, (monodiety są dobre jeden rodzaj owoców albo kasz "węglowodanów" na raz) i odpowiednie przerwy pomiędzy nimi

Słynne... Jedz dużo i rośnij zdrowo! się nie sprawdza - tego już wiele razy doświadczyłem (tzw szybkie robienie masy, np w wojsku potrafiłem zjeść 8kotletów w ciągu dnia, do tego dodatki, przydzelony na kuchnie/zmywak i jeszcze wieczorem zamówić pizze. Pomagałem też w restauracji u siostry i jej chłopaka, tam też jadłem b. duże porcje. Wychodzą ze znajomymi na miasto często jadłem swoje i dojadałem też za nich) i chyba mam to za sobą? po takich rozpustach kulinarnych często czułem się ciężki, zmęczony i ospały, ale syty i zadowolony... źle się to dla mnie skończyło...
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Wyspa



Dołączył: 21 Lip 2009
Posty: 242

PostWysłany: 2016 06 04 08:45    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Czyli jadłeś kiedyś zbyt dużo, teraz jesz zbyt mało... a kiedy masz zamiar osiągnąć balans w tej kwestii? Bo to co jest teraz balansem nazwać nie można. Nie ma też sensu gadać o żołądku i jego pojemności... ewidentnie widać, że powinieneś jeść więcej... i nikt ci nie każe jeść 8 kotletów... ale możesz dodać więcej owoców i warzyw... musisz ponownie dobić do tych 60 kg... bo te mroczki przed oczami i twoje osłabienie to wynika z tego, że jesz za mało kalorii (mówiąc w mega uproszczeniu). Jedz więcej, zdrowo... i zwiększaj masę powoli, wtedy twój stan zacznie się poprawiać. Później przy pewnej wadze zacznij lekko ćwiczyć... i za może jakieś 3 lata będzie git z siłą, rozwojem mięśni, wytrzymałością. Czeka cię dużo pracy w tym aspekcie bo odzyskanie samo masy nie sprawi, że siła ci wróci, trzeba ponownie w twoim przypadku zaprzęgnąć mięśnie do pracy... ale to później... na razie zwiększaj powoli masę, to w twoim przypadku konieczność.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum INEDIA, NIEJEDZENIE, POST I INNE TEMATY Strona Główna -> Inedia, Niejedzenie, Post. Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Następny
Strona 4 z 8

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group