Forum INEDIA, NIEJEDZENIE, POST I INNE TEMATY Strona Główna INEDIA, NIEJEDZENIE, POST I INNE TEMATY
Dyskusje o inedii, niejedzeniu, poszczeniu, dietach i inne.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Osoby postronne o bretarianiźmie.

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum INEDIA, NIEJEDZENIE, POST I INNE TEMATY Strona Główna -> Inedia, Niejedzenie, Post.
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
krzysztof



Dołączył: 02 Lip 2007
Posty: 535
Skąd: zielona góra

PostWysłany: 2012 10 24 20:13    Temat postu: Osoby postronne o bretarianiźmie. Odpowiedz z cytatem

WITAM Surprised

Bretarianizm czyli rozwadnianie mózgu, Marek Chorążewicz,2012-03-08 08:12
http://www.wiadomosci24.pl/artykul/bretarianizm_czyli_rozwadnianie_mozgu_227318-1--1-d.html#minus-681183
Cytat:
Wymysł Szatana? Czy, jak wszystko na tym świecie, zależy od Stwórcy? To pytania kreacjonistów, gdyż ludzie nauki omijają takie tematy jako absurdalne, niepoddające się badaniom naukowym. Natomiast, zwolenników nic i nikt - nie przekona!

Niejedzenie (breatharianizm, inedia) to rzekomy stan, w którym nie przyjmuje się pożywienia, a niekiedy także wody. Niejedzący twierdzą, że trwają dzięki "energii światła" (lub dzięki pranie), i że przy odpowiednich technikach jest to opcja prawie dla każdego. Tyle na ten temat Wikipedia.

Co jakiś czas trafiamy na "sensacyjne" doniesienia dotyczące zjawisk, których nie potrafimy wytłumaczyć . Wyjaśnić niewyjaśnione jest hasłem, które elektryzuje tysiące ludzi. Tak też jest ze sposobem odżywiania się człowieka, a raczej z jego zaniechaniem czyli bretarianizmem.

/ Fot. Dbenbenn, public domainW jednym z internetowych źródeł wiedzy o tym zjawisku znalazłem informację:
"Oni żyją chi z ziemi, z lasu, ze słońca i z powietrza. Korzystają z tego wszystkiego. Albo żyją miłością. Samą wiarą. Tacy ludzie są znani jako bretarianie, solarianie albo waterianie, i pochodzą z różnych ścieżek życia, z różnych kultur i wszystkich zakątków świata. Doprawdy, możliwości i cuda w tym życiu, jakie nasz łaskawy Stwórca przygotował dla nas, są nieskończone; musimy tylko połączyć się wewnątrz, by rozpoznać naszą wielkość jako dzieci Bożych".

Wydawałoby się, że naukowcy nie będą zajmować się takimi sprawami, ponieważ w samym założeniu to zjawisko jest sprzeczne z zasadami funkcjonowania realnego świata. Jest to jednak na tyle dziwny temat, że nie dało się całkowicie go zignorować. Mamy nawet kilka obserwacji klinicznych takich ludzi, którzy twierdzą, że nic nie jedzą (Indie, Szwajcaria - zobacz zamieszczone dalej wideo). Sposób ich badania budzi jednak zastrzeżenia innych naukowców i nadal nie ma oficjalnego stanowiska międzynarodowego gremium medycznego. Brak kompletnych wyników badań w tej sprawie.

Jak jest z odżywianiem w przyrodzie?

W świecie zwierząt jest sporo dziwnych faktów, które zaprzeczają zdroworozsądkowemu myśleniu i są mocnym uzasadnieniem do badania zjawisk niejedzenia u ludzi. Mistrzem niejedzenia jest kleszcz. Tak, ten, którego ostatnio tak bardzo się boimy, z uwagi na wywoływanie wirusowej choroby mózgu u ludzi. Stwierdzono u niego najdłuższy okres niejedzenia 18 lat. Ale jeżeli już ten krwiopijca dopadnie swoją ofiarę, to potrafi wyssać z niej dużą ilość krwi, 600 razy więcej niż wynosi jego ciężar ciała.

Dziwnymi zwierzętami, jeśli chodzi o odżywianie, są łosoś atlantycki i amator jego mięsa - niedźwiedź grizzly. Pierwszy nie jada nawet 9 miesięcy, drugi do 7 miesięcy. Australijskie mrówki miodne potrafią przetrwać pół roku bez jedzenia, ale w okresie obfitości gromadzą zapasy w rozdętych do wielkich rozmiarów odwłokach (przysmak Aborygenów).

Wieloryb południowy również gromadzi ogromne zapasy tłuszczu, nawet do ponad 10 ton sadła, które pozwoli mu na długą wędrówkę (10 tysięcy kilometrów) i urodzenie potomstwa w cieplejszych wodach. Samica może stracić w tym czasie nawet 20 ton masy ciała (podróż, poród i karmienie potomka).

Pingwin cesarski (samiec) jest również mistrzem niejedzenia. Może przetrwać w czasie wylęgania piskląt 3 miesiące bez dostarczania pożywienia.

Foka Weddella i wielbłąd gromadzą substancje tłuszczowe, aby korzystać z nich w czasie braku dostarczania pokarmu. Wspomniana foka musi przytyć 200 kg, aby urodzić i odchować swoje młode. Mleko tej foki ma 60 procent zawartości tłuszczu.

Mamy jednak również drugi biegun w odżywianiu, gdzie zwierzę ginie bez wielokrotnego przyjęcia posiłku w ciągu doby. Tak jest z kolibrem czy maleńkim ssakiem - ryjówką. Ten pierwszy musi posilać się około 60 razy na dobę, przy czym jednorazowy posiłek waży dwukrotność ciężaru jego ciała. Odwiedza w tym czasie około 1000 kwiatów, spijając z nich nektar. Ryjówka, natomiast, po kilku godzinach niejedzenia ginie.

Wracając do meritum

Człowiek, jako cząstka przyrody musi podlegać jej prawom. Nie ma żadnych przesłanek, aby twierdzić inaczej. Oczywiście, jeżeli rozmawiamy poważnie i na gruncie wiedzy sprawdzalnej empirycznie, jaką dysponuje człowiek. Na innej płaszczyźnie dyskutować się nie da, bo zawsze to będzie tylko nigdy niesprawdzalna spekulacja. Obserwowalny świat biologiczny nie zna innych szlaków metabolicznych, poza już opisanymi, w których ustrój pozyskuje energię i elementy materii do wszystkich procesów życiowych.

Zatem, wszystkie doniesienia o odżywianiu się człowieka w inny sposób, niż te obserwowane w przyrodzie wśród zwierząt - nie istnieją.

Świat bretarianina

Już sobie wyobrażam, jak znikają miliony dotychczasowych zjawisk i rzeczy z naszego otoczenia. Przestaje funkcjonować coś takiego, co określamy rolnictwem, hodowlą, rybołówstwem, ogrodnictwem, pszczelarstwem
i inne. Giną z naszej rzeczywistości rzeźnie i wędliniarnie. Nie interesuje nas już
żaden halal, koszerność czy jhatka. Zanikają tradycyjne zawody, jak: kucharz, kelner, piekarz, cukiernik, rzeźnik i dziesiątki innych. W domu nie musisz mieć kuchni oraz ubikacji. Nawet potu nie wydzielasz. Fantastycznie, bomba!

Nie ma w Twoim domu sztućców, talerzy i innych zbędnych gadżetów służących do przygotowywania jakiegokolwiek "paliwa" dla organizmu. Zajmujesz się tylko tym, czym chcesz. W niebyt odchodzi egzystencjalny lęk o brak włożenia czegoś treściwego do garnka. Idylla! Raj na ziemi!

Wniosek końcowy
http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=Vm_0lGPceRY
Bretarianizm, to piękna bajka. Życie możliwe jest jednak tylko wtedy, gdy do organizmu dostarczana jest energia z otoczenia. W każdym przypadku badanych zwierząt, zapasy tłuszczu czy cukru musiały być dostarczone z zewnątrz lub wyprodukowane "na miejscu", ale do tego oprócz energii słonecznej potrzebny jest chlorofil, którego zwierzęta wyższe nie posiadają. Cukier prosty produkują zawsze z węglowodanów, tłuszczów albo białek.

Obecnie naukowcy badają tzw. ekstremofile (organizmy tolerujące lub wymagające do życia skrajnych zakresów zmienności czynników środowiskowych. Znaleziono je w głębinach morskich oraz w głębokich pokładach lodów Antarktydy), ale dotychczasowe wyniki obserwacji nie wnoszą nic szczególnego, jeśli chodzi o prawa ogólne dotyczące organizmów żywych.

Zastanawiam się, po co nam wtedy narządy wewnętrzne? Żołądek, jelita, wątroba czy nerki staną się zbędnymi pozostałościami, w których ewentualnie mogłyby rozwijać się jakieś choroby...
Jeden z komentarzy:
Cytat:
Johny_Bravo 09.03.2012 08:56 Tekst artykułu byłby i może ciekawy, gdyby nie wnioski autora, które niestety - wszystko zepsuły. Po pierwsze pokazały "dogłębną" wiedzę autora i takie popularne podejście do tematu, jakie powszechnie spotyka się na forach internetowych. Wszyscy o wszystkim wiedzą, a tak naprawdę nie mają o niczym pojęcia. Sami profesorowie, ale w kwestii wykonywania własnych zawodów nie wiedzą nic .
Po drugie brak w artykule dogłębnego zrozumienia tematu i wnikliwej analizy.
Autor nie zainteresował się np. faktem, że badania na temat bretarianizmu prowadzone były np. w Austrii i Czechach i za każdym razem szpitale te ukrywały wyniki badań nie tylko przed opinią publiczną (nie chciały ich opublikować mimo wcześniejszej umowy z badanym), ale i zatajały je przed samym badanym. Autor nie zainteresował się przyczynami tego stanu rzeczy, dlaczego jest to temat kontrowersyjny wśród samych naukowców - co oznacza, że część z nich uważa bretarianizm za prawdziwy, a część nie.
Autor, nie zadając sobie najmniejszego trudu przyjął, że nie. Przyjął z góry określoną tezę i cały artykuł temu podporządkował. Nie ma w nim takiego porządnego dziennikarskiego przedstawienia pewnych rzeczy. Wydaje mi się, że rolą dziennikarza jest przedstawienie tez "za" i "przeciw" a stosowne wnioski pozostawić odbiorcy artykułu. Tego brak niestety.
Artykuł oceniam wobec powyższego nisko.


POZDRAWIAM Z ZIELONEJ GÓRY Surprised
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
IneedJA



Dołączył: 07 Maj 2013
Posty: 14
Skąd: Poznań

PostWysłany: 2013 05 15 10:56    Temat postu: Dziennik Odpowiedz z cytatem

Artykuł popełniony typowo po polsku... Odbiorca nie musi myśleć i zastanawiać się, wyrabiać swojego zdania, bo ma już je podane na talerzu.
IV władza w tym kraju jest szczególnie wyrachowana...

Gdy przebywałem w Irlandii uderzyła mnie forma programu telewizyjnego nt. wykorzystywania zwierząt do badań naukowych. Połowa programu przedstawiała argumenty "za", a druga połowa "przeciw". Potem przyzwyczajony czekałem na podsumowanie, a tu... NIC. Po prostu nic, zostawili temat do przemyślenia. I rzeczywiście efektem było to, że zacząłem sam rozmyślać i wyrabiać swoje zdanie. Tak to w tym "krwiożerczym kapitalizmie" wygląda, a w naszej ukochanej komunie nadal traktują "lud" jak bydło, za które trzeba myśleć.

Pocieszające jest to, że z tego stada coraz więcej owieczek zaczyna iść swoją drogą, więc jestem pełen nadziei, że stworzymy piękny świat (oczywiście zaczynając od siebie).

Pozdrawiam! Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum INEDIA, NIEJEDZENIE, POST I INNE TEMATY Strona Główna -> Inedia, Niejedzenie, Post. Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group