Forum INEDIA, NIEJEDZENIE, POST I INNE TEMATY Strona Główna INEDIA, NIEJEDZENIE, POST I INNE TEMATY
Dyskusje o inedii, niejedzeniu, poszczeniu, dietach i inne.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

moja historia ,moje przemyslenia
Idź do strony 1, 2, 3  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum INEDIA, NIEJEDZENIE, POST I INNE TEMATY Strona Główna -> Ja, Moje Życie i Moje Doświadczenia.
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sportowiec



Dołączył: 17 Lip 2010
Posty: 381
Skąd: słupsk-dublin

PostWysłany: 2010 07 19 17:58    Temat postu: moja historia ,moje przemyslenia Odpowiedz z cytatem

witam
od 9 lat trenuje intensywnie czytam o dietach suplemantach zdrowym trybie zycia i mozliwosciach ludzkiego ciała od 3 lat przestrzegam rygorystycznej sportowej diety proteiny warzywa owoce witaminy itd wg najlepszych standradów wytycznych i z przykroscia dochodze do wniosku ze czuje sie i tak zle.... niby jestes zdrowy i wysportowany ale ciagle moja intuicja podsuwala mi pytania pytania które odnalazlem jako powody i przyczyny przejscia na inedie ludzi którzy to praktykuja i tak o to przez ostatnie dni czytajac o surowej diecie i inedii doznaje olśnienia bo wszystko czego do taje pory brakowallo mi w moim sampoczuciu i rozwoju duchowym usłyszalem jako skutki zycia na surówce albo po przejsciu na inedie ci ludzie w tych filmach ktore obejrzalem tu na forum mówia dokladnie o tym czego mi brakowalo i co mi niepasowalo w tym calym pseudo zdrowym odzywianiu które zawiera gotowane jedzenie mieso i przetwory zwierzece ...czasem wrecz mówia dosłownie solwo w słowo to o co ja pytalem albo o co pytala moja intuicja słuchajac czytajac o inedi albo o surówce czy ogladajac programy z tymi ludzmi poprostu chce mi sie plakac i ledwo sie powstrzymuje nie wiem czy sa to łzy szczescia czy ekscytacji ale czuje sie jakbym znalazl świetego grala a zarazem moja wszystkie poglady któe mialem do tej pory na temat protein i tego co musze jesc upadaja po 9 latach ich budowania przegrywaja w oszalamiajacym tempie z moja intuicja i duchem wczoraj jeszcze codziennie jadlem mieso ryby jajka serki wiejskie a dzis wywalilem z kuchni wszystko co nie jest surowe pochowalem garnki i od dzis tylko warzywa i owoce i jak tylko intuicja powie mi ze czas na inedie tak tez zrobie przy czym dalej mam zamiar trenowac i budować swoja forme pozdrawiam bede tu relacjonowal jak mi idzie czuje sie jak bym raczkowal dopiero w tym wszystkim ale czuje sie tak dobrze i tak soczyscie przepelniony czyms prawdziwym
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
pyzka



Dołączył: 02 Lis 2005
Posty: 139

PostWysłany: 2010 07 19 18:13    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

..

Ostatnio zmieniony przez pyzka dnia 2011 08 17 16:42, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Sportowiec



Dołączył: 17 Lip 2010
Posty: 381
Skąd: słupsk-dublin

PostWysłany: 2010 07 19 18:20    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

POWIEM CI Z EMNIE DO TEGO WSZYSTKIEGO PCHALO OD DAWNA JA NIGDY NIE LUBILEM JESC JADLEM ZE WZGLEDU NA ZDROWIE I SPORT OWSZEM LUBIE SIE ZAJADAC ŁAKAOCIAMI TO NORMA ALE NIE MAM PROBLEMU Z ICH ODSTAWIENIEM PYZKA TO NATURALNE WIEC ROB CO CI MOWI WEWNETRZNY GŁOS
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
krzysztof



Dołączył: 02 Lip 2007
Posty: 536
Skąd: zielona góra

PostWysłany: 2010 07 19 21:04    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

WITAJ Sportowiec Surprised !!!

Możesz zerknąć w to miejsce - na forum gdzie ludzie dzielą się doświadczeniami na temat surowego sposobu odżywiania jest też dział sportowy
http://www.forumveg.pl/sport-i-witarianizm-vf75.htm

POZDRAWIAM Z ZIELONEJ GÓRY Surprised
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Sportowiec



Dołączył: 17 Lip 2010
Posty: 381
Skąd: słupsk-dublin

PostWysłany: 2010 07 19 21:21    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

dzieki krzysztof teraz dzien w dzien kopie w poszukiwaniu cudów hehe :)pozdrawiam i dzieki za pomoc napewno skorzystam
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
Sportowiec



Dołączył: 17 Lip 2010
Posty: 381
Skąd: słupsk-dublin

PostWysłany: 2010 07 20 11:14    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

witam
wczoraj pierwszy dzien na warzywach i owocach kuchnia wysprzatnietna ze wszystkiego co ni epochodzi z drzewa lub z ziemi:) wiecej w niej zycia teraz:)zakupiłem wczoraj blender którym przyrzadzam sobie szejki :)dzien zaczynam od pól litra do litra letniej wody zmieszanej z pół grejfrutem i cała cytryną ,od dlugiego czasu juz paru lat pije regularnie wode w nocy jak i z rana wiec nie mam problemu:) opisze tu troche jakie mialem dolegliwosci do tej pory ktore braly sie nie wiem skad i bede opisywal jak zmienia si emoje cialo i jakie sa odczucia przestawienia zdiety typowo sportowej na witariańskąSmile
wzrost: 187cm
waga:92 kilo
budowa: ektomorfik ,szybki metabolizm, bardzo niski poziom tkanki tłuszczowej
problemy zdrowotne:
od 7 lat drażliwe jelito
od 7 lat huśtawki nastrojów
od paru lat nasilająca niejasnosc umysłu
od zawsze brak koncentracji
ostatnimi czasy "nieczucie" ciała
od zawsze częste bóle w lewym boku okresowo znikające pulsacyjne
od zawsze podkrążone oczy
o3 lat palące stopy oraz dłonie po położeniu sie do łóżka
od 3 lat bóle lędźwi przy podnoszeniu cieżaru choc technicznie zawsze poprawnie robie cwiczenia
wyalienowanie
poczucie braku sensu istnienia
ciągłe rozmyslanie i rozważanie
problemy z zasypianiem
przerywany sen
problemy z porannym wstawaniem
moge spac bez końca i niechęć powrotu na jawe
odizolowanie od spolecznstwa
niska samoocena
niedowartosciowanie
nieumiejetnośc dostosowania sie do systemu pracy szkoły itd
ciągły pisk w uszach jak by przeplywal przez nie prąd
ciągle praktycznie gorące ciało
spontaniczne przejscia mrowienia przez cale cialo
ciagle sztywnienie ciala
spontanicze bóle w klatce piersioej jak by oplatał mnie tam drut to samo w kręgosłupie dolnej części
mentalne rozterki



to tyle chyba po krótce heh w przejsciu kieruje sie intuicją po wczorajszym warzywno owocowym dniu nie wiem czy nie odstawie warzyw nie lubie ich zbytnio najchetniej jadl bym caly dzien same owoce ale jak narazie
rano
woda z cytryna o 8
szej z zielonych czesci warzyw z sokiem zmarchewki o 10
od 10 30 do 17 owoce wedle uznania
o 17 30 trening na silowni i bieganie ,sauna, natryski
o 19 szejk owocowy
o 22 szej z zielonych czesci warzyw z sokiem z marchwi

do wszystkiego jem witaminy hmm co by tu jeszcze napisac aha o wczorajszym dniu kiedy polozylem sie spac i zamknelem oczy czulem kołowanie jak by jajko kręciło sie wokoło własnej osi u podstawy mojej czaszki na karku z tyłu ale głowa sie nie ruszala tylko takie wrażenie miałem nie wiem co to było moze ktos z was ma pojecie??
pozdrawiam

odstawiam także supelemnty diety takie jak białka kreatyna i inne ..
przechodzilem wszelkie badania eeg ekg krwi moczu itd wszystko w normie nawet lepiej


Ostatnio zmieniony przez Sportowiec dnia 2010 07 22 15:46, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
Sportowiec



Dołączył: 17 Lip 2010
Posty: 381
Skąd: słupsk-dublin

PostWysłany: 2010 07 22 14:54    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

dzis 4 dzien na surówce trenuje codziennie chodzena saune i czuje sie psychicznie troche otempiały ale fizycznie na treningach czuje sie ok ....prucz ssania w żołądku nie czuje nic uporczywego ....biegunki przemmienie z zatwardzeniem zamiast porannego szejka z warzyw zielonych pije tylko sok z nich potem wychodz tak ze intuicyjnie przestawiam sie na szejki ranopije z cytrusów pozniej sok z warzyw zielonych potem z dwa- 3 szejki owocowe stwierdzam ze w ten sposob zaoszczedze energie ktora organizm musi tracic na trawienie a skladniki odzywcze zostaja lepiej przyswojone ...wyeleminowalem odrazu wszelka chemie z zycia jak tylko moge czyli perfumy pasta do zebow mydło szampony itd...wczoraj w nocy znow mialem lekie uczucie ruchu obrotowego u podstawy czaski tym razem z pieczenie karku hmm dziwne pozdrawiam
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
Sportowiec



Dołączył: 17 Lip 2010
Posty: 381
Skąd: słupsk-dublin

PostWysłany: 2010 08 18 17:41    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

ok po miesiącu nadszedł czas na podsumowanie mojego przejścia na surową dietę .
na wstępie powiem jak jem i co a więc głownie są to banany i jabłka do tego kiwi brzoskwinie nektarynki ananas pomidor ogórek cytryna melon arbuz orzechy winogrona cebula czosnek papryka
na samym początku już odszedłem od warzyw w sumie i jem praktycznie same owoce nie mogę jeść orzechów bo mam po nich bolesne biegunki i w jelitach mi sie przewraca . banany i jabłka miksuje w blendrze dodając innych owoców i to pije w ciągu dnia na wieczór dużo arbuza albo melona lub winogrona jem normalnie ,używam blendera bo intuicja podpowiada mi że skoro stolec mój składa się z kawałków jedzenia (owoców) to znaczy ze organizm lepiej trawi papkę a już najlepiej będzie trawił soki na soki przejdę za kilką miesięcy gdyż błonnik zawarty w papce z warzyw i owoców oczyszcza z toksyn a jelita ze złogów. co grzechów hehe to co tydzień jem warzywa z serem z piekarnika coś takiego jak farsz z pizzy ale bez spodu . mam róznież ogromne ciągoty do chipsów i ciastek, natomiast zero tęsknoty za normalnym jedzeniem czyli mięsem ryżami pieczywem itd przez miesiąc nie miałem tego w buzi natomiast pare razy zjadłem paczke chipsów albo ciastek to uświadomiło mi jak olbrzymim nałogiem jest jedzenie i naprwde dopiero teraz w to uwierzyłem i widzę ze objadam sie asz nie poczuje sie pełny ale teraz staram sie to robić arbuzem , na szczęście nie miałem nigdy problemów z tkanką tłuszczową bo zawsze sporo trenuje i mam szybką przemianą materii dla tego w mojej diecie nigdy nie martwię sie o nadmiar kalorii. rano pije zawsze wode z sokiem z cytryny i kroplami citroseptu , pije tylko wode ale znaczni emniej przez to że jem owoce

co do zdrowia to pierwsza rzecz jjaka sie rzuciła w oczy to zeszła cała moja opuchlizna która nadawała moim mięśniom kulturystyczny wygląd teraz nie sa już takie twarde i napuchnięte teraz wiem ze nie bylo to nic dobrego ten nadmiar sodu w organiźmie powodujący zatrzymanie wody . moje stopy i łydki także przestały być opuchnięte do tego spodnia że musiałem buty jeszcze raz przewiązać na ciaśniej bo miałem luz i sznurówki sie odwiązywały, również w nocy juz nie odczuwam palących stóp i dłoni , ze stolcem różnie to bywa bo jelita też sie oczyszczają na co wskazuje spadek wago mojego ciała o jakies 5 kilo a napewno nie jest to tłuszcz bo zawsze mam go jakieś 10 % wnioskuje ze to złogi z jelit i woda z mięśni . zniknął prawie ból w lędźwiach i problem z kolanem które jakby przeskakiwało w czasie biegania co mnie zaskoczyło najbardziej chyba , co do psychiki to jestem bardzo agresywny czuje ,nerwowy i czuje sie rozchwiany lekko bo mam ochote ciągle na ciastka i chpisy kolejny dowód na to ze to nałóg ale zastanawiam sie tez czy to nie przez to ze brakuje mi kalorii w diecie .

diete kontynouje moja dziewczyna tez stosuje to co ja i poprawiła znacznie sie jej cera i celulit znika . staramy sie również uzywać jak najmniej chemii oszczędzać prąd i żyć nie wspierają systemu .moja intuicja rozpościera skrzydła i w końcu przestałem ją tłumić w imie badań naukowych którymi od lat sie karmiłem dotyczących dietetyki ale również słucham jej w sprawach dotyczących życia i rozwoju duchowego co potwierdziły tylko filmy takie jak zeitgeist i wezwanie do przebudzenia....nie musiałem wierzyć w fakty w nich zawarte bo one tylko potwierdzają to co moja intuicja zawsze mi podopwiadała.
Będę informował o postepach tu moich działań jak narazi myśle o powrocie do polski i prostym życiu w rodzinnym domu i założeniu ogrodu gdziię będę chodował trawę pszeniczną i uprawiał sport a pieniądza na życie jakoś przyjdą .
prosze o komentarze i sugestie jmw twoje w szczególności twoja rzeczowość przypadła mi do gustu ...
pzdr wszsystkim
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
hunab-ku



Dołączył: 11 Cze 2007
Posty: 1093
Skąd: Łódź

PostWysłany: 2010 08 19 08:34    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

No super!
Jak zwykle - surowizna działa cuda!
Ja bym jednak od siebie dodał ... nie używaj blendera.
Ja też na początku się nim zachwyciłem. Po czasie jednak ... po różnych kulinarnych eksperymentach i różnych wytworach (bo nie wypiekach Smile przecież) daniowych z blendera doszedłem do wniosku że nie ...
Owszem może do warzyw i zielenin .. które są dla nas trudno strawialne ...
Według mnie blender jednak uwalnia zbyt dużą ilość z owocu tego, co powinno być uwalniane powoli i przy okazji trawione już w jamie ustnej enzymami ślinowymi. Powoduje to, że do żołądka dostaje się nagle olbrzymia ilość cukrów owocowych i obciąża układ trawienny.
Poza tym ... każdy blender ma metalowe ostrza, co też niezbyt dobrze na owoce wpływa.
Także lepiej se Smile porzuć powoli i świadomie jak Joachim zaleca.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
JMW



Dołączył: 13 Sty 2003
Posty: 1685
Skąd: Kanton, Chiny

PostWysłany: 2010 08 19 09:04    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

No właśnie hunabku, to tak zwana "najświętsza" racja. Wszelkie maszyny mordujące warzywa i owoce szkodzą także ludziom. Poza tym, co hunabek napisał, że KONIECZNIE bezwzględnie potrzebne jest długie rzucie, żeby ciało mogło prawidłowo trawić, dochodz jeszcze struktura energetyczna.
Zobacz prace Masaru Emoto, o programowaniu wody, jakie kryształy tworzą się tam. Kryształy wody wyciśniętej bezpośrednio z owocu, są przepiękne. Po blenderze czy innej maszynie, sok tego samego owocu zamrożony wygląda ohydnie, żadne kryształy albo malutkie, obraz podobny do tego jaki ma woda ze ścieku. Toż nie dziwota, roślina przeżyła katorgi -- jak można tak męczyć rośliny, dlaczego ludzie tego nie widzą? Nie znęcaj się, jak już ją zabijasz, to wprost, żeby nie cierpiała, wrzucaj ją wprost do ciała, ona wtedy tak nie cierpi.

Maszyny niszczą strukturę energetyczną rośliny, czyli jej aurę. Kiedy jesz roślinę bezpośrednio, np. chrupiesz sobie marchewkę, to bezpośrednio wciągasz jej aurę w ciebie -- dokładnie jak wampir wsysasz jej życie w siebie. Kiedy zjadasz ciało marchewki po jakimś szatkowaniu w robocie kuchennym, to ta aura, jej aura została poszatkowana przez pola elektryczne, wirowe i inne maszyny i uleciała sobie gdzieś, tobie pozostał denat marchewki.

Przepraszam za nieprzyjemny język -- czuję cierpienie tych roślin i to mnie emocjonalnie porusza. W takim języku przekazuję wam fakty, żebyście ich świadomi byli. Wiem, żeście zainwestowali dużo pieniędzy w maszyny kuchenne i dlatego boli was to, co mówię. Cóż, dowiedzenie się prawdy może boleć.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Sportowiec



Dołączył: 17 Lip 2010
Posty: 381
Skąd: słupsk-dublin

PostWysłany: 2010 08 19 12:32    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

JMW SPOKO Smile ROZUMIEM O CO WAM CHODZI MYŚLAŁEM ZE BLENDER TO NIE SOKOWIRÓWKA I ŻE NIE POZBAWIA TAK AURY OWOCA:) OK OD DZIŚ SIE ZASTOSUJE ,PRZYZNAM ZE LUBIE TAKIE KOKTAJLE I UZASADNIŁEM CZEMU TAK ROBIĘ WUDAWAŁO MI SIE ŻE MNIEJ OBCIĄŻAM UKŁAD TRAWIENNY A POKARM SIE LEPIEJ PRZYSWAJA NIE UWAŻACIE?

A CO JESLI BLENDER ZAMIENIĘ NA WYCISKARKĘ ŚLIMAKOWĄ?I BĘDĘ PIŁ TYLKO SOKI ?WYDAJE MI SIĘ ZE CZY MORDUJE OWOC W BUZI CZY W WYCISKARCE TO TAK CZY SIAK MAŁO HUMANITARNE TYLKO CHODZI O TE ENERGIE O KTÓREJ MÓWICIE ZE POLA ELEKTRYCZNE URZĄDZENIA JA NISZCZĄ OSTRZA ITP WIĘC ZASTANAWIA MNIE JAK BY TO BYŁO Z WYCISKARKĄ ŚLIMAKOWĄ RĘCZNĄ ALBO ELEKTRYCZNĄ DO SOKÓW PZDR
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
hunab-ku



Dołączył: 11 Cze 2007
Posty: 1093
Skąd: Łódź

PostWysłany: 2010 08 20 20:03    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

No nie uważam Smile
Zauważ: czysty cukier, otrzymywany w fabryce ... logicznie myśląc Laughing powinien być najmniej obciążający dla twojego p. pok ...

Wyciskarkę ślimakową też mam ...
Stoi se i kurzy się choć 3500 kosztowała Exclamation

Chcesz być zdrowy .... wszystko co Ci potrzebne do zdrowia już masz!
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Sportowiec



Dołączył: 17 Lip 2010
Posty: 381
Skąd: słupsk-dublin

PostWysłany: 2010 08 20 22:33    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

hunab ku to co soku z trawy pszenicznej ani z zielonych liści warzyw i roślin nie robisz ??jesz normalnie i żujesz??no z tym cukrem rafinowanym to rożnie piszą jedni ze sie szybko wchłania inni że zalega sam nie wiem podoba mi sie w sokach to że czuje sie po nich lekko bo nie nawidze mieć uczucia że mam coś w jelitach lubie sie czuć lekko to jak w takim razie przestawić sie na liquidarianizm albo inedie heheh masakra ryje beret
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
hunab-ku



Dołączył: 11 Cze 2007
Posty: 1093
Skąd: Łódź

PostWysłany: 2010 08 21 09:27    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

No właśnie Laughing
Sam miałem takie wątpliwości i ... na szczęście przeszło mi Laughing
Stary ... lej na to sikiem prostym.
Najważniejsze: MASZ CZUĆ SIĘ DOBRZE !!!
Ale także PSYCHICZNIE.
Jeżeli masz się przestawiać na cokolwiek to rób to tylko wtedy, kiedy to wyjdzie samo z Ciebie i SAMO Cię ciało przestawi.
Próbuj, obserwuj, lej na to co się dzieje dookoła, co robią inni ...
Patrz na reakcje Twojego ciała.
Nie wpadaj w ortodoksję.
Jak będziesz chciał raz kiedyś zeżreć pizzę z laską w galerii handlowej to po prostu to zrób.
Ja i owszem szejkuję zielone liście z owocami ... bo tak mnie zaprogramowano na jakimś tam forum, że zielonych roślinek nie jestem w stanie strawić.
Ale to jakaś tam prawda oczywiście ...
I szpinak zżeram bez szejkowania na przykład ... bo uwielbiam żuć szpinak. No ale pokrzywy już nie przeżuję, bo mi jamę ustną wypali Smile
Soku z trawy pszenicznej nie robię ... bo mi się po prostu nie chce!
I wiem ... że z tego powodu na pewno nie umrę Smile

Kiedyś takie doświadczenie w jakimś północnoeuropejskim kraju zrobili: wybrali 100 zestresowanych i otyłych biznesmenów i 50 z nich uświadomili co im grozi w związku z prowadzonym trybem życia. No i oczywiście zapadalność i śmiertelność na uświadomione im choroby wzrosła o ponad 50% w tejże grupie.

Także spoko-maroko Smile
Ciesz się życiem stary Smile
Nie daj się przestraszyć, bo to też zdrowiu nie służy.

Pozdrówka!

No i pamiętaj Smile Sport też zdrowiu nie służy Laughing Laughing Laughing
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Sportowiec



Dołączył: 17 Lip 2010
Posty: 381
Skąd: słupsk-dublin

PostWysłany: 2010 08 21 13:28    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

hunab ku hehe spoko wiesz to wszystko dlatego lubie dużo pytać i i tak zrobie wszystko po swojemu jak mi pasuje taka mam naturę :)wiem że kiedyś będę na soku z trawy bo sam ją będę hodował bo to co oni dzis z tym jedzeniem robią to sie w pale nie mieści hehe
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
bezpostaciowy



Dołączył: 02 Lip 2009
Posty: 155
Skąd: Gdańsk

PostWysłany: 2011 08 12 21:17    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ostatnio przeczytałem w necie komentarz do przepisu wege:
"ToFu-Burgery smakują podobnie jak z mięsa, ale są wyzbyte z okrucieństwa i są przepyszne Very Happy"
po czym przypomniało mi się co kiedyś napisał Joachim:
JMW napisał:
Po blenderze czy innej maszynie, sok tego samego owocu zamrożony wygląda ohydnie, żadne kryształy albo malutkie, obraz podobny do tego jaki ma woda ze ścieku. Toż nie dziwota, roślina przeżyła katorgi -- jak można tak męczyć rośliny, dlaczego ludzie tego nie widzą? Nie znęcaj się, jak już ją zabijasz, to wprost, żeby nie cierpiała, wrzucaj ją wprost do ciała, ona wtedy tak nie cierpi.

jeśli dobrze rozumiem Twoje słowa Joachimie to cała ideologia wegetarian, którzy nie jedzą miesa tylko aby nie powodować cierpienia, odchodzi do lamusa.
Czy można jakoś przetwarzać jedzenie, aby nie powodować cierpienia?


Ostatnio zmieniony przez bezpostaciowy dnia 2011 08 14 18:07, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Fakir



Dołączył: 19 Mar 2003
Posty: 232
Skąd: Kraków

PostWysłany: 2011 08 13 00:34    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

co prawda nie d mnie t pytanie,ale pozwolę sobie odpowiedzieć.
Możemy się starać minimalizować sprawianie cierpienia innymi istotą,im bardziej jesteśmy świadomi i woli tym też bardziej jesteśmy wolni od takiej konieczność Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email WP Kontakt
JMW



Dołączył: 13 Sty 2003
Posty: 1685
Skąd: Kanton, Chiny

PostWysłany: 2011 08 13 07:17    Temat postu: żywe Odpowiedz z cytatem

bezpostaciowy napisał:
Czy można jakoś przetwarzać jedzenie, aby nie powodować cierpienia?
Spójrz na przyrodę. W przyrodzie jedne istoty zjadają inne ale robią to powodując minimum tego doświadczenie, które my nazywamy cierpieniem.
Dlatego w przyrodzie owoc jest jedzony bezpośrednio, nawet nie jest myty. Wtedy, Życie (duch) zawarte w owocu nie ulatują zostawiając martwe ciało. Zwierzę zjada ciało w którym jeszcze istnieje Życie. Wtedy ta energia (która jest nawet elektronicznie mierzalna) uwalnia się z owocu i jest pochłaniana bezpośrednio przez ciało jedzącego.
I o to chodzi w pożywieniu, o energię, o ducha zawartego w żyjącej istocie.

Zatem, jeżeli jeść, to coś co żyje, bezpośrednio i skupić się na wyssaniu Życia. Jak widzisz, ciało usuwa 100% tego, co zjadło, jednak pochłania zawarte w takim "jedzeniu" Życie /energię / cząstkę ducha.

Resztę nie trzeba tłumaczy; prawda? Już możesz sobie wyobrazić, co dzieje się z istotą, która została zabita przed jedzeniem.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Szafir



Dołączył: 01 Kwi 2011
Posty: 183

PostWysłany: 2011 08 14 15:13    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Zatem co utrzymuje przy życiu padlinożerców?
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Fakir



Dołączył: 19 Mar 2003
Posty: 232
Skąd: Kraków

PostWysłany: 2011 08 14 21:06    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Z moich doświadczeń wynika że energia w przetworzonym mięsie też jest-- i co może zdziwić co niektórych jest ona lepsza w odbiorze niż w przetworzonej termicznie żywności zbożowej.
Mam za sobą eksperymenty z dietą optymalną dr.Kwaśniewskiego ( w której najistotniejsze jest zachowanie proporcji 1(białko):3,5(tłuszcze):0,8(węglowodanów) ) Podczas doświadczenia czułem się o wiele lepiej niż podczas wegetarianizmu opartego na produktach zbożowych.
Jeśli interesuje Was co konkretnie się działo chętnie napiszę.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email WP Kontakt
gisan
Gość





PostWysłany: 2011 08 14 23:46    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

--

Ostatnio zmieniony przez gisan dnia 2013 11 19 12:28, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Sportowiec



Dołączył: 17 Lip 2010
Posty: 381
Skąd: słupsk-dublin

PostWysłany: 2011 08 14 23:47    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

rozwin to co napisałes pozdro
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
bezpostaciowy



Dołączył: 02 Lip 2009
Posty: 155
Skąd: Gdańsk

PostWysłany: 2011 08 15 11:05    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Fakir napisał:
Jeśli interesuje Was co konkretnie się działo chętnie napiszę.

Ja też poprosze o opis tego doswiadczenia Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Fakir



Dołączył: 19 Mar 2003
Posty: 232
Skąd: Kraków

PostWysłany: 2011 08 16 21:22    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Na początku eksperymentu wystąpiła faza przejściowa,organizm musiał się przeprogramować z trawienie węglowodanów zbożowych na tłuszcze i białka zwierzęce, a więc występowały: kołatanie serca i ospałość -- ok 7 dni.
Te "rewelacje" szybko ustąpiły , tak samo jak wzdęty brzuch który miałem odżywiając się wegetariańsko, ustąpiły skurcze w mięśniach które miewałem po intensywnych treningach, treningi stały się bardziej efektywnie ; ćwicząc mniej niż "wszytkożerni" znajomi osiągałem lepsze efekty,stałem się silniejszy i przyrost masy mięśniowej nastąpił szybciej, znikła nadwrażliwość dziąseł. Co ciekawe jadłem bardzo mało surowych rzeczy ,stanowiły może one 3-5 % całości pokarmu .
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email WP Kontakt
Sportowiec



Dołączył: 17 Lip 2010
Posty: 381
Skąd: słupsk-dublin

PostWysłany: 2011 08 17 09:32    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

ok powiedz od ilu tak jesz i ile zjadasz dziennie białka tłuszczów i węgli ,nie siada ci żołądek od tłuszczu i białka???co spożywasz??jakie dania i jakie tłuszcze no i co z kwasicą białkową
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum INEDIA, NIEJEDZENIE, POST I INNE TEMATY Strona Główna -> Ja, Moje Życie i Moje Doświadczenia. Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3  Następny
Strona 1 z 3

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group