Forum INEDIA, NIEJEDZENIE, POST I INNE TEMATY Strona Główna INEDIA, NIEJEDZENIE, POST I INNE TEMATY
Dyskusje o inedii, niejedzeniu, poszczeniu, dietach i inne.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

pytania

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum INEDIA, NIEJEDZENIE, POST I INNE TEMATY Strona Główna -> Inedia, Niejedzenie, Post.
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
JMW



Dołączył: 13 Sty 2003
Posty: 1668
Skąd: Poznań

PostWysłany: 2009 09 15 08:01    Temat postu: pytania Odpowiedz z cytatem

W ciągu kilku lat czasu, kiedy doświadczałem niejedzenia, otrzymałem wiele pytań; poniżej jest ich kilka, które miałem zebrane w osobnym pliku:

1. Czemu nie ma w przyrodzie żadnego SSAKA niejedzacego? Wszystkie zwierzaki jedzą. Czyżby przyroda i natura, do której czesto się odwołujsz była tak omylna?
2. Czy istnieje kobieta która urodziła dziecko w czasie niejedzenia? Czy istnieje dziecko które było niejedzace od urodzenia?
3. Na świecie nie istnieje żadna kultura i cywilizacja niejedzaca. Dlaczego?
4. Jaki wpływ ma niejedzenie na np. sportowca, kulturystę, górnika w kopalni? (Piszesz o micie jedzenia, większego zapotrzebowania, przydałoby się jakoś uzasadnić że to jest mit, a nie pisanie tylko że jest to mit.
5. Czy zażywanie witamin, multiwitamin szkodzi? Czy można zażywać je w czasie postu?
6. Może jakieś badanie brzucha ze zdjęciami budowy brzucha niejedzacego?
7. Pobieranie energi ze słonca; co np. z zimą jak jest -10 stopni? Jak można chodzić wtedy na bosaka?

Czy odpowiesz na nie??
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Numer GG
saige



Dołączył: 06 Lip 2009
Posty: 1

PostWysłany: 2009 09 16 20:37    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

pokusze sie odpowiedziec Smile

1. mysle, ze na poczatku ludzie (czy reszta zwierzat to sprawa otwarta) istnieli bez potrzeby jedzenia, jednak wskutek jakiegos wydarzenia (ingerencja w dna, katastrofa, czy nie do konca swiadomy ale jednak wybor - cos na ksztalt naszego mitologicznego zjedzenia jablka i utracenia z raju?) w czlowieku zamieszkal strach i wszystkie jego nastepstwa.
2.zdaje sie, ze tak. gdzies o tym czytalem
3. to samo co w pyt 1
4. bardzo pozytywny. wiadomo, ze trawienie i usuwanie wszystkich smieci, ktore wprowadzamy do organizmu wraz z jedzeniem zabiera bardzo duzo energii. nie jedzac nasze ciala maja o wiele wieksze mozliwosci.
5.ciezkie pytanie. w przypadku ludzi jedzacych, najlepszym zrodlem witamin jest dobre pozywienie, a chemiczne suplementy sa bardzo slabo przyswajalne, co nie zmienia faktu, ze jesli z roznych powodow osobnik je rzeczy pozbawione witamin (czyli np. typowa polska dieta), lepiej dostarczyc witaminy w formie slabo przyswajalnej niz zadnej. w przypadku osoby w stanie inedii, temat nie ma racji bytu, poniewaz ma on wszystko co mu do zycia potrzebne.
6. sam jestem ciekawy. ciezko nazwac mnie 'jedzacym', jednak z roznych, najczesciej zawodowych przyczyn, kilka razy w miesiacu wrzucam do zoladka jakas mniej lub bardziej szkodliwa trucizne Wink
w moim przypadku trawienie przebiega niemal identycznie jak gdy nie mialem pojecia czym jest inedia. no, moze troche sprawniej, ale nawet po blisko miesiacu bez niczego zareagowalem na salatke i jakas przystawke popita lampka szampana jak gdyby nigdy nic. nie wiem, a bardzo jestem ciekaw jak to wyglada u osob, ktore nie mialy nic w ustach np. od roku.
7.najlepiej ciach w samolot i na dominikane Wink co z pobieraniem energii ze slonca - nie wiem, niemniej jednak chodzenie na bosaka po mrozie, tak jak i po rozżarzonych weglach to tylko kwestia usuniecia kolejnej klapki z oczu

a ty Joachimie, podzielisz sie swoim zdaniem?
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Matek



Dołączył: 15 Paź 2012
Posty: 84

PostWysłany: 2013 04 15 23:24    Temat postu: jako jedzacy Odpowiedz z cytatem

Odpowiem jako jedzacy - na tyle na ile rozumiem z przyswojonych informacji oraz jak sam to czuje.

1. Nie mam 100% pewnosci czy nie ma takiego ssaka, ale I tak jakos nigdy nie postrzegalem niejedzenia jako czegos, co jest naturalne, co pochodzi od natury. Ja widze to tak, ze naturalne jest "naturalne jedzenie", idealne jedzenie, rzeklbym: spozywanie w pelni naturalnych, w ogole nie przetworzonych produktow rosnacych jak najblizej miejsca w ktorym mieszkamy, w ilosciach dokladnie takich, jakie nasz organizm potrzebuje.

Z czlowiekiem i niejedzeniem sytuacja ma sie inaczej. Po pierwsze, wydaje mi sie, ze u czlowieka wystepuje o wiele wieksza roznorodnosc programow (wierzen, przekonan oraz programow nieuswiadomionych) dotyczacych jedzenia, czyli o ile takie czy inne jedzenie wplywa na wiekszosc osobnikow danego gatunku zwierzat mniej wiecej tak samo, o tyle na kazdego czlowieka jego wplyw moze byc bardzo rozny, w zaleznosci od programow.

Po drugie, wierze ze przeznaczeniem czlowieka jest urzeczywistnienie Ducha, czyli Najwyzszej Jazni.Czlowiek posiada umysl, ktory jest narzedziem zdolnym To przejawic. Duch panuje nad materia, co znaczy, ze potrafi zmieniac programy w materii wedle swojej woli. Dlatego dla czlowieka mozliwe jest niejedzenie, gdyz moze on za pomoca Ducha stowrzyc program doskonale funkcjonujacego ciala bez jedzenia. Ja tak to widze - sadze, ze u innych zwierzat niejedzenie jest mozliwe tylko jesli urzeczywistniony czlowiek (albo jakas wyzej rozwinieta istota) dokona odpowiednich zmian w programie zwierzecia.

Podsumowujac -niejedzenie pochodzi od Ducha, nie od Natury (ja tak to widze).

2. Jestem pewien (nie wiem dlaczego?) ze tacy ludzie istnieli/istnieja.
3. Jesli "swiat" ograniczyc do planety Ziemia, a scislej mowiac do jej zewnetrznej powloki, to mozna odniesc wrazenie, ze takowa nie istnieje. Ale czy na pewno? Ile procent Ziemi widzielismy na wlasne oczy, a ile znamy jedynie z mediow?
4. Jesli niejedzenie jest rzeczywistym niejedzeniem, czyli umiejetnoscia odzywiania/tworzenia ciala bezposrednio ze Swiatla (nie chodzi o swiatlo sloneczne), to nie ma znaczenia ile kalorii czlowiek spala ani jakie ma rozmiary.
5. Jak wyzej - jesli to rzeczywiste niejedzenie, to nie ma zadnej potrzeby zazywania sztucznych witamin, chyba ze zhcesz to robic z jakichs innych powodow, np. dla eksperymentu. Jesli zas chodzi o "zwykly" post, czyli okresowe powstrzymanie sie od jedzenia w celach leczniczych czy oczyszczajacych, to zazywanie sztucznych witamin jest raczej szkodliwe - wydaje mi sie to oczywiste.
6. Nie wydaje mi sie zeby brzuch niejedzacego musial sie jakos szczegolnie roznic od brzucha jedzacego - nadal pozostaje on czlowiekiem:)Pewnie narzady trawienne moga byc troche skurczone w porownaniu z jedzacymi, chociazby dlatego ze niejedzacy nie rozpycha ich ponad miare obzarstwem.
7. Jesli masz wladze nad cialem to nie widze problemu w chodzeniu na bosaka na mrozie;jesli nie jesz, ale nie masz jeszcze pelnej wladzy nad cialem to nie musisz tego robic zima. Jak wyzej, rzeczywiste "niejedzenie" jako odzywianie Swiatlem nie polega na odzywianiu sie swiatlem slonecznym, chociaz pewnie mozna sie tym wspomagac do czasu realizacji rzeczywistego niejedzenia.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Kaos



Dołączył: 04 Paź 2010
Posty: 202

PostWysłany: 2013 04 16 11:33    Temat postu: Re: jako jedzacy Odpowiedz z cytatem

Matek napisał:


2. Jestem pewien (nie wiem dlaczego?) ze tacy ludzie istnieli/istnieja.


A czy byles pewien, ze zycie bez jedzenia jest mozliwe zanim o tym uslyszales/przeczytales???

Bo ja tez jestem pewien ze jest to na pewnym etapie mozliwe, ale zastanawia mnie czy ta moja pewnosc jest rzeczywiscie wynikiem rozwoju swiadomosci czy moze zaakceptowania przez moj umysl czyjejs wpojonej mi idei... Smile

i autentycznie nie znam na to pytanie odpowiedzi... Very Happy
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Matek



Dołączył: 15 Paź 2012
Posty: 84

PostWysłany: 2013 04 16 23:14    Temat postu: hmmm:) Odpowiedz z cytatem

Coz, jestem pewien ze jest to mozliwe, bo w koncu...co nie jest mozliwe?Smile

Moge ewentualnie popasc w zwatpienie, iz jest to mozliwe dla mnie (programy typu: nie zasluguje, nie dam rady, jestem gorszy - chociaz akurat nie uwazam, ze dla kazdego najlepiej jest byc niejedzacym, sam do konca nie wiem, czy to dla mnie najlepsza opcja?)

Wczesniej trudno powiedziec czy w to wierzylem czy nie - pierwszy raz zetknalem sie z ta idea przy okazji lektury "Fizycznej niesmiertelnosci" Leonarda Orra, mialem wtedy 16 lat i wywarla na mnie olbrzymie wrazenie.

Przedtem bylem bardzo religijny wiec pewnie zmiesciloby sie w moim systemie wierzen, ze Jezus moglby zyc bez jedzenia, ale zwykly czlowiek raczej nie;)Z tym ze nie zastanawialem sie nad tym wtedy.

Niekonecznie jest najwazniejsze czy sie w to wierzylo zanim sie o tym przeczytalo/uslyszalo. Otrzymanie takiej informacji moze otworzyc zamkniete z jakichs powodow szufladki w naszym umysle.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Matek



Dołączył: 15 Paź 2012
Posty: 84

PostWysłany: 2014 09 29 18:52    Temat postu: absorbowanie jedzenia innymi zmyslami podczas postu Odpowiedz z cytatem

Joachimie,

napisales kiedys w odpowiedzi na pytanie, ze lepiej dla osoby przeprowadzajacej post jest, aby nie miala kontaktu z jedzeniem, nawet wzrokowego. Pamietam, ze Giennadij Malachow pisal w swojej ksiazce "Lecznicza glodowka", ze najlepiej w czasie postu nie miec stycznosci z zadna zywnoscia ani nie przebywac w jej poblizu, bo az 50% energii czlowiek pobiera z zywienia niejako "absorbujac jego promieniowanie", a drugie 50% z samej konsumpcji (nie pamietam jak bylo to urbane w slowa, ale o to chodzilo).
Pamietam ze te 50% wydalo mi sie troche przesada, bo jakos nie czuje sie bardziej najedzony przebywajac w poblizu smakowitego dania i wpatrujac sie w nie - wrecz przeciwnie:)ale moze cos w tym jest?bo z drugiej strony jak sobie czasem przypomne, ze jakas potrawe przez dlugi czas przyrzadzalem, to wlasciwie kiedy byla gotowa nie mialem juz na nia ochoty - czulem, ze tyle sie przy niej narobilem ,ze juz samym jej zapachem jestem nasycony. Chociaz to nasycenie zbyt dlugo nie trwalo:)

Czy moglbys rozwinac ten temat - dlaczego jest to niekorzystne, miec kontakt z zywnoscia w czasie postu?

Czy np.zmniejsza to skutecznosc oczyszczajaca postu (chodzi mi o cialo fizyczne i emocjonalne)?

Szczegolnie mnie to interesuje, ze mam dosc malo okazji aby poscic i nie miec kontaktu z zywnoscia - zarowno w domu jak i pracy.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
JMW



Dołączył: 13 Sty 2003
Posty: 1668
Skąd: Poznań

PostWysłany: 2014 09 29 20:30    Temat postu: Re: absorbowanie jedzenia innymi zmyslami podczas postu Odpowiedz z cytatem

Matek napisał:
Czy moglbys rozwinac ten temat - dlaczego jest to niekorzystne, miec kontakt z zywnoscia w czasie postu?
Ludzie poszczący zazwyczaj czują głód. Głód ten może wzmagać się, kiedy widzą jedzenie. Jeżeli nie czują głodu, mogą go poczuć właśnie z powodu przebywania koło jedzenia.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Numer GG
Matek



Dołączył: 15 Paź 2012
Posty: 84

PostWysłany: 2014 09 29 21:52    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

E, jesli tylko tyle to luzik:)

Dzieki.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
JMW



Dołączył: 13 Sty 2003
Posty: 1668
Skąd: Poznań

PostWysłany: 2014 09 30 07:43    Temat postu: tyle Odpowiedz z cytatem

Ogólnie rzecz traktując, tylko tyle, jednak u ciebie może być inaczej, podobnie jak u każdego innego człowieka.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Numer GG
Matek



Dołączył: 15 Paź 2012
Posty: 84

PostWysłany: 2014 09 30 23:06    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Wiem, Joachimie, ze to tylko informacja od Ciebie:)
Jednakowoz, jako wciaz poczatkujacy w praktyce niespozywania pokarmow, czuje ze warto wspierac sie wskazowkami od istot bardziej doswiadczonych. Jesli Ty twierdzisz, ze generalnie tylko tyle, to jest to dla mnie wskazowka, zeby nie przywiazywac do tego jakiejs specjalnej wagi. Wszak podczas prowadzenia postu pojawia sie wystarczajaco duzo tematow:)Zdaje sobie sprawe, ze po jakims czasie praktykowania i tak sam dojde do swoich wnioskow.

Kto wie, moze okaze sie, ze u mnie jest inaczej, i naucze sie "jesc" samym patrzeniem na jedzenie:)W sumie, to nawet dosc atrakcyjna opcja:D
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum INEDIA, NIEJEDZENIE, POST I INNE TEMATY Strona Główna -> Inedia, Niejedzenie, Post. Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group