Forum INEDIA, NIEJEDZENIE, POST I INNE TEMATY Strona Główna INEDIA, NIEJEDZENIE, POST I INNE TEMATY
Dyskusje o inedii, niejedzeniu, poszczeniu, dietach i inne.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Rok 2012...i co dalej ?

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum INEDIA, NIEJEDZENIE, POST I INNE TEMATY Strona Główna -> Rozwój duchowy, Droga do doskonałości, Ezoteryka, Paranormalne.
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gi_pi_es



Dołączył: 20 Gru 2004
Posty: 29

PostWysłany: 2007 05 09 22:44    Temat postu: Rok 2012...i co dalej ? Odpowiedz z cytatem

Jakie jest Wasze zdanie na temat przepowiedni dotyczących roku 2012. może ktoś jest zorientowany w temacie? ja słyszałem trzy wersje wydarzeń, z których żadna nie neguje nadchodzących zmian. różnią się one jedynie czasem trwania zapowiadanych transformacji położenia naszej planety.
-pierwsza wersja jest taka, że przebiegunowanie ziemi będzie trwało ok.1500 lat i jesteśmy w jego trakcie(anomalia pogodowe, wybuchy wulkanów, tsu-nami,trzęsienia ziemi, itd)
-druga wersja mówi, tak samo jak poprzednia, iż cały okres będzie trwał ok.1500 lat i rozpocznie się w 2012 roku.
-i trzecia, apokaliptyczna mówiąca o nagłej,globalnej katastrofie zakończonej potopem.

czy sądzicie, że w tym kontekście istnieje jakieś zadanie do realizacji dla ludzi stosujących długotrwałe głodówki, a także tych będących inedykami ?
ostatnio nastąpił, a właściwsze byłoby stwierdzenie, że następuje, wzrost zainteresowania takim stylem życia. może jest to podświadoma reakcja na czekający nas w przyszłości ciężki okres?

na koniec chcę poruszyć jeszcze jedną sprawę(kieruję to pytanie do głodujących i niejedzących), czy, nie mając pewności co do sposobu samorealizacji nadchodzących zmian, chciałbyś(łabyś) przeczekać krytyczny moment w bezpiecznym miejscu, gdyby zaistniała taka możliwość?
zaznaczam jednak, że jest to jedynie hipotetyczna propozycja. chcę poznać Wasze zdanie na ten temat.


pozdrawiam Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
newgargamel



Dołączył: 30 Sty 2005
Posty: 107
Skąd: El mundo

PostWysłany: 2007 05 10 10:20    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Połącz je wszystkie razem, usuń zastraszanie, dodaj szczyptę miłości i będziesz miał właściwą wersję przyszłości Wink
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
newgargamel



Dołączył: 30 Sty 2005
Posty: 107
Skąd: El mundo

PostWysłany: 2007 05 10 13:37    Temat postu: Re: Rok 2012...i co dalej ? Odpowiedz z cytatem

gi_pi_es napisał:
na koniec chcę poruszyć jeszcze jedną sprawę(kieruję to pytanie do głodujących i niejedzących), czy, nie mając pewności co do sposobu samorealizacji nadchodzących zmian, chciałbyś(łabyś) przeczekać krytyczny moment w bezpiecznym miejscu, gdyby zaistniała taka możliwość?
zaznaczam jednak, że jest to jedynie hipotetyczna propozycja. chcę poznać Wasze zdanie na ten temat.

Każde miejsce jest bezpieczne jeżeli kochasz siebie... Czego się tak boisz?
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
SamTen



Dołączył: 13 Mar 2007
Posty: 112
Skąd: Wawa

PostWysłany: 2007 05 10 13:56    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

gi_pi_es zapytał:
Cytat:
Jakie jest Wasze zdanie na temat przepowiedni dotyczących roku 2012.

Coś będzie. Za dużo ROŻNYCH źródeł na to wskazuje, żeby uznać, że to brednie. Nie ma jednak zgody czego się spodziewać.
1. Jedni oczekują krwawej hekatomby czyli zgładzenia 99 procent populacji.
2. Inni głębokiej przemiany duchowej całej ludzkości.
3. Może niektórzy oczekują jednego z drugim ale Ci siedzą cichutko.
4. Jeszcze inni próbują to pogodzić mówiąc, że zrealizuje się jedna z tych możliwości, "więc pracujmy pilnie nad swoim rozwojem duchowym" (z nadzieją, że to nas przekieruje na wersję bezkataklizmową).
4.a. W tej grupie jest jeszcze podgrupa twierdząca, że "przekierowanie" już się udało a kluczowy moment był w latach 1980-tych.
5. Druga propozycja pogodzenia 1. i 2. to pęknięcie rzeczywistości na dwa równoległe wszechświaty. W jednym kataklizm, w drugim przeskok do wyższej gęstości/wyższy poziom świadomości.

Krótko pisząc: wiem tyle co i Ty: COŚ będzie.
Mam wrażenie, że newgargamel delikatnie sugeruje 3. Ku czemu i ja się skłaniam.
Właściwie, po głębszym zastanowieniu, widzę, że stopień bolesności ewentualnych kataklizmów z całą pewnością zależy od naszego WEWNĘTRZNEGO przygotowania. Tak więc, niezależnie od tego czy liczba i siła przyszłych trzęsień ziemi (czy huraganów, czy tsunami, czy czego_tam_ktoś_lubi_się_bać'ów) jest jeszcze do zmienienia, czy nie, trzeba się przygotować wewnętrznie. Jednocześnie nie warto kultywować strachu. Strach po pierwsze przyciąga to czego się boimy, a po drugie paraliżuje. A więc trzeba wierzyć, że będzie pięknie, ale być przygotowanym na wszystko.

SamTen
Smile Wink Very Happy
P.S. Aby to miniopracowanko było porządne to potrzebne są jeszcze linki dla każdego punktu. Może później dodam "bibliografię". No chyba że ktoś z szanowych forumowiczów pomoże i poda strony prezentujące poszczególne poglądy?
p.p.s.
1. Proroctwa matki Shipton
2. Bruce Moen
3. ???
4. Elen (www.epokaserca.pl)
5. Laura Jadczyk.


Ostatnio zmieniony przez SamTen dnia 2007 05 13 22:28, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
gi_pi_es



Dołączył: 20 Gru 2004
Posty: 29

PostWysłany: 2007 05 12 21:57    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

witam,
i przepraszam za lekkie opoznienie, ale musialem nagle wyjechac
do wiednia i wlasnie mecze sie z niemieckojezyczna klawiatura.
postaram sie wiec na wszystkie posty odpowiedziec w jednym.
tak wiec pragne publicznie oswiadczyc, iz mam w sobie sporo milosci i
potrafie ja obdarzac wszystko co mnie otacza(pozdrowienia dla Newgargamela), nie czuje rowniez strachu przed rokiem 2012, dlatego ze wogole nie czuje strachu przed smiercia.
osobiscie mysle, ze pierwsza wersja wydarzen, opisana w moim poscie,
jest najbardziej prawdopodobna, chociaz 100% pewnosci nie mam.
napisalem ten post, gdyz zwrocil sie do mnie z takim zapytaniem pewien
czlowiek nie zwiazany z tym forum, a przewidujacy wersje trzecia(i tu pozdrowienia dla SamTen-a), i majacy w zwiazku z tym jakis plan, dotyczacy ludzi stosujących długotrwałe głodówki, a także tych będących inedykami.
dziekuje za Wasze wypowiedzi, choc musze przyznac, iz spodziewalem sie
wypowiedzi od wiekszej liczby uczestnikow Smile

pozdrawiam i.....moze jeszcze sie ktos odezwie Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
krzysztof



Dołączył: 02 Lip 2007
Posty: 535
Skąd: zielona góra

PostWysłany: 2007 07 21 21:34    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Wszystko będzie w porządku Laughing
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
SamTen



Dołączył: 13 Mar 2007
Posty: 112
Skąd: Wawa

PostWysłany: 2007 07 23 10:38    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

A dlaczego tak uważasz Krzysztofie? Po prostu wolisz przyjąć taką wersję, czy masz jeszcze dodatkowe przesłanki?
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
hunab-ku



Dołączył: 11 Cze 2007
Posty: 1093
Skąd: Łódź

PostWysłany: 2007 07 24 17:17    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

krzysztof ma rację. Każde doświadczenie jest dobre. Co się stanie z Ziemią, czy zniszczy nasze ciała kataklizm, czy rzeczywistość rozpęknie - nie ma żadnego znaczenia. Jesteśmy nieśmiertelni. Przed nami świetna zabawa.
Co za różnica, czy ktoś opuści swe ciało w wyniku zawału serca, czy w wyniku kataklizmu? Jak się nie jest na to przygotowanym, to może być to problem, ale tylko chwilowy.
I dalej. Wszystko wynika z naszego poczucia rozdzielenia. Zastanawiam się bowiem, co z tego, że ktoś się do 2012 nie przygotuje - nic! Nic się nie stanie. po prostu przerobi to na kolejnej lekcji.
I na koniec. Dalajlama apelował o medytację w intencji zmniejszenia cierpienia ludzkości w nadchodzącym roku. Mam znajomych, którzy też zapowiadają, że czas zmian jest już bardzo bliski.
A więc .......
być może 2008 będzie początkiem końca starego świata.

A jeśli chodzi o sam 2012 i przebiegunowanie to myślę, że będzie trwać max. 3 dni. Badania geologiczne, podania rdzennych ludów ze wszystkich kontynentów, Majów itd wskazują na taki charakter tego procesu
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
hunab-ku



Dołączył: 11 Cze 2007
Posty: 1093
Skąd: Łódź

PostWysłany: 2007 12 22 14:07    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Piszę nowy post, bo upłynęło trochę czasu.

Oto fragment z "Pradawna Tajemnica Kwiatu Życia" Drunvalo Melchizedek'a

Przed przemiana
Okres poprzedzajacy przemiane obejmuje zazwyczaj od 3miesiecy do 2lat. Rozpoczyna go najczesciej zmiana w polu geomantycznym, ktora doprowadza ludzi do szalenstwa. Spowoduje ona upadek wszystkich systemow spolecznych swiata. Sprawi, ze gielda upadnie, a rzady okaza sie bezsilne. Wladze przejmie na krotko wojsko, ale i w jego szeregach wystapia te same problemy. W nastepstwie pojawia sie problemy z zywnoscia oraz innymi artykulami pierwszej potrzeby. Wiekszosc ludzi popadnie w obled, beda sie zabijali nawzajem. Na calej Ziemi nie bedzie ani jednego bezpiecznego miejsca.

Jednak dzieki ogromnemu wsparciu, jakie otrzymamy od naszych kosmicznych wspolbraci, jak rowniez dzieki radykalnej przemianie ludzkiej swiadomosci, zrodzila sie wielka nadzieja na to, ze unikniemy tych zagrozen. Jesli to prawda, wszystko wydarzy sie bardzo szybko. Nie zdziwilbym sie nawet, gdyby zdarzylo sie bez ostrzezenia i dowiedzielibysmy sie o wszystkim na 5, 6 godzin przed faktem.

Przygotowania do tej fazy na poziomie fizycznym wymagaja zgromadzenia pod ziemia pozywienia i innych artykulow, ktore pozowlilyby nam przetrwac co najmniej 2 lata. Gdybysmy jednak ukryli sie pod ziemia w chwili rozpoczecia zmian, nie moglibysmy stamtad wyjsc. Dlaczego? W wyniku tej przemiany mamy sie przeniesc do innego wymiaru swiadomosci na Ziemi, do miejsca, w ktorym nasza trojwymiarowa rzeczywistosc nie istnieje. Po rozpoczeciu przemian nasz trojwymiarowy swiat przeminie, zatem nie ma sensu gromadzic pozywienia pod ziemia i spodziewac sie, ze bedziemy mogli tam przeczekac, a po wszystkim powrocic do normalnego zycia.

Ogromna czesc ludzkosci przygotowala sie w ten sposob do wydarzen, jakich spodziewalo sie na przelomie tysiacleci. Nie ma w tym nic zlego, ale musicie zrozumiec, ze takie dzialanie nikogo nie ocali. Zadne fizyczne dzialanie nie pomoze w wyzszych wymiarach. Sukces moze wam zapewnic jedynie rozwoj duchowy, a przede wszystkim wasza natura i charakter. Tak, wkrotce to wyjasnie.

Piec lub szesc godzin przed przemiana
Bedzie to dziwny czas z ludzkiego punktu widzenia. Rdzenni amerykanie z plemiania, w ktorym narodzilem sie na Ziemi po raz pierwszy, czyli Taos Pueblo, maja wowczas zamknac sie w namiotach, zaciagnac zaslony, nie wystawiac nosa na zewnatrz i pograzyc sie w modlitwie. Wygladanie na zewnatrz wzbudzilo by niepotrzebny lek.

Na tym etapie rozpocznie sie dziwne zjawisko. Dwa wymiary naloza sie na siebie. Mozecie wowczas siedziec w pokoju, a nagle pojawi sie przed wami cos, czego tam nie bylo i czego nie sposob bedzie wytlumaczyc. Byc moze bedzie to przedmiot z czwartego wymiaru, nie pasujacy do waszego sposobu rozumienia rzeczywistosci. Ujrzycie kolory, jakich nigdy dotad nie widzieliscie. Nabiora one nadzwyczajnej jaskrawosci, jakby posiadaly wewnatrz wlasne zrodlo swiatla. Bedziecie mieli wrazenie, ze barwy te sa emitowane, a nie odbijane. Tymczasem beda one przybieraly ksztalty, jakich wasz umysl nie moglby sobie wyobrazic. Przedmioty te okarza sie najdziwniejszymi rzeczami, jakie kiedykolwiek widzieliscie. Wszystko to stanowic bedzie naturalny efekt zachodzacej przemiany.

Radze, byscie powstrzymali sie od dotykania tych rzeczy. W chwili, w ktorej to uczynicie, zostaniecie wciagnieci do czwartego wymiaru w przyspieszonym tempie. Byloby latwiej i lepiej dla was, gdyby wszystko odbywalo sie z mniejsza predkoscia. Skoro nie da sie tego uniknac, taka jest wola Boza.

Przedmioty syntetyczne i mysloksztalty rzeczywistosci lucyferycznej
Inne zjawisko, ktore prawie na peno bedzie mialo miejsce, wiarze sie z natura rzeczywistosci stworzonej przez Lucyfera, czyli tej, w ktorej zyjemy. Rzeczywistosc pierwotna zostala stworzona w taki sposob, ze wszystko co w jej obrebie istnieje, pozostaje ze soba w boskiej harmonii. W rzeczywistosci lucyferycznej technologia stworzyla material syntetyczny. Material ten nie wystepuje w naturze, totez nie przedostanie sie do rzeczywistosci czwartego wymiaru. Ulegnie rozkladowi na elementy, z ktorych zostal stworzony. Mozna wprawdzie przeslac material syntetyczny do innego wymiaru, ale jego przetrwanie w stanie nienaruszonym wymaga zastosowania szczegolnej energii.

Co wiecej, materialy syntetyczne posiadaja pewien zakres trwalosci. Niektore z nich, na przyklad szklo, nie odbiegaja tak dalece od natury. Szklo jest po prostu stopionym piaskiem. Inne roznia sie jednak dalece od rzeczy naturalnych i dlatego sa bardzo nietrwale, na przyklad plastik. Oznacza to, ze niektore materialy syntetyczne w zaleznosci od stopnia trwalosci beda sie topic lub ulegac rozkladowi szybciej niz inne w czasie owych 5, 6 godzin dzielacych nas od przemiany. Samochody wykonane sa z plastiku oraz innych nietrwalych materialow, zatem z pewnosci stana sie bezuzyteczne. Nawet nasze domy ulegna w wiekszosci rozpadowi. Wiekszosc nowoczesnych budowli nie zapeni nam bezpieczenstwa na tym etapie.

Wiedzac o tym, ze nastapi taki czas i o tym, co sie wowczas wydarzy, Indianie z Taos Pueblo wprowadzili przed laty zakaz budowania wspolczesnych obiektow w granicach swej osady. Stawiaja oni wprawdzie swoje letnie domki z materialow syntetycznych, ale z daleko od wioski, do ktorej i tak beda musieli powrocic, kiedy nadejdzie dzien Oczyszczenia. Zdarza sie, ze wstawiaja okna do swoich starych domow w wiosce, ale skoro wczesniej nie mialy one okien nie bedzie wiekszej szkody, jesli je straca. Poza tym cala wioska zbudowana jest z blota, trawy, piasku, kamini i drewna. Nie beda mieli potem problemu.

Kiedy nastapia zapowiadane wydarzenia, najlepiej schronic sie na lonie natury, ale jesli okarze sie to niemozliwe, widac taka byla wola Boga. Nie przejmowalbym sie tym. Przekazuje wam podstawowe informacje, ktore powinniscie poznac przed przemiana.

Wyjasnie to bardziej szczegolowo. Przedmioty syntetyczne sa zaledwie mysloksztaltami stworzonymi moca eksperymentu Lucyfera. Nie istnieja w rzeczywsitosci pierwotnej. Byc moze trudno zrozumiec fakt, iz sa one tylko myslami. Lepszym okresleniem beda 'mysloksztalty'. Powstaja one na plaszczyznie mentalnej, jak ja nazywaja Hindusi, w wyzszym wymiarze, z ktorego przenikaja do naszego, trzeciego poziomu.

W rzeczywistosci ludzkiej czlowiek wymysla cos, wyobraza to sobie, a nastepnie opracowuje plan wykonania takiej rzeczy. Ludzie potrafia tworzyc na rozne sposoby, a ich dziel manifestuja sie na Ziemi. Powstaja dzieki jednej osobie lub grupie, zle to bez znaczenia. Tworca (lub tworcy) nie utrzymuja swoich dziel na plaszczyznie ziemskiej. Robi to nasza trojwymiarowa siatka opasajaca planete. Jest to siatka swiadomosci wszystkich ludzi funkcjonujacych na tym poziomie. Jest to rzeczywistosc uzgodniona, a podtrzymywana jest ona dzieki sieci, zatem kiedy umiera tworca, jego dzielo moze pozostac. Gdyby jednak rozerwala sie siec utrzymujaca owe przedmioty, natychmiast ulegly by one rozpadowi na elementy, z ktorych je wykonano, nie pozostawiajac po sobie sladu. A nasza siatka zostanie rozerwana tuz przed lub w czasie przemiany.

Jest rzecza oczywista, ze ludzie, juz teraz traca zmysly z powodu zalamania sie pola geomantycznego, poczuja sie znacznie gorzej, kiedy zobacza rozklad rzeczywistosci lucyferycznej. Dobra wiadomosc to fakt, iz caly proces potrwa najwyzej 6 godzin.

Wg Edgara Cayce'a i innych jasnowidzacych na Zemi zylo juz wiele wysokorozwinietych cywilizacji, ktore nie pozostawily po sobie sladu. Powodem tego byly opisywane przeze mnie zdarzenia. Ich materialy syntetyczne nie przetrwaly ostatnie zmiany wymiarow sprzed 13 000 lat lub ktorej z wczesniejszych zmian. Bog sprzata srodowisko swojej pierwotnej Rzeczywistosci za kazdym razem, kiedy otwiera przejscie do innego wymiaru.

Kiedy jakas zaawansowana w rozoju kultura kosmitow przybywa na Ziemie i postanawia postawic tu swoja budowle (na przyklad piramide), ktora ma przetrwac dziesiatki tysiecy lat, nie uzywa do tego celu wyrafinowanych metali w rodzaju nierdzewnej stali. Za budulec sluza naturalne materialy wystepujace na tej planecie, ktore odznaczaja sie duza wytrzymaloscia oraz trwaloscia. W ten sposob piramida moze przetrwac naturalna zmiane wymiarow. Starozytne budowle nie sa przejawem ograniczen epoki kamiennej, ale inteligentnego dzialania.

Co wiecej, zaawansowane kultury kosmitow pieczolowicie zacieraja wszelkie slady swojej bytnosci na innych planetach. Zabieraja ze soba swoje ciala albo tez rozpuszczaja je w powietrzu, aby nie zlamac galaktycznego prawa nieingerencji.

Przemiany planetarne
Wszycy, ktorzy do tej pory zyli na Ziemi doswiadczyli podobnej przemiany. Musieli jej doswiadczyc, skoro dostali sie na te planete. To kosmiczny fakt. Jezeli nie przybylismy tu z niewielkiej odleglosci, musielismy przekroczyc Wielka Proznie, aby przedostac sie na Ziemie, temu zas towarzyszy nieodmiennie zmiana wymiaru. W dniu waszych narodzin na Ziemi doswiadczyliscie zmiany wymiaru. Przeniesliscie sie z jednago swiata do drugiego. Nie pamietacie tego z powodu ograniczen waszej pamieci.

Zapominajac o doswiadczeniu narodzin i pobycie w innych wymiarach, nalozylismy na siebie powazne ograniczenia. Po pierwsze, nie mozemy przekraczac w rzeczywistosci wiekszych odleglosci. Odleglosci w naszej rzeczywistosci sa tak wielkie, ze niepotrafimy ich pokonac. Nie udalo nam sie wydostac nawet poza nasz uklad sloneczny, bowiem na obecnym poziomie swiadomosci jestesmy wiezniami we wlasnym domu.

Czyz nie jest tak w istocie? Nie jestesmy pokonac zbyt wielkich odleglosci na naszych statkach kosmicznych, dopoki zachowujemy konwencjonalna percepcje czasu i przestrzeni. Naukowcy juz doszli do tego wniosku. Stwierdzenie, ze nigdy nie zdolamy przekroczyc naszego ukladu slonecznego, odbiera nadzieje. Tymczasem podroz na najblizsza gwiazde (Alfa centauri znajdujaca sie w odleglosci okolo 4 lat swietlnych od Ziemi) zajelaby nam 115 milionow lat przy pomocy najnowszej technologii kosmicznej. Ludzie nie zyja tak dlugo, a przeciez chodzi o najblizsza gwiazde. Dalsze podroze w przestrzeni pozostaja zatem w sferze niemozliwosci. Musielibysmy zmienic swoj sposob pojmowania czasu i przestrzeni. Jak juz powiedzielismy, nasz problem polega na tym, ze znamy tylko czas i przestrzen. Poczucie istnienia wymiarow zostalo przez nas niemal utracone. Poniewaz jednak wszystko jest doskonale, przypominamy sobie o tym teraz, kiedy zaistniala taka potrzeba. Najpierw zaczelo sie ono pojawiac w naszych snach, a potem zaczelismy krecic o nim filmy. Obrazy takie jak Star Trek, Kontak, Kula i wiele innych ukazuja rozne koncepcje wymiarow. Przypominamy sobie o wszystkim, poniewaz Bog jest z nami.

Zatem do dziela. Opowiem wam szczegolowo, co sie zwykle dzieje podczas zmiany wymiarow. Przekaze wam swoje osobiste doswiadczenia, choc to, co naprawde bedzie mialo miejsce, moze sie roznic od mojej opowiesci. Wszechswiat bezustannie przeprowadza swoje eksperymenty. Niektorzy woleliby zapewne, zbym przedstawil to w formie opowiesci, sadze jednak, ze bardziej odpowiednia bedzie najprostrza wersja wydarzen.

Doswiadczenie przemiany planetarnej
Pamietajcie, ze to co wam powiem, pokazalby w tej samej formie podrecznik galaktyczny. Jest to typowy scenariusz wydarzen. Szczegoly moga byc nieco inne, bowiem zycie jest zmienne, jednak znajac scenariusz, mozecie sobie wyobrazic roznice.

Skoro rozpoczelismy nowe tysiaclecie, wniebowstapieni mistrzowie uznali, ze poczatek przemiany nie bedzie aktem gwaltu na naszym zyciu, bowiem przebylismy juz dostatecznie dluga droge. Wykonalismy ogromna prace wspomagajac narodziny ludzkiej swiadomosci. Zatem mowie wam: mozecie sie rozluzinic i niczym nie martwic. Cieszcie sie tym, co bedzie. Bedziecie mogli obserwowac doskonalosc zycia, bedziecie mogli na powrot stac sie dziecmi, do czego zawsze teskniliscie. Wiedzcie, ze znajdujecie sie pod dobra opieka, ze poprowadzi was czysta milosc. Fala tej energi jest o wiele silniejsza od was, wiec rownie dobrze mozecie sie poddac zyciu i po prostu byc.

Nasze dzialania ograniczyly zapewnie czas panowania chaosu z 2 lat do 3 miesiecy. Obecnie uwaza sie, ze okres poprzedzajacy przemiane bedzie bardzo krotki i bedzie przebiegal niemal bez zaklocen. Nadejdzie ona bez uprzedzenia - dowiemy sie o wszystkim 5 lub 6 godzin przedtem. Najprawdopodobniej obudzicie sie ktoregos ranka w znanym sobie swiecie, a przed zachodem slonca poczujecie jak dzieci narodzone w nowej rzeczywistosci.

Szesc godzin przed przemiana
Zaczynamy opowiesc w chwili, w ktorej do przemiany pozostalo 6 godzin. Budzicie sie jasnym, rzeskim rankiem z doskonalym samopoczuciem. Wstajac uswiadamiacie sobie, ze czujecie sie lekko i troche dziwnie. Postanawiacie wziac kapiel. Obserwujecie strumien wody i w pewnej chwili czujecie czyjas obecnosc za plecami. Odwracacie sie i widziecie przed soba jaskrawy swietlisty przedmiot w nieznanych kolorach, ktory umosi sie na metr nad podloga tuz przy scianie. Probujecie sie zorientowac, co to jest, a tymczasem pojawia sie drugi mniejszy obiekt. Oba przedmioty kraza w powietrzu.

Ruszacie sie biegiem do sypialni, aby przekonac sie, ze pokuj jest pelen dziwnych przedmiotow unoszacych sie w powietrzu. Byc moze przychodzi wam teraz do glowy, ze wpadliscie w chorobe psychiczna lub cierpicie na guz mozgu, ktory maci wam obraz rzeczywistosci. Nic takiego nie ma jednak miejsca. Nieoczekiwanie podlaoga zaczyna sie rozchodzic, a za nia rozpada sie caly dom. Wybiegacie na zewnatrz, gdzie wszystko w przyrodzie pozostalo bez zmian poza tym, ze w powietrzu krazy mnostwo najdziwniejszych obiektow.

Postanawiacie usiasc gdzies w bezruchu. Przypominacie sobie o MerKaBa i zaczynacie swiadomie oddychac. Rozluzniacie cale cialo, przez ktore plynie teraz strumien prany. Wielkie wirujace pole MerKaBa spowija was dajac cieplo i poczucie bezpieczenstwa. Czujecie sie ugruntowani i spokojni oczekujecie dalszych wydarzen wiedzac, ze wszystko to dzieje sie z laski Boga. Nie trzeba do nikad wyruszac. A przeciez rozpoczeliscie najwspanialsza przejazdzke, jaka mozna sobie wyobrazic. To prastara, a jednoczesnie zupelnie nowa i nieznana droga. Jest pieknie, a wy czujecie sie fantastycznie. Czujecie w sobie wiecej zycia niz kiedykolwiek przedtem w ziemskiej rzeczywistosci. Kazdy oddech wydaje sie ekscytujacy.

Spogladacie na lake spowita czerwona, jasniejaca mgla, ktora otacza cala przestrzen wokol was. Wyglada na to, ze mgla ma wlasne zrodlo swiatla. Nie przypomina przy tym mgly, jaka kiedykolwiek ogladaliscie. Jest wszedzie. Oddychacie nia.

W waszym ciele pojawia sie nieznane odczucie. Nie czujecie sie zle, tylko dziwnie. Zauwazacie, ze czerwona mgla zaczyna przybierac barwe pomaranczowa. Za chwile pomaranczowy przechodzi w zolty, a nastepnie kolejno w zielony, niebieski, purpurowy, fioletowy i ultrafioletowy. Teraz w waszej swiadomosci eksploduje potezny blask bialego swiatla. Biale swiatlo nie tylko was spowija. Czujecie, ze to wy jestescie bialym swiatlem. Nie istnieje dla was nic poza nim.

To ostatnie uczucie utrzymuje sie przez dluzszy czas. Powoli, bardzo powoli, biale swiatlo staje sie przezroczyste, odslaniajac ponownie miejsce, w ktorym usiedliscie. Cale otoczenie nabiera metalicznego poblasku. Wszystko wyglada tak, jakby bylo zrobione z czystego zlota - drzewa, chmury, domy, zwierzeta, inni ludzie - wszystko z wyjatkiem waszego ciala, ktore nie musi wydawac sie zlote.

Niemal niedostrzegalnie ta zlota metaliczna rzeczywistosc staje sie przezroczysta. Powoli wszystko wokol zaczyna przypominac zlote szklo. Mozecie dojrzec co znajduje sie za scianiami domow; widzicie ludzi przechodzacych za murami.

Proznia - 3 dni w ciemnosci
Zlota rzeczywistosc na koniec rozwiewa sie, zloty blask ciemnieje, swiatlo zaczyna gasnac, az caly wasz swiat pograza sie w calkowitej ciemnosci. Ciemnosc spowija was, a caly wasz stary swiat odchodzi bezpowrotnie. Nie mozecie niczego zobaczyc; nie widzicie nawet swojego ciala. Macie swiadomosc tego, ze nadal siedzicie w jednym miejscu, a jednoczwsnie pojawia sie wrazenie unoszenia sie w powietrzu. Wszytko co znaliscie do tej pory zniklo bezpowrotnie. Ale nie poddawajcie sie lekowi. Nie ma sie czego bac. Wszystko dzieje sie w sposob naturalny. Oto wkroczyliscie w proznie pomiedzy trzecim a czwartym wymiarem, proznie, z ktorej pochodza wszystkie rzeczy i do ktorej musza powrocic. Otworzyliscie drzwi miedzy swiatami. Nie ma tu dziewkow ani swiatla. Wasze zmysly sa bezuzyteczne pod kazdym wzgledem. Nie mozecie nic zrobic, tylko czekac pelni wdziecznosci za takie polaczenie z Bogiem. W tym momencie mozecie zaczac snic. To dobrze. Czas ten pozbawiony snu moglby wydawac sie wam wydluzony w nieskonczonosc. W rzeczywistosci spedzicie tam zaledwie 3 dni.

Scisle mowiac, wasz pobyt w prozni moze potrwac od 2 i 1/4 dnia (najkrotszy mozliwy okres) do 4 dni (najdluzszy jaki sie dotad wydarzyl). Najczesciej zajmuje on od 3 do 3,5 dnia. Sa to, rzecz jasna, ziemskie dni, a czas ten jest kwestia waszego doswiadczenia. Nie jest on realny, bowiem czas, jakim go znamy nie istnieje. Oto wiec dotarliscie do 'kresu czasu', o ktorym mowia Majowie oraz przedstawiciele innych religii i drog duchowych swiata.

Nowe narodziny
Kolejne doswiadczenie jest szokujace. Po uplywie 3 dni spedzonych w nicosci i w mroku moze sie wam wydawac, ze minelo 1000lat. Nagle zupelnie nieoczekiwanie caly wasz swiat eksploduje w jednej chwili jaskrawym bialym swiatlem. Bedzie to oslepiajace zjawisko. Ujrzycie najjasniejsze switalo, jakiekolwiek widzieliscie i potrzeba bedzie czasu, aby wasze oczy do niego przywykly, nauczyly sie wytrzymywac taka intensywnosc.

Doswiadczenie to z cala pewnoscia wyda sie wam czyms zupelnie nowy, bowiem wlasnie staliscie sie dziecmi narodzonymi w nowej rzeczywistosci. Jestescie dziecmi. Podobnie jak byliscie nimi wtedy, gdy narodziliscie sie na Ziemi, przybyliscie z mroku do swiatla; czuliscie sie oslepieni i nie wiedzielscie co sie wokol dzieje. Teraz jest podobnie pod wieloma wzgledami. Gratuluje! Wlasnie narodziliscie sie we wspanialym nowym swiecie!

Kiedy zaczniecie sie przyzwyczajac do nowego intensywnego swiatla, co moze chwile potrwac, ujrzycie kolory, jakich nigdy dotad nie widzieliscie i nie zdawaliscie sobie sprawy, ze istnieja. Wszystko - cala konfiguracja i pelnia doswiadczenia tej rzeczywistosci - wyda wam sie dziwne, nieznane i nie widziane przedem z wyjatkiem tych paru chwil, kiedy ujrzeliscie przedmioty unoszace sie w powietrzu tuz przed przemiana.

W istocie jest to cos wiecej niz nowe narodziny. Kiedy rodzimy sie na Ziemi, jestesmy dziecmi, ktore musza dorosnac. Zwykle tez traktujemy doroslosc jako koniec swojego rozwoju. Moze wyda wam sie to dziwne, ale dorosle ludzkie cialo w nowym swiecie jest cialem dziecka. Od tego momentu zaczniecie rosnac i dojrzewac, az osiagniecie doroslosc nowego swiata. Dorosli ludzie w swiecie czwartego wymiaru sa od nas zaskakujaco wyzsi. Dorosly mezczyzna ma okolo 5 m wzrostu, a kobieta okolo 4.

Wasze ciala beda wygladaly rownie solidnie jak w trzecim wymiarze, choc ulegna przemianie. Gdybyscie powrocili teraz na Ziemie, bylibyscie niewidzialni. Zachowacie wasza strukture atomowa, ale wasze atomy w wiekszosci zamienia sie w energie. Staniecie sie istotami zbudowanymi glownie z energii i niewielkiej ilosci materii. Na Ziemi moglibyscie przenikac przez sciany, ale w tym swiecie macie solidna strukture. Narodziny w tej rzeczywistosci beda dla was ostatnimi w znanej wam strukturze. W piatym wymiarze, w ktory wkroczycie juz niedlugo, nie bedzie juz poszczegolnych form zycia. Stanowi on pozbawiony formy stan swiadomosci. Nie bedziecie mieli ciala, za to bedziecie wszystkim jednoczesnie.

Czas w czwartym wymiarze jest pojeciem calkowicie odmiennym od tego, ktore bylo nam znane do tej pory. Kilka minut na Ziemi rowna sie kilku godzinom, w nowej rzeczywistosci, a doroslosc osiaga sie tu w przeciagu 2 ziemskich lat. Istnieja tu rowniez poziomy wiedzy i egzystencji, ktore trudno sobie wyobrazic z perspektywy nowonarodzonego w tym wymiarze, tak jak dziecko na Ziemi nie zdola pojac astrofizyki.

Wasze mysli a kwestia przetrwania
Jestescie zatem dziecmi narodzonymi w nowym swiecie. Nie ma to jednak nic wspolnego z poczuciem bezradmosci. Staliscie sie poteznymi duchami, ktore kontroluja cala rzeczywistosc za posrednictwem swoich mysli. To, o czym pomyslicie, natychmiast staje sie rzeczywistoscia! Z poczatku mozecie tego nie zauwazyc. Wiekszosc ludzi nie dostrzega tej zaleznosci przez pierwszych kilka dni, a przeciez one sa tu najwazniejsze. Jesli tego w pore nie zrozumiecie, mozecie nie przetrwac w nowym swiecie.

Oto wiec narodziliscie sie zaledwie przed kilkoma minutami, a juz rozpoczyna sie wasza pierwsza wielka proba zyciowa. Po otwarciu okna do czwartego wymiaru kazdy moze przedostac sie do srodka, ale nie wszyscy mogo tu pozostac.

Przekonalismy sie, ze na tym etapie mozna podzielic ludzi na trzy grupy. Pierwsza grupa sklada sie z osob, ktore sa w pelni gotowe do przemiany. Przygotowywaly sie do niej przez cale swoje zycie. Druga grupe stanowia ludzie, ktorym brak gotowosci. Przepelnieni sa lekiem do tego stopnia, ze nie pozwola sobie na opuszczenie trzeciego wymiaru i przejscie przez proznie, czego efektem bedzie natychmiastowy powrot na Ziemie. Jest jeszcze trzecia grupa, ktorej udaje sie przejsc, choc brak jej przygotowania do nowego doswiadczenia.

Ludzie z tej grupy sa gotowi do przejscia do czwartego wymiaru, ale brak im przygotowania zeby tam pozostac. Jezus mowil wlasnie o nich, kiedy stwierdzil, iz 'wielu zostaje wezwanych, ale tylko nieliczni zostaja wybrani'.

Jezus jest rowniez autorem przypowiesci o gospodarzu, ktorego sludzy pytali, co maja zrobic z chwastami zarastajacymi pole pszenicy. Pan kazal im pozostawic chwasty, a kiedy nadejdzie pora zniw, sciac je wraz z pszenica, a nastepnie oddzielic ziarna od plew. Gospodarz normalnie kazalby wyplewic chwasty zanim sie rozrosna, ale nie w tym przypadku. Jezus chcial przez to powiedziec, ze sa dwa rodzaje ludzi - ci, ktorzy sa gotowi oraz ci, ktorym brak gotowosci.

Brak gotowosci oznacza, ze czlowiek niesie za soba caly swoj lek oraz nienawisc. Kiedy znajdzie sie w nowej rzeczywistosci, jego lek i gniew poteguja sie. Poniewaz nie zdaje sobie sprawy z tego, ze cokolwiek pomysli, natychmiast sie spelnia, jego lek przybiera realna forme. Nie wiedzac co sie dzieje, wiekszosc ludzi z poczatku odtwarza znajome obrazy ze starego swiata, a wiec cos, co moze rozpoznac. Czyni tak, aby nadac sens temu, co im sie przydarzylo. Nie jest to dzialanie swiadome, raczej czysto instynktowne. Ludzie odtwarzaja wowczas znajome obrazy i wzorce emocjonalne. Ale nowa rzeczywistosc jest zupelnie inna; tak dziwna, ze caly ich lek wyplywa na powierzchnie.

"Co sie tu na litosc boska dzieje?" - pytaja - "To czyste szalenstwo!" Nagle spotykaja ludzi, ktorzy umarli wiele lat temu. Moze sie rowniez zdarzyc, ze na ich oczach ponownie rozgrywaja sie sceny z przeszlosci, nawet z czasow ich dziecinstwa. Nic nie ma sensu. Umysl szuka wiec sposobu, aby stworzyc jakis porzadek swiata.

Ludzi ci sadza, ze ulegli halucynacjom, a to tylko poteguje ich lek. Poniewaz zachowali ziemska perspektywe, sadza, ze ktos chce im w ten sposob wyrzadzic krzywde, wiec za wszelka cene chca sie obronic. Ich ego mysli, ze wtej sytuacji powinno posluzyc sie bronia. Poniewaz wszystko o czym pomysla, staje sie prawda, natychmiast znajduja karabin z celownikiem, dokladnie taki, jakiego pragneli. Podnoszac bron, mysla, ze potrzebna im amunicja i natychmiast odkrywaja cale skrzynki naboi, laduja wiec bron i zaczynaja sie rozgladac za zlymi facetami, ktorzy rzeczywiscie pragna ich zgladzic. Kto sie wtedy pojawia? Zli ludzie uzbrojeni po zeby.

Skoro ich najgorsze obawy zaczely sie potwierdzac, ludzie ci rozpoczynaja atak. Gdziekolwiek sie zwroca, pojawiaja sie inni, ktorzy chca ich zabic. Ostatecznie zwycieza najgorszy scenariusz i zostaja zabici.

Taki lub podoby schemat zdarzen sprawia, ze powracaja do swiata, ktory opuscili. To wlasnie mial na mysli Jezus, kiedy powiedzial: "Kto mieczem wojuje, ten od miecza zginie". Powiedzial jednak rowniez: "Blogoslawienie cisi, bowiem oni odziedzicza ziemie". Oznacza to, ze jesli pozostaniecie w siwecie pelni prostoty, milosci, harmonii, pokoju i ufnosci pokladanej w Bogu oraz w sobie samych, to te wlasnie cechy zamanifestuja sie w waszym swiecie. Stworzycie sobie piekny swiat pelen harmonii. Bedac 'cichymi', pozwalacie sobie pozostac w wyzszym swiecie dzieki myslom, uczuciom i dzialaniom. Przetrwacie.

To rzecz jasna dopiero poczatek. Narodziliscie sie w nowym siwecie i udalo wam sie przetrwac. Od tego momentu staja przed wami rozne mozliwosci. Jedna z nich, niezmienna dla wszystkich, polega na tym, ze zaczniecie badac otaczajaca rzeczywistosc i przekonacie sie, ze wszystko dzieje sie w niej zgodnie z tym co myslicie.

Na tym etapie ludzie zwykle przygladaja sie wlasnemu cialu i moca mysli sprawiaja, ze jest ono piekne i zdrowe, takie jakiego zawsze pragneli. Wszelkie choroby zostaja w ten sposob wyleczone, odrastaja im nawet odciete konczyny. Dlaczego nie? Nowe mozliwosci przypominaja zabawki dla dzieci. Poniewaz na tym etapie czesto zachowujemy swoje ego, ludzie najczesciej dodaja sobie urody, wzrostu i uroku. Szybko jednak im sie to nudzi i zaczynaja glebsza eksploracje nowej rzeczywistosci.

Jedno jest pewne. Nieoczekiwanie ujrzycie wowczas wielkie swiatla krazace w miejscu, w ktorym sie znajdujecie. Nazywaja sie one matka i ojcem. Tak, bedziecie mieli rodzicow w czwartm wymiarze. Zdarzy sie to jednak po raz ostatni, bo juz w nastepnym swiecie bedzie inaczej.

W chwili, w ktorej przejdziecie do czwartego wymiaru, znikna wszelkie problemy rodzinne, z ktorymi borykaliscie sie na Ziemi. Tutejsi rodzice obdarza was miloscia, o jakiej tam mogliscie tylko marzyc. Beda was absolutnie kochali i troszczyli sie o was. Skoro udalo wam sie przetrwac, nie pozwola, by przydarzylo wam sie cos zlego. Nie bedziecie musieli o nic sie martwic. Nastanie czas wielkiej radosci. Wystarczy, ze poddacie sie ich milosci i pozwolicie, by was prowadzila. Mozecie sobie wowczas uswiadomic, ze wlasnie wygraliscie w wielkiej grze zycia.

Caly bol i cierpienie, jakich doswiadczaliscie na Ziemi odejda w zapomnienie, podczas gdy rozpoczniecie zycie na pieknym i swietym poziomie egzystencji. Teraz tez objawia sie wam cel oraz sens zycia. Doswiadczycie innego, takze prastarego, sposobu bycia. Zawsze mogl on byc waszym udzialem, ale zrezygnowaliscie z niego. Teraz za to powracacie do stanu swiadomosci, w ktorym Bog jest wyraznie obecny we wszelkim istnieniu. Jest w kazdym oddechu, ktory przenika do waszego jasniejacego swietlistego ciala.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Dorota



Dołączył: 23 Lis 2005
Posty: 219
Skąd: ze wsi :)

PostWysłany: 2007 12 29 13:53    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Fajny i bardzo konkretny opis. Co nie przeszkadza, że brzmi jak bajka Very Happy .
Byłam kiedyś na warsztatach, gdzie prowdząca była swego rodzaju uczennicą Drunwalo. Czuć było jej fascynację Tym człowiekiem, chociaż mało o nim mówiła. Pewnie też wiele technik, które nam zapodała były właśnie od niego...
Ale jedno się nie zgadza, albo ja nie rozumiem: cały czas wydawało mi się, że to Ziemia zmienia swoje wibracje i ci, którzy się dostosują, przejdą w inny wymiar (nowej Ziemi), natomiast ci, którzy nie dadzą rady, przeniosą się w inne rejony wszechświata. Natomiast z tego opisu wynika, że Ci, którzy nie dadzą rady, wrócą na Ziemię.
Cytat:
Przepelnieni sa lekiem do tego stopnia, ze nie pozwola sobie na opuszczenie trzeciego wymiaru i przejscie przez proznie, czego efektem bedzie natychmiastowy powrot na Ziemie.

Mam duże i zupełnie nieuzasadnione zaufanie do tego opisu Laughing . Bierze się ono chyba stąd, że opis przejścia przez próżnię do złudzenia przypomina mi doświadczenia jednej z medytacji- najsilniejszej, jaką przeżyłam.
Czy mógłbyś coś więcej napisać o autorze?? I o książce?
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
hunab-ku



Dołączył: 11 Cze 2007
Posty: 1093
Skąd: Łódź

PostWysłany: 2009 05 16 12:25    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Cholera ... nie mógłbym.
Wybacz Dorka ... ale troszku mi sie pozmieniało.
Wszystko to jedne wielki żart .... przogromniasty żart.
Co nie zmienia faktu, że jest zajebiście Very Happy Very Happy Very Happy
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Emanuel



Dołączył: 07 Kwi 2008
Posty: 143
Skąd: Ijsselstein k. Utrechtu

PostWysłany: 2010 12 07 18:28    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

[img]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/0d41d4939ed43f10.html[/img]
Około pół roku temu, może dawniej, zrobiłem tą piramidke. Wtedy ustawiłem ją zgodnie z biegunami które wskazał kompas i piramidka stała bokiem równolegle do ściany i krawędzi blatu stolika. Jakieś 4 miesiące temu nakleiłem przeźroczystą tasmę na blat stolika (widać na zdjęciu) abym mógł równolegle do niej mieć ustawioną piramidkę i wiedzieć czy stoi ścianami dokładnie w stronę biegunów. Wtedy też ta taśma była już odchylona nieco od ściany pokoju jakby biegun się nieco przesunął, jednak nie zwruciłem wtedy na to większej uwagi. Dzisiaj gdy ustawiłem kompas przy piramidce zauważyłem że jest jeszcze większe odchylenie kierunku północnego względem stałego punktu, jak sądze, czyli ściany mojego pokoju. Czy to jest normalne? Czy ja może musze się doedukować w tym zakresie? Może sam siebie robie w konia źle coś ustawiając? Smile Może mój kompas jest uszkodzony. Niestety w tej chwili nie mam drugiego żeby to sprawdzić. Chętnie poznam Twoje zdanie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
hunab-ku



Dołączył: 11 Cze 2007
Posty: 1093
Skąd: Łódź

PostWysłany: 2010 12 07 19:41    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ciekawe ... Very Happy
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Wyspa



Dołączył: 21 Lip 2009
Posty: 242

PostWysłany: 2010 12 07 19:42    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Szamanka Keisha Crowther mówi o roku 2012
http://www.youtube.com/watch?v=2LduchP0780
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
JMW



Dołączył: 13 Sty 2003
Posty: 1683
Skąd: Kanton, Chiny

PostWysłany: 2010 12 07 21:40    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Emanuel, coraz więcej ujawnia się informacji o tym, że pozycje słońca i księżyca są inne niż przewidywane. Ziemia jakby chwiała się, co dziwi badaczy tego zjawiska, bo nie mieli z czymś takim do czynienia. Zbliża się przebiegunowanie -- część z nich twierdzi.
Ja tego nie badałem, jedynie powtarza, co czytałem. Też jednak zauważyłem, że słońce i księżyc są w miejscach, w których w zeszłych latach ich nie było w tym czasie (a może wydaje mi się?).
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Dorota



Dołączył: 23 Lis 2005
Posty: 219
Skąd: ze wsi :)

PostWysłany: 2010 12 08 02:00    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Cieszę się, że odświeżyliście wątek. Fajnie mi się czyta, to, co napisałam i zapomniałam. Jeśli chodzi o 2012, to dominujące uczucie, którego teraz doświadczam to... czysta ciekawość. Tak, jakby w głebi, było mi dokładnie wszystko jedno, czy bedą katastrofy i 3/4 (albo i więcej) ludzi zginie, czy będzie "tylko" przemiana świadomości, czy... nic się nie wydarzy. Jak gdzieś rozpoczyna się dyskusja- nie wchodzę w nią, a jeśli ktoś mnie zapyta, odpowiadam, zgodnie z prawdą: nie wiem. Po co sobie zawracać głowę zgadywaniem, jeśli już za chwilę tego doświadczymy?Dowiemy się- dosłownie za chwileczkę... BLISKO- CORAZ BLIŻEJ! Smile. Uściski dla wszystkich
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Pablo1961



Dołączył: 27 Lis 2007
Posty: 1144

PostWysłany: 2010 12 10 09:28    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

http://www.youtube.com/watch?v=xoRjh-pf5C0
Po "naszemu":
http://www.youtube.com/watch?v=bzyaBxzgT9s
Żeby było ciekawiej, słowa tej pieśni pochodzą z twórczości François Villon - poety francuskiego, żyjącego w XV wieku.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Fran%C3%A7ois_Villon
Miał bardzo ciekawe życie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
RS



Dołączył: 21 Sty 2008
Posty: 231

PostWysłany: 2010 12 31 18:59    Temat postu: Cos pozytywnego Odpowiedz z cytatem

Is the ET Council 2015 ecology cleanup a prelude to 2025 ‘Paradise on Earth’?
http://exopolitics.blogs.com/exopolitics/2010/12/is-the-et-council-2015-ecology-cleanup-a-prelude-to-2025-paradise-on-earth.html

tlum.:
http://translate.google.com/translate?js=n&prev=_t&hl=en&ie=UTF-8&layout=2&eotf=1&sl=auto&tl=pl&u=http%3A%2F%2Fexopolitics.blogs.com%2Fexopolitics%2F2010%2F12%2Fis-the-et-council-2015-ecology-cleanup-a-prelude-to-2025-paradise-on-earth.html
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum INEDIA, NIEJEDZENIE, POST I INNE TEMATY Strona Główna -> Rozwój duchowy, Droga do doskonałości, Ezoteryka, Paranormalne. Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group