Forum INEDIA, NIEJEDZENIE, POST I INNE TEMATY Strona Główna INEDIA, NIEJEDZENIE, POST I INNE TEMATY
Dyskusje o inedii, niejedzeniu, poszczeniu, dietach i inne.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Zęby - naturalne sposoby lecznia --- Otwarta Książka
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum INEDIA, NIEJEDZENIE, POST I INNE TEMATY Strona Główna -> Leczenie, Oczyszczanie Ciała i Umysłu, Zdrowie, Medycyna.
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
blechacz77



Dołączył: 12 Mar 2011
Posty: 20

PostWysłany: 2011 05 01 14:02    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Również dziękuję za odpowiedź.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Szafir



Dołączył: 01 Kwi 2011
Posty: 179

PostWysłany: 2011 05 25 10:24    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Co poradzicie na, cofające się dziąsła?
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
pyzka



Dołączył: 02 Lis 2005
Posty: 139

PostWysłany: 2011 07 06 12:56    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

A co myślisz hunab-ku o tak popularnej teraz metodzie wybielania zębów, czyli wybielanie lampą beyond? czy to szkodzi zębom? Bo podobno strasznie bolą potem i są wrażliwe przez jakiś czas. Czy Ty jako stomatolog polecałbyś takie coś? Albo to wybielanie nakładkami czy białą perłą? Ogólnie co myślisz o tych wszystkich metodach wybielania zębów w gabinecie dentystycznym jakie są teraz modne? Bo podobno po wszystkich strasznie bolą zęby więc nie wydaje mi się, żeby to było tak do końca zdrowe. I czy warto wg Ciebie wydawać pieniądze i narażać się na ból i wrażliwość zebów, żeby mieć białe zęby? I to z różnym skutkiem, bo czasem kolor zębów i tak bardzo szybko wraca do poprzedniego.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
hunab-ku



Dołączył: 11 Cze 2007
Posty: 1093
Skąd: Łódź

PostWysłany: 2011 07 18 20:39    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Witam Smile
Kurczę tak się mi dobrze żyje, że nie mam czasu na forum zaglądać. Buduję sobie właśnie altankę na śmieci w ogródku, maluję skręcam ... ach nie mogę się od tego oderwać. Poza tym za cudowny niemiecki się wziąłem i z żonką trenujemy Tai Chi. Kurczę wszystko prowadzi do oświecenia jak się tylko dobrze skoncentrować Smile
Ale już odpowiadam:
Cofające się dziąsła ... i znowu złożony problem Smile
So ... aby spowolnić "fizjologiczny proces wędrowania dziąsła brzeżnego w kierunku korzeniowym" (książki podają, że to proces fizjologiczny) należy:
1. Mieć wyleczone uzębienie
2. W miarę prawidłowo ustawione zęby (tu w razie czego ortodonta musi zadziałać), wyleczone/wypełnione ubytki przyszyjkowe
3. Mieć wyleczone przyzębie
4. Prawidłowo szczotkować zęby ... o czym już pisałem ... ruch wymiatający, naciągający dziąsło na zęba, równoległy do osi długiej grup mytych zębów. Prawidłowa szczoteczka, niezbyt abrazyjna pasta, nie daj bosze wybielająca lub dla palaczy.

Każdy z tych punktów należy rozwinąć i jak chcecie więcej wiedzieć będę pisał.

Wybielanie ... absolutnie odradzam.
Sam mam zęby żółte z nalotami barwnikowymi od kawy i mam to gdzieś.
Każde wybielanie to proces degeneracyjny i destrukcyjny. Zmienia środowisko jamy ustnej i osłabia szkliwo. Efekty są n ie trwałe, a po lampie na b. już w ogóle.
Nakładki działają jak się je stosuje. Jak nie ... zęby stają się ciemniejsze. Ostatnio brytyjscy stomatolodzy naciskają na rząd, aby powstrzymał ustawowo lub uregulował niekontrolowane, nieprofesjonalne stosowanie środków wybielających.

Przykładowe przeciwwskazania do wybielania mówią same za siebie:

1. Wybielanie nie jest wskazane u kobiet ciężarnych i karmiących.
- widac więc, że to co w buzi to w organizmie

2. Zabieg przeciwwskazany jest u pacjentów uczulonych na jakikolwiek składnik preparatu do wybielania np. nadtlenek wodoru.
- chodzi tu o nadtlenek i substancje stabilizujące go
- sam nadtlenek na przykład, i jego pary przyczyniają się do powstania na skórze ( w przypadku roztworów o stężeniach powyżej 10% ) oraz na śluzówkach ( w przypadku roztworów o stężeniach powyżej 5% ) białe zabarwienie wierzchniej warstwy . W przypadku krótkotrwałego zetknięcia się wyżej wymienionych części ze stężonym roztworem nadtlenku wodoru , w miejscu kontaktu powstają martwe , białe , ostro rozgraniczone i w różnym stopniu swędzące plamy , mylone często z oparzeniami . W rzeczywistości jest to pęcherzenie tkanki wywołane dyfuzją roztworu nadtlenku wodoru do skóry z jednoczesnym przekazywaniem pęcherzyków tlenu do tkanki skórnej . Opisane spłowienie skóry utrzymuje się przez krótki okres czasu i znika , nie pozostawiając uszkodzeń tkanki .
Przy dłuższym okresie oddziaływania i wyższych stężeniach może dojść jednak do zaczerwienienia czy nawet zaognienia .
W wyniku bezpośredniego kontaktu wysoko stężonych roztworów nadtlenku wodoru z okiem może dojść do uszkodzenia rogówki , które niekiedy objawia się dopiero po upływie tygodnia .
Wdychanie stężonych par – lub mgły nadtlenku wodoru prowadzi do podrażnień lub przeżarcia górnych dróg oddechowych . W przypadku dłuższego działania mogą wystąpić stany zapalne dróg oddechowych a nawet odma płucna .
W przypadku połknięcia nadtlenku wodoru może wystąpić krwawienie błon śluzowych a nagle wydzielający się tlen powoduje pęcherzowienie przełyku i żołądka z poważnymi uszkodzeniami .


3. Wybielanie nie jest wskazane w przypadkach dużego uszkodzenia szkliwa.

ZĘBY BIAŁE = ZĘBY ODWAPNIONE = ZĘBY SŁABE
Kość żółta jest o wiele mocniejsza, a widać to nawet już w trakcie wymiany uzębienia mlecznego na stałe.
Każdemu mojemu pacjentowi odradzam wybielenie, a jak się upierają to cóż ... tak jak z tatuażami ... mają fijoła w głowie i robią sobie wtedy krzywdę będąc w pełni świadomymi i odpowiedzialnymi za własne decyzje.
Pozdro!
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Szafir



Dołączył: 01 Kwi 2011
Posty: 179

PostWysłany: 2011 07 19 07:58    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Cofanie dziąseł w młodym wieku to zdaje się, również wina niedoboru witamin..?
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
hunab-ku



Dołączył: 11 Cze 2007
Posty: 1093
Skąd: Łódź

PostWysłany: 2011 07 19 16:27    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Eeeeeee ....
Smile
A co z młodymi ludźmi, którzy przeżyli okupację na obierkach kartoflanych i cebuli i mają do tej pory własne zęby i przyzębie bez zarzutu Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Szafir



Dołączył: 01 Kwi 2011
Posty: 179

PostWysłany: 2011 07 19 21:47    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Tak mi powiedziano w aptece.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
JMW



Dołączył: 13 Sty 2003
Posty: 1683
Skąd: Kanton, Chiny

PostWysłany: 2011 07 20 08:37    Temat postu: przyroda i post Odpowiedz z cytatem

No i fakt, który ja sam i moi znajomi na sobie doświadczyliśmy -- długi post usuwa problemy zębne i dziąsłowe. Próchnica cofa się (dziwne; prawda?), dziąsła podnoszą się, kamień nazębny znika, stare opuchlizny znikają, ząbki wybielają się a zawartość wapnia i fosforu w nich wraca do normy, itd. Dotyczy to żywych zębów.
W przypadku zębów, żeby efekt był trwały, trza pościć kilka miesięcy jednak.
Podobne wyniki można otrzymać wracając do przyrody z dietą.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
hunab-ku



Dołączył: 11 Cze 2007
Posty: 1093
Skąd: Łódź

PostWysłany: 2011 07 21 08:22    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

No właśnie!
Absolutnie się z Tobą zgadzam, tym niemniej jednak ciekawy jestem jaki jest mechanizm zabudowania ubytków próchnicowych, lub nie. Masz jakieś obserwacje?
Jaki jest kształt zrekonstruowanego w ten sposób zęba?
Czy taki sam (wypukłości, guzki, bruzdy, punkty styczne), a kolor ... czy jest taka sama przezierność (gra światła) na odbudowanym miejscu, czy może są to bielsze/ciemniejsze obszary.
Może ktoś ma gdzieś jakieś zdjęcia?

Szafir napisał:
Tak mi powiedziano w aptece.

W telewizji też mówią: "kup sobie samochód będziesz wolnym człowiekiem" Smile Smile
Żebyś wiedział, co mi firmy farmaceutyczne przynoszą do powieszania/pokazywania pacjentom w poczekalni .... żele, pasty, cudowne środki na wszystko ...
I nawet mnie ... człowieka dobrze zorientowanego (tak sądzę Embarassed ) w temacie traktują jak idiotę Smile
Pozdrawiam!
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
JMW



Dołączył: 13 Sty 2003
Posty: 1683
Skąd: Kanton, Chiny

PostWysłany: 2011 07 21 08:35    Temat postu: odp. Odpowiedz z cytatem

hunab-ku napisał:
Jaki jest kształt zrekonstruowanego w ten sposób zęba?
W moim przypadku, a było to ok. 10 lat temu, ciemna plama w środku zęba zniknęła, bo to nie była próchnica taka, że już powodowała ubytek zęba.
Raz widziałem zdjęcie, powinno gdzieś w internecie być, że komuś ubytek nawet odbudował się. Nie tylko zniknęło ciemne przebarwienie ale też ząb sam odbudował się! Jednak ten chłopak brał dodatkowo biały proszek złota, więc to mogło mieć decydujący wpływ.

Wśród kilku przypadków, gdzie widziałem u innych czy słyszałem o tym od nich, że próchnica odstępuje w czasie długiego postu, nie mam ani jednego zdjęcia. No i też nie oglądałem ich zębów z taką dokładnością.

Z drugiej strony nie dziwię się temu zjawisku. W czasie wystarczająco długiego postu, jeżeli nie jest to głodówka (bo ta powoduje wyniszczanie organizmu) ciało porządkuje sobie proporcje związków chemicznych (które nazywamy minerałami, witaminami, białkami itd.) tak aby były właściwe. Przy okazji usuwa m.i. grzyby z całego przewodu pokarmowego, szczególnie te z jamy ustnej (stąd na początku postu taki mocny zapach zgnilizny, może trwać nawet 3 miesiące).
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
hunab-ku



Dołączył: 11 Cze 2007
Posty: 1093
Skąd: Łódź

PostWysłany: 2011 07 21 09:36    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Tak, to wszystko jasne.
Tylko ciekawi mnie fakt ... mechanizm ... sam.
Bo aby ząb powstał musi powstać białkowa/(komórkowa najpierw) matryca, która zabudowywana jest wapniem. Jak ząb powstaje w kości (potem wyrzyna się) to jasnym jest, że ta matryca jest jakby w kokonie, osłonięta, zabezpieczona, przed mechanicznym uszkadzaniem.
Natomiast w jamie ustnej uszkadzanie/naruszanie to jest co chwilkę ...
I to mnie właśnie interesuje ...
Co to za mechanizm ... jest ...
Ale chyba z powodu braku materiału do badań muszę jeszcze poczekać Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Dorota



Dołączył: 23 Lis 2005
Posty: 219
Skąd: ze wsi :)

PostWysłany: 2011 07 25 12:29    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

A teraz o zebach troche z innej beczki... Very Happy
Pamiętaj, abyś nie kłamał samemu sobie. Jak? Zapamiętaj trzy rzeczy.
Po pierwsze, nigdy nikogo nie słuchaj, kiedy mówią jaki masz być. Zawsze słuchaj swojego wewnętrznego głosu, aby wiedzieć jaki chciałbyś być. Inaczej zmarnujesz sobie życie.
Jest tysiąc jeden pokus dokoła ciebie, bo wielu handlarzy zachwala swój towar. Ten świat to supermarket i każdy jest zainteresowany tym, żeby ci coś sprzedać; każdy jest handlarzem. Jeśli słuchasz zbyt wielu z nich - oszalejesz. Nikogo nie słuchaj, po prostu zamknij oczy i słuchaj wewnętrznego głosu. To jest właśnie podstawa medytacji: słuchać wewnętrznego głosu. To po pierwsze.
Po drugie - a drugie staje się możliwe dopiero, gdy masz już za sobą to pierwsze - nigdy nie noś maski. Jeśli jesteś zły - bądź zły. To ryzykowne, ale nie uśmiechaj się, bo to będzie nieprawdziwe. Nauczono cię, że kiedy jesteś zły masz się uśmiechać, więc twój uśmiech staje się fałszywy, jak maska... po prostu wykrzywienie ust, nic więcej. Serce pełne złości, trucizny, a usta się uśmiechają - stajesz się zjawiskiem pełnym fałszu.
A potem dzieje się jeszcze i to: kiedy chcesz się śmiać nie potrafisz. Cały twój mechanizm jest wywrócony do góry nogami, bo kiedy chciałeś być zły - nie byłeś, kiedy byłeś pełen nienawiści - nie okazałeś tego. Teraz chciałbyś kochać, ale nagle odkrywasz, że mechanizm nie działa. Teraz chciałbyś się uśmiechnąć, a robisz to z przymusem. Twoje serce wypełnia radość i chcesz się śmiać w głos, ale nie możesz się śmiać, coś ściska cię w sercu, coś dławi cię w gardle. Uśmiech się nie pojawia, a jeśli nawet się pojawi, to jest blady, jakby nieżywy. Nie daje ci szczęścia. Nie wzbiera w tobie, nie promieniuje.
Kiedy jesteś zły - bądź zły. Nie ma powodu żebyś nie był. Kiedy chcesz się śmiać, śmiej się. Nie ma powodu byś się nie śmiał. Stopniowo okaże się, że twój cały system zaczyna funkcjonować.
A kiedy dobrze funkcjonuje, naprawdę, wydaje z siebie cichy szumek, jak samochód, w którym wszystko sprawnie działa. Kierowca, który kocha samochód wie, że teraz wszystko jest w porządku, stanowi organiczną jedność - mechanizm funkcjonuje dobrze. Zobaczysz: kiedy organizm człowieka funkcjonuje prawidłowo, można słyszeć dokoła niego jakby delikatny szumek. Idzie, ale każdy krok ma w sobie coś z tańca. Mówi, ale jego słowa niosą w sobie delikatną poezję. Patrzy na ciebie i patrzy naprawdę; nie jest letni, jest naprawdę gorący. Kiedy cię dotyka, dotyka naprawdę; możesz czuć, jak jego energia wnika w ciebie, prąd życia jest przenoszony... bo jego mechanizm dobrze funkcjonuje.
Nie nakładaj masek; one spowodują nieprawidłowe funkcjonowanie twojego mechanizmu, tworzy blokady. W twoim ciele jest wiele blokad. U człowieka maskującego złość blokuje się szczęka. Cała złość wchodzi tam i pozostaje. Jego dłonie stają się brzydkie; nie poruszają się z wdziękiem tancerza, ponieważ złość wchodzi w palce - i blokuje.
Pamiętaj - złość ma dwa źródła, z których można ją wyrzucać. Jedno to zęby, drugie to palce: wszystkie zwierzęta, kiedy są złe - gryzą zębami lub drapią pazurami. Z tych dwóch punktów wydobywa się złość.
Mam także podejrzenia, że kiedy ludzie kumulują w sobie zbyt wiele złości, zaczynają mieć problemy z zębami. Zęby się psują gdyż jest w nich zbyt wiele energii, która nie może znaleźć ujścia. Każdy, kto dusi w sobie złość, więcej je, bo jego zęby potrzebują coś gryźć. Ludzie w złości palą więcej. Ludzie w złości więcej mówią, stają się obsesyjnymi gadułami, bo szczęki też potrzebują się poruszać, aby zrzucić choć trochę tego napięcia. Dłonie złych ludzi mają zgrubiałe stawy, są brzydkie. Gdyby ta energia znalazła ujście, mogłyby stać się pięknymi dłońmi. Jeśli cokolwiek w sobie dusisz, jakaś część ciała jest odpowiedzialna za te emocje. Jeśli nie chcesz płakać, twoje oczy tracą blask, bo łzy są potrzebne; są zjawiskiem towarzyszącym życiu. Jeśli co jakiś czas łkasz i krzyczysz, wchodzisz w to - stajesz się tym zjawiskiem - łzy zaczynają spływać ci z oczu, oczy stają się czyste, oczy są odświeżone, młode i delikatne. To dlatego kobiety mają piękniejsze oczy - ciągle jeszcze płaczą. Mężczyźni zatracili piękno oczu, gdyż wydaje im się, że nie wypada płakać. Jeśli mały chłopiec płacze - każdy, nawet rodzice, będą się naśmiewać: Co ty robisz? Jesteś mięczakiem? Jakiż to nonsens, przecież Bóg dał mężczyznom i kobietom takie same gruczoły łzowe. Gdyby mężczyzna nie powinien płakać - nie miałby tych gruczołów. Zwykła kalkulacja. Dlaczego takie same gruczoły łzowe istnieją u mężczyzn i u kobiet? Oczy potrzebują łkania i szlochania, i wspaniale jeżeli możesz to robić z głębi swego serca.
Pamiętaj, jeśli nie umiesz serdecznie płakać - nie umiesz także śmiać się, bo to dwa przeciwne bieguny. Ludzie umiejący się śmiać, umieją także płakać, ludzie, którzy nie umieją płakać, nie umieją się śmiać.
Może zaobserwowałeś to kiedyś u dzieci: kiedy śmieją się długo i głośno - naturalnie przechodzą w płacz - bo obie rzeczy są połączone. Słyszałem matki mówiące: Nie śmiej się tak mocno, bo zaczniesz płakać. Prawda, bo zjawisko jest to samo - po prostu ta sama energia przemieszcza się na przeciwną stronę.
Toteż po drugie: nie nakładaj masek. Bądź sobą za wszelką cenę.
Po trzecie, aby zachować swoją autentyczność, zawsze żyj w teraźniejszości - każde zakłamanie nadchodzi z przeszłości albo z przyszłości. To co przeszło - minęło, nie przejmuj się tym. I nie dźwigaj tego jak piętno; inaczej nigdy ci to nie pozwoli być prawdziwym w teraźniejszości. A co jeszcze nie nadeszło - nie zdarzyło się, nie przejmuj się niepotrzebnie przyszłością; inaczej wejdzie ona do twojej teraźniejszości i zniszczy ją. Bądź prawdziwym w teraźniejszości, a wtedy będziesz autentyczny. Być tu i teraz, znaczy być autentycznym.
OSHO
fragment książki WOLNOŚĆ. Odwaga bycia prawdziwym
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
hunab-ku



Dołączył: 11 Cze 2007
Posty: 1093
Skąd: Łódź

PostWysłany: 2011 07 25 20:12    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

No tak ...
Wszystko się zgadza ...
Może poza tym psuciem .... ....
Jak człowiek dużo je ... to też zęby oczyszcza tymże właśnie jedzeniem.
Mam jakiś tam Smile materiał porównawczy .... i widzę dużo szczupłych, nawet niezestresowanych ludzi, mających sporo próchnicy ... także.
Złość powoduje NA PEWNO ścieranie patologiczne zębów. Kłopoty z przyzębiem, pękanie szkliwa .... bóle stawów s-ż., głowy ....
Tacy ludzie (brukserzy) potrafią nawet implanty połamać ....
Poza tym dzieci na wsiach, gdzie higiena j.u. jest fatalna, za to zawsze czekoladki, batoniki się znajdą ... czy one (te dzieci) są złe? Fałszywe? Próchnica masakryczna ... i o niczym takim nie świadczy ...
Ale problem na pewno jest złożony i OSHO ma po części na pewno rację!
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Dorota



Dołączył: 23 Lis 2005
Posty: 219
Skąd: ze wsi :)

PostWysłany: 2011 07 26 11:52    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Cytat:
Jak człowiek dużo je ... to też zęby oczyszcza tymże właśnie jedzeniem.

Zalezy co je- bedac w emocjach, pewnie najczesciej slodkosci, bo... uspokajaja Wink.
Cytat:
Poza tym dzieci na wsiach, gdzie higiena j.u. jest fatalna, za to zawsze czekoladki, batoniki się znajdą ... czy one (te dzieci) są złe? Fałszywe? Próchnica masakryczna ... i o niczym takim nie świadczy ...

Alez hunab-ku!, to ze zlosc zawsze/przewaznie mocno wplywa na zeby nie znaczy, ze nie ma innych przyczyn...

Slowo 'zly', w tym kawalku:
Cytat:
Dłonie złych ludzi mają zgrubiałe stawy, są brzydkie.
tez bardzo mocno we mnie zazgrzytalo w czasie czytania, budzac wewnetrzny sprzeciw. Kto choc troche zna Osho wie, ze nigdy by tak rzeczy nie ujal. Po kilkakrotnym przyjrzeniu sie temu fragmentowi stalo sie dla mnie jasne, ze przeklamanie (zgrzyt) spowodowane zostalo prawdopodobnie przez niefortunne tlumaczenie. Chodzilo o: 'dlonie ludzi bedacych czesto w stanie zlosci'. Bycie w stanie zlosci jest w jezyku polskim gramatycznie rownowazne ze slowem 'zly' (jestem teraz zly, jestem zly na ciebie). Stad taki przeklad- niby niuans, a zupelnie inna wymowa tekstu...
Ja po prostu uwielbiam jego styl przekazywania informacji i kazda niekonsekwencja od razu mi zgrzyta.
Serdecznosci Very Happy
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
hunab-ku



Dołączył: 11 Cze 2007
Posty: 1093
Skąd: Łódź

PostWysłany: 2011 07 28 07:53    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

No właśnie ...
Powiedział, nie powiedział ....
ja tam staram się być jego (OSHO'A) najlepszym uczniem i go nie słucham Very Happy
Po pierwsze, nigdy nikogo nie słuchaj, kiedy mówią jaki masz być. Zawsze słuchaj swojego wewnętrznego głosu, aby wiedzieć jaki chciałbyś być. Inaczej zmarnujesz sobie życie.
Pozdro!
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Dorota



Dołączył: 23 Lis 2005
Posty: 219
Skąd: ze wsi :)

PostWysłany: 2011 07 28 15:06    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

I slusznie- jesli inaczej myslisz/czujesz. Ze mna i Osho tak sie akurat zlozylo, ze mamy takie samo zapatrywanie na BARDZO wiele spraw. Very Happy . Teraz- po latach- kiedy dosc sporo mi sie pozmienialo we wszystkim, znow sobie zaczynam podczytywac niektore fragmenty i znow nieodmienne odczuwam, ze nadajemy na tych samych czestotliwosciach z przemadrzalym, dosadnym, ironicznym, praktycznym i... pelnym milosci jak nikt inny, oshunciem... Ciekawa bylam twoich odczuc co do tego fragmentu- jako profesjonalisty. Serdecznosci
Acha- tak jeszcze a'propos zlosci, czyli 'profilaktyki zebowej' Razz . Osho podal bardzo praktyczny sposob na radzenie sobie z ta silna emocja. Jak nas cos/ktos wkurzy, trzeba siasc w spokoju (najlepiej w wygodnym fotelu w przyciemnionym pokoju), odciac sie, rozluznic, uspokoic myslotok. A potem, jak juz to osiagniemy, nagle 'wywolac' mysl/uczucie/osobe/zdarzenie, ktore wywolalo zlosc. I obserwowac... Swietnie dziala- sprawdzone, przetrenowane, sprzedane dalej- i tez dzialalo Smile. Energia fizycznie przeplywa- buzuje z gasnacym nasileniem. Nie dosc, ze po zlosci ani sladu- w przeciwienstwie do tlumienia- to jeszcze WYKORZYSTUJEMY te energie do dodatkowego budowania siebie...
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
hunab-ku



Dołączył: 11 Cze 2007
Posty: 1093
Skąd: Łódź

PostWysłany: 2011 08 04 10:58    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

A u mnie to jest tak:
Nikomu nie wierzę (kiedyś wierzyłem wszystkim).
Każdy ma swoją prawdę i a ona jest tylko jego prawdą.
Oczywiście mniej lub bardziej prawdą innego kogoś ... a czasami wcale.
I tak Osho ... dla mnie nie jest prawdą ostateczną, tym bardziej, że w książkach podpisanych Osho są ewidentne błędy i nieprawdy (dla mnie). Czy jego autorstwa, czy instytucji Osho? ... to już inna sprawa.
A ze złością ... no cóż ....
Ja już wiem, że wszystko co mnie spotyka:
1. jest mojego autorstwa
2. i jest to niezła ściema ...
W tym świetle "moja" złość ... zawsze wypada blado Smile
I w sumie nie mam już czego "przepracowywać" i do czego wracać.
Pozdrowionka Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
krzysztof



Dołączył: 02 Lip 2007
Posty: 535
Skąd: zielona góra

PostWysłany: 2011 08 10 22:15    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

WITAM Surprised

Wątek o zębach z tematu: "owocowo, orzechowo" - wypowiedzi znanego dentysty Very Happy i nie tylko
http://niejedzenie.info/forum/viewtopic.php?p=8577#8577
oraz "pytanie do dentysty : -)"
http://niejedzenie.info/forum/viewtopic.php?p=10684#10684

W pierwszym linku było wspomniane o amalgamatach - to jeszcze kilka słów :
"STOMATOLOGIA – WYCHODZENIE Z LAT 1830-tych" Dr stom. James E. Hardy
oryginalny tekst :
"Dentistry: Stepping Out of the 1830s" by James E. Hardy, D.M.D." ( trzeci podtytuł )
http://www.bibliotecapleyades.net/ciencia/supressed_inventions/suppressed_inventions04.htm
Przełożył Mirosław Kościuk
Cytat:

Zastosowanie rtęci w stomatologii jest przedmiotem moich badań od czternastu lat. Sądziłem, że historię kontrowersji wokół amalgamatu rtęci znam całkiem dobrze, ale wczoraj wyciągnąłem z półki książkę, którą otrzymałem kiedyś od jednego z pacjentów. Był to opasły tom Dental Student’s Magazinez lat 1942 i 1943. To, co tam znalazłem, rzuciło nowe światło na historię amalgamatu rtęci oraz ścisły związek między nim i zorganizowaną stomatologią.

Stomatologia jako odrębny zawód wykształciła się w Stanach Zjednoczonych dopiero w latach 1780-1800. W tym czasie funkcjonowały dwa typy „dentystów”. Byli wśród nich tacy, którzy ukończyli szkoły medyczne i praktykowali w obydwu profesjach. Nazywano ich dentystami medycznymi. Oprócz nich zdarzali się również zwyczajni rzemieślnicy zajmujący się na co dzień czymś zupełnie innym – strzyżeniem, rzeźbą w dre- wnie, kości słoniowej, metalu…to spośród nich wywodzili się wędrowni wyrywacze zębów. Grupę tę nazywano dentystami rzemieślnikami.

Przed rokiem 1840 w Ameryce nie istniały ogólnokrajowe organizacje stomatologiczne, nie było też szkół o profilu stomatologicznym. Dentyści zdobywali więc wiedzę samodzielnie, na zasadzie „prób i błędów”, albo też terminowali u innego, prowadzącego własną praktykę dentysty.

Pierwsza szkoła stomatologiczna w Stanach Zjednoczonych została otwarta 1 lutego 1840 roku pod nazwą „Baltimore College of Dental Surgery”. Warto w tym miejscu odnotować, że Radę uczelni tworzyło dziewięciu lekarzy i pięciu duchownych – nie było w niej ani jednego dentysty. Początkowo szkoła miała jedynie zapewniać program dla absolwentów innych szkół medycznych. Nauka w niej trwała tylko jeden semestr i nie obejmowała ani chemii, ani patologii. Tu właśnie bierze swój początek szkolenie stomatologów w oderwaniu od edukacji medycznej.

Również w roku 1840 utworzono pierwszą krajową organizację stomatologiczną. Otrzymała ona nazwę American Societyof Dental Surgeons (Amerykańskie Towarzystwo Chirurgów Dentystycznych). Jej członkami zostali dentyści medyczni, a nie fryzjerzy, stolarze czy rzeźbiarze. Dentyści medyczni żywo interesowali się medycznymi, biologicznymi i mechanicznymi aspektami stomatologii. Dentystów rzemieślników obchodziły wyłącznie aspekty mechaniczne i w ogóle nie zaprzątali sobie głowy problemami natury medycznej.

Amalgamat rtęci przywieźli do Stanów Zjednoczonychz Europy w roku 1833 bracia Crawcour. Przeprowadzona przez nich kampania reklamowa była zakrojona na szeroką skalę i bardzo skuteczna. Obiecywali w niej uratowanie zaatakowanych przez próchnicę zębów poprzez bezbolesne ich wypełnienie w ciągu zaledwie kilku minut. Wielu dentystów medycznych uważało Crawcourów za stojących na bakier z etyką szarlatanów. Bracia potrafili usuwać złote wypełnienia i zastępować je amalgamatem rtęci. Zupełnie nie suszyli chorych zębów, a nawet nie usuwali próchnicy przed wypełnieniem dziury. Zachowało się kilka relacji stwierdzających, iż w przypadku braku ubytków upychali amalgamat między zębami. W ten sposób doszło do rozpoczęcia pierwszej wojny z amalgamatem.

Wojna z amalgamatem była w istocie wojną między rzemieślniczym dążeniem do jak najłatwiejszej manipulacji a medyczną troską o uniknięcie niebezpieczeństwa systemowego zatrucia rtęcią. Już w latach trzydziestych XIX wieku lekarze doskonale wiedzieli, że rtęć jest trująca.

W roku 1845 American Society of Dental Surgeons (ASDS) zakazało stosowania srebrnych amalgamatów (rtęci), a jego członkowie musieli podpisać dokument zobowiązujący ich do niestosowania tego środka oraz przeciwstawiania się jego używaniu bez względu na okoliczności pod groźbą wykluczenia ze stowarzyszenia. Pamiętajmy jednak, że do ASDS mogli należeć wyłącznie dentyści medyczni.

Tymczasem znaczna większość dentystów rzemieślników opowiedziała się za amalgamatem. Niewiele ich obchodziły skutki uboczne obecności rtęci w ludzkim organizmie. Anatomia, chemia, histologia, patologia i fizjologia uznawane były za zupełnie niepotrzebne dla dentystów rzemieślników. Amalgamat zaczęło stosować tak wielu dentystów( z uwagi na łatwość użycia i osiągane zyski), że napływ nowych członków do ASDS został spowolniony. W roku 1850 ASDS postanowiło anulować swoją antyamalgamatową rezolucję w nadziei, że pozyska dzięki temu więcej członków. Lecz dentyści rzemieślnicy zdecydowali się już na utworzenie własnej organizacji.

W roku 1859 powstała nowa organizacja stomatologiczna, a w jej skład weszli przede wszystkim dentyści rzemieślnicy. Nazwa tej organizacji brzmiała American Dental Association. (Amerykańskie Towarzystwo Dentystyczne). Przeciętny członek nowo powstałego ADA niewiele miał wspólnego z medycyną. W rezultacie lekarze zajęli szczególnie wrogą postawę wobec tej profesji. W owym okresie szkoły stomatologiczne zlikwidowały wykłady z fizjologii, patologii imateria medica, zaś zajęcia z anatomii ograniczyły do głowy oraz szyi.

W październikowym numerze Dental Student’s Magazine z roku 1942 wydawca stwierdza z nadzieją: „Zawód dentysty z niecierpliwością oczekuje…uznania swoich słusznych praw do miejsca wśród innych sztuk leczenia”. Do dnia dzisiejszego sytuacja nie uległa zmianie.

Aby stomatologia mogła na dobre rozstać się z latami trzydziestymi ubiegłego wieku i w pełni dać wyraz swojej odpowiedzialności za leczonych pacjentów, musi całkowicie zakazać stosowania rtęci. Używanie rtęci w stomatologii zostało niedawno zakazane w Niemczech. (Austria, Szwecja, Dania i Kanada albo zakazały już całkowicie, albo ograniczyły stosowanie wypełnień ze srebrnego amalgamatu - (stan na koniec lat 90 ) . Szkoły stomatologiczne w Szwajcarii w ogóle już o nim nie uczą). Któregoś dnia używanie tej substancji zostanie zabronione także w Stanach Zjednoczonych. My znamy prawdę od początku. Rtęć jest trująca.



POZDRAWIAM Z ZIELONEJ GÓRY Surprised
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Kaos



Dołączył: 04 Paź 2010
Posty: 264

PostWysłany: 2012 02 26 12:02    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

hunab-ku,
mam pytanie...
Moj dzieciak (2,5roku) upadl ostatnio w przedszkolu na zabki i gorna jedynka
troche sciemniala. Ma taki jakby lekko szato-popielaty odcien
Co robic?
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
bezpostaciowy



Dołączył: 02 Lip 2009
Posty: 155
Skąd: Gdańsk

PostWysłany: 2012 02 26 17:36    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Kaos napisał:
gorna jedynka
troche sciemniala. Ma taki jakby lekko szato-popielaty odcien
Co robic?

Mam ten sam problem, ciekawe czy można coś z tym zrobić?
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Kaos



Dołączył: 04 Paź 2010
Posty: 264

PostWysłany: 2012 02 26 19:33    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

no wlasnie kurcze z tego co w internecie wyczytalem to moze byc martwy zab...
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
bezpostaciowy



Dołączył: 02 Lip 2009
Posty: 155
Skąd: Gdańsk

PostWysłany: 2012 02 26 21:28    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Mi dentysta powiedział, że jedynka jest lekko ciemniejsza od innych zębów i że to może być martwy ząb. Zdziwiłem sie na początku, ale jak patrze teeraz w lustro to rzeczywiście jest on zauważalnie ciemniejszy.
Ciekawe co można z tym robić. Czy nie jest tak, że wg. medycyny to już jest nie do odratowania?
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
hunab-ku



Dołączył: 11 Cze 2007
Posty: 1093
Skąd: Łódź

PostWysłany: 2012 02 28 15:42    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

No właśnie ...

Z tego co piszecie ... te ciemne/czerwone zęby to raczej martwe zęby.
Nie można im życia wrócić, bo zerwał się pęczek naczyniowo-nerwowy i miazga została odcięta od odżywiania. Taki zawał miejscowy jak gdyby ....

Leczenie:
- raczej usunięcie
- lub enedodotycznie ... jak jeszcze resorpcja korzenia się nie zaczęła

Raczej taki zębów w takim stanie zostawiać się nie powinno ... bo jest to martwa miazga i zawsze może ulec tzw martwicy rozpływnej ... zgorzeli i skończy się to ropniem i ... antybiotykiem, nacięciem i ekstrakcją w niepełnym znieczuleniu ...
... choć oczywiście nie zawsze tak to musi przebiegać Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Kaos



Dołączył: 04 Paź 2010
Posty: 264

PostWysłany: 2012 02 28 16:51    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

zmartwiles mnie,
na dniach udam sie do lekarza...
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
hunab-ku



Dołączył: 11 Cze 2007
Posty: 1093
Skąd: Łódź

PostWysłany: 2012 02 28 21:23    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Tak ...
Ja też takich sytuacji nie lubię ...
Najgorzej jest (mi) leczyć dzieci ...
Tak bardzo to przeżywają ... bidulki małe Sad
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum INEDIA, NIEJEDZENIE, POST I INNE TEMATY Strona Główna -> Leczenie, Oczyszczanie Ciała i Umysłu, Zdrowie, Medycyna. Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następny
Strona 4 z 6

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group